Policja weszła do tunelu “Czajki”. Awaria była sabotażem?

Funkcjonariusze policji i prokuratury dokonali oględzin tunelu ze względu na doniesienie złożone przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji o możliwości sabotażu. Jednak zdaniem prowadzących oględziny nic tej hipotezy nie potwierdza.

Hipoteza o sabotażu albo ataku terrorystycznym pojawiła się w ubiegłym tygodniu. Powodem takich podejrzeń jest fakt, że specjaliści, w tym naukowcy z Politechniki Warszawskiej, przeprowadzili przegląd eksploatacyjny, stwierdzili, że wszystko jest szczelne i działa jak należy – a dzień później doszło do tak poważnej awarii. Albo więc specjaliści się pomylili – albo w oczyszczalni doszło do sabotażu.

Jednak jak informuje “Rzeczpospolita”, policja i prokuratura po oględzinach tunelu stwierdziły, że w “Czajce” nie doszło do sabotażu. Na miejscu nie znaleźli niczego, co potwierdzałoby teorię o celowym uszkodzeniu rury, na przykład przez ładunek wybuchowy. Sama konstrukcja tunelu nie została naruszona, a wyrwana posadzka była efektem nadmiernego naporu ścieków i ciśnienia z uszkodzonej rury. Nie było śladów okopceń i innych charakterystycznych dla użycia materiałów wybuchowych. Zniszczona została tylko rura, a do tego, zdaniem ekspertów, ścieki w zupełności wystarczyły.

Dziennikarze pytali ekspertów po kontroli, czy możliwe byłoby uszkodzenie rury przez ładunek umieszczony nie w tunelu, ale bezpośrednio w rurze. Wówczas nie byłoby żadnych śladów w tunelu. Jednak zdaniem ekspertów to niemożliwe, ponieważ system monitoringu tam zainstalowany wychwytuje nawet niewielkie przedmioty, więc z pewnością wychwyciłby także ładunek wybuchowy.

el

Dodaj komentarz

avatar