fot. Wojtek Lesiewicz

Pedro Tiba robi różnicę! Oceniamy piłkarzy po meczu Lecha z Pogonią

Lech zremisował u siebie z Pogonią Szczecin 1:1. Mimo, że początkowo kibice liczyli na trzy punkty to wynik z całą pewnością trudno uznać za zły ze względu na grę w osłabieniu poznaniaków przez część meczu.

Więcej informacji o przebiegu meczu można znaleźć w naszej relacji.

Poniżej oceny piłkarzy Lecha. Skala 1-10, ocena wyjściowa to 5.

Van der Hart – 5

Bramkarz Lecha w tym meczu nie miał zbyt wielu okazji, żeby się wykazać. Zaliczył jeden błąd w przyjęciu piłki, ale nie było z tego zagrożenia dla gościa. Przy straconej bramce nie miał większych szans.

Satka – 6

Początek meczu nieco lepszy w wykonaniu Satki, następnie mniej widoczny.

Salomon – 6

Wydawał się nieco pewniejszym z duetu środkowych obrońców.

Milic – 5

W jednej sytuacji mógł wypić piłkę zmierzającą na rzut rożny. Oprócz tego występ poprawny.

Douglas – 6

Dawał zdecydowanie najwięcej z obrońców w ofensywie. Przy straconej bramce dla Lecha, dał się wyprzedzić Zahoviciowi, ale  zawiniła cała linia defensywna.

Karlstrom – 5

Grał poprawnie, ale też niczym się nie wyróżnił. W przerwie meczu trener zdecydował, żeby zmienić go mimo, że Kvekveskiri miał już żółtą kartkę.

Kvekveskiri – 4

W spotkaniu grał dobrze, ale bardzo duży minus za czerwona kartkę. Ciężko dokładnie stwierdzić co się wydarzyło na boisku. Leżący Kvekveskiri próbując wstać (?) zahaczył nogą piłkarza Pogoni. Ciężko ocenić czy był to przypadek. Sędzia nie miał wątpliwości i dał pomocnikowi drugą żółtą kartkę. Pierwsze “kartonik” zawodnik otrzymał w 41′ minucie za nieudany wślizg.

Skóraś – 4

Nie wniósł zbyt wiele w tym meczu. Miał jedną sytuację, gdzie mógł ładnie rozegrać, ale nie wyszło mu to zbyt dobrze. Zmieniony już w przerwie. Słusznie.

Amaral – 6

Kilka wyborów było zastanawiających, kilka błędnych. Niewątpliwie natomiast Amaral przejawiał dużą ochotę do gry i był aktywny na boisku.

Kamiński – 6

Kilka razy pokazał się z dobrej strony. W pierwszej połowie jego akcja była jednym z ciekawszych momentów (chociaż pierwsza połowa nie miała ich dużo…).

Ishak – 6

Sytuacji miał mało, bramki nie zdobył. Ale walczył o piłki i robił co mógł. Momentami wydawał się sfrustrowany grą kolegów.

Tiba – 8

Wszedł po przerwie za Skórasia. Od początku drugiej połowy gra Lecha wyglądała też zdecydowanie lepiej. Oddał bardzo groźny strzał na bramkę Pogoni, po którym Stiplica musiał się wysilić. W doliczonym czasie gry doprowadził do wyrównania.

Na boisko weszli jeszcze Sobiech, Marchwiński, Ramirez i Pereira. Grali natomiast zbyt krótki, żeby można było ocenić ich występy.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze