Polska: Jarosław Gowin wyrzucony z rządu!

Powodem była, jak wyjaśnił Piotr Müller, rzecznik rządu, utrata zaufania pozostałych członków rządu do wicepremiera, krytycznie tez oceniali jego wywiązywanie się z obowiązków. Dlatego premier Mateusz Morawiecki wystąpił do prezydenta o jego odwołanie.

Jak powiedział Piotr Müller podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej – dziwnym zbiegiem okoliczności akurat w czasie odbywających się w całej Polsce demonstracji przeciwko tzw. lex TVN, którego nie popierał także Jarosław Gowin – głównym zarzutem wobec byłego wicepremiera było to, że podważa założenia Polskiego Ładu. To miało być widoczne, jak podaje Onet.pl, w jego nierzetelnych działaniach i komentarzach dotyczących reformy podatkowej, która obniża podatki 18 mln obywateli, tymczasem działania wicepremiera dotyczące ustaw dotyczących obniżki podatków były znikome. Otwarta krytyka Polskiego Ładu przez wicepremiera była rozpoczęciem konfliktu między nim a Mateuszem Morawieckim, który uznał, że nie będzie tego tolerował. Stąd decyzja o jego odwołaniu.

Nie bez znaczenia dla całej sprawy była odwołanie z rządu wiceminister Anny Korneckiej z Porozumienia, która również nie zgadzała się z założeniami Polskiego Ładu, czemu dała wyraz w wielu wypowiedziach medialnych. Zdaniem PiS wszystkie uzgadniała z Jarosławem Gowinem, który zresztą zaraz po jej dymisji powołał ją na stanowisko swojego pełnomocnika ds. inwestycji i Zielonego Ładu. Można więc powiedzieć, że wymiana ciosów między koalicjantami trwa już od jakiegoś czasu.

Müller podkreślił też, że politycy Porozumienia nadal mogą się czuć zaproszeni do współpracy, ale bez Gowina. Sami muszą więc podjąć więc decyzję, czy popierają Polski Ład, czy nie.

Czy jednak usunięcie Gowina nie oznacza, że przy kluczowych dla PiS aktach prawnych zabraknie większości podczas głosowań w Sejmie? Rzecznik stwierdził, że PiS nie ma takich obaw. Jego zdaniem wśród parlamentarzystów znajdzie się wystarczająco dużo osób, które będą popierać reformy PiS. Nie należy także, jego zdaniem obawiać się wcześniejszych wyborów z tych samych powodów: w parlamencie nie zabraknie osób, które będą popierać reformy PiS.

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla PAP mówił zresztą, że PiS ma nie tylko 232 posłów w klubie, ale aż 237 posłów, którzy wspierają rząd, więc rządzenie bez Porozumienia jest jak najbardziej możliwe, choć oczywiście będzie trudniejsze. Ale jego zdaniem opozycja jest za słaba i zbyt rozdrobniona, doprowadzić do przegłosowania wotum nieufności dla tego rządu.

Jak informuje Onet.pl, Jarosław Gowin, najbardziej zainteresowany w tej całej sprawie, jeszcze 10 minut wcześniej, tuż przed konferencją rzecznika rządu, na której ogłoszono jego odwołanie, nie miał o nim pojęcia.

2 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze