Podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej w Poznaniu nie będzie?

fot. UMP

Prezydent Jacek Jaśkowiak zapewnił, że miasto nie planuje podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej. Powodem są remonty i związane z nimi utrudnienia komunikacyjne. Dlatego o podwyżce miasto pomyśli wtedy, gdy remonty się zakończą.

Prezydent Jaśkowiak powiedział portalowi „Transport Publiczny”, że wprawdzie wiele miast, ze względu na wzrost kosztów utrzymania komunikacji publicznej, poniosło ceny biletów, jednak Poznań nie zamierza tego robić w najbliższym czasie. Nie dlatego, by koszty komunikacji w Poznaniu nie wzrosły: wzrost choćby tylko cen prądu dla miejskich tramwajów i autobusów to dotkliwy cios dla finansów miasta. I chociaż MPK rozpoczęło przygotowania do montażu paneli fotowoltaicznych na dachu tramwaju – to jest to rozwiązanie pilotażowe, znajdzie się na dachu tylko jednego pojazdu, a w dodatku wyprodukowany przez urządzenie prąd wystarczy tylko do zasilenia systemu sterowania, kasowników i tablic informacyjnych.

Szansą na ograniczenie kosztów jest wykorzystanie energii generowanej przez naszą instalację termicznego przekształcania odpadów komunalnych. Rocznie wytwarza ona wolumen rzędu 100 tysięcy megawatogodzin. To aż 2/3 całkowitego zapotrzebowania Poznania na energię elektryczną.

Jednak prezydent jest zdania, że dopóki nie zakończą się wszystkie remonty w mieście i związane z tym utrudnienia komunikacyjne, nie widzi możliwości wprowadzenia podwyżki cen. Komfort podróżowania obecnie pozostawia wiele do życzenia – za co prezydent ponownie przeprosił – ale remonty były konieczne.

Sytuację z komunikacją pogarszają też okoliczności, które nie są związane z remontami – jak choćby brak kierowców. To problem nie tylko poznańskiego przewoźnika, ale i wielu innych w kraju, ponieważ miejskie spółki nie są w stanie zaoferować wynagrodzeń konkurencyjnych do tego, co oferują choćby firmy transportowe, no i odpowiedzialność przy przewozie ludzi jest większa niż przy przewozie towaru.

Prezydent zapewnił więc, że co najmniej do połowy 2023 roku podwyżki cen biletów nie będzie, a on sam zrobi wszystko, by nie było więcej cięć w rozkładach jazdy. Nadal będą też prowadzone inwestycje w komunikację publiczną, jak drugi etap budowy trasy tramwajowej na Naramowice, choć jeśli zabraknie środków z Unii Europejskiej, z Krajowego Planu Odbudowy czy też z Funduszu Spójności, inwestycje w transport publiczny mogą być znacznie trudniejsze.

Zdaniem Jacka Jaśkowiaka należy też zachęcać poznaniaków do podróży rowerem – obecnie 10 proc. podróży w mieście odbywa się w ten sposób – lub na piechotę. Tylko zwiększanie udziału podróży innymi środkami lokomocji niż samochód pozwoli odkorkować miasto, zwłaszcza z tak ciasnym centrum jak Poznań. A inwestycje w drogi rowerowe, z których korzysta coraz więcej osób, pokazują, że poznaniacy chcą korzystać z alternatywnych środków transportu.

Podziel się: