Katarzyna Kretkowska fot. FB K. Kretkowska

Posłanka Kretkowska: “Pomóżcie odkłamać sytuację uchodźców w Usnarzu!”

Posłanka zwróciła się z apelem o odkłamanie sytuacji uchodźców w Usnarzu. “Jeśli oni symulują, to czemu rząd Polski każe ich zasłaniać cały czas przed naszym wzrokiem, a nie, na odwrót, odsłania, by tę ewentualną maskaradę nam pokazywać?” – pyta posłanka.

Katarzyna Kretkowska, posłanka Lewicy z Poznania, jest cały czas na miejscu w Usnarzu. Próbowała przeprowadzić kontrolę poselską działań straży granicznej, ale jej na to nie pozwolono, mimo że to wbrew prawu. Teraz opublikowała swój apel w mediach społecznościowych:
“Prostym kłamstwem jest twierdzenie, że tych 32 uchodźców nie jest w potrzebie, że mają jedzenie i opiekę że strony Białorusinów, a w ogóle to co parę dni są przez nich wymieniani. To jest czysta nieprawda, próba odczłowieczenia tych ludzi, odebrania im naszego współczucia czy chęci pomocy im” – napisała. – “Jak można tego dowieść? Bardzo prosto – wystarczy, by polska Straż Graniczna odsłoniła ich i pokazała. Na polecenie MSWiA są oni bowiem od blisko dwóch tygodni zasłonięci sukami policyjnymi, wozami wojskowymi, namiotami Straży Granicznej przed widokiem z polskiej strony. Polacy i Polki są odgradzani od nich 250-metrowym pasem łąki, strzeżonej przez policję”.

Posłanka przypomina, że zgodnie z rządową propagandą to nie są Afgańczycy, tylko turyści z Iraku, którzy mają full jedzenia od Łukaszenki i którzy symulują.
“Jeżeli tak jest, to czemu rząd Polski każe ich zasłaniać cały czas przed naszym wzrokiem, a nie, na odwrót, odsłania by tę ewentualną maskaradę nam pokazywać?” – pyta Katarzyna Kretkowska. – “Nie ma sensu zastanawiać się kto ma rację – propaganda PiS czy aktywiści tam na miejscu z Fundacji Ocalenie. Wystarczy tych ludzi odsłonić! A tymczasem rząd zasłania ich od 2 tygodni przed naszymi oczyma by kłamać na ich temat i grać tą 32-osobową grupą uciekinierów z Afganistanu w okrutną polityczną grę z Łukaszenką. Są to uchodźcy z Afganistanu – posiadamy ich wszystkich dowody osobiste. Zostali wywiezieni przez polską Straż Graniczną w to miejsce 20 dni temu, po tym, jak po 9 dniach błąkali się w podlaskich lasach. Ktoś z mieszkańców w dobrej wierze zadzwonił po pomoc dla nich, przybyła policja, też zapewne w dobrej wierze wezwała Straż Graniczną – uchodźcy prosili o ochronę międzynarodową. Straż przybyła na miejsce, wsadziła ich do ciężarówek obiecując zawiezienie do ośrodków dla uchodźców, a tymczasem odstawili ich w to nieszczęsne miejsce w Usnarzu na granicy z Białorusią. Przez pierwsze 2 tygodnie tkwili trochę po polskiej, trochę po białoruskiej stronie, na tych kilkunastu metrach kwadratowych, po czym 6 dni temu przed przybyciem przedstawiciela polskiego RPO nasza policja przepchnęła ich 3 metry dalej na stronę białoruską.

Jednych Afgańczyków ewakuujemy, innych w tej samej sytuacji używamy jako pionków w przepychance z Łukaszenką. To się nie godzi, to niezgodne z prawem i wszelkimi względami humanitarnymi! Proszę – nie pozwalajmy na to. Ze swojej strony jako posłanka zwróciłam się już oczywiście oficjalnie do rządu polskiego. I nie piszę tutaj tego wszystkiego by “się lansować”, jak chcą cyniczne trolle”.

Zdaniem posłanki potrzebny jest nacisk społeczny wszystkich Polaków, bo po drugiej stronie jest 32 ludzi, a nie przedmiotów. I oni koczują na gołej ziemi już dwudziesty pierwszy dzień. Wczoraj 10 z nich miało krew w moczu i temperaturę, jak informowaliśmy, na ich prośbę została wezwana karetka.

“Jeżeli to nieprawda, to dlaczego na polecenie polskiego MSWiA cały czas ich się przed nami zasłania tymi policyjnymi sukami? A komunikację zagłusza? – pyta Katarzyna Kretkowska. – To podłe, to niegodziwe. To trzeba wreszcie zakończyć!”.

0 0 votes
Oceń artykuł
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze