Minister Ziobro oburzony decyzją KE o nieprzyznaniu dotacji z powodu “stref wolnych od LGBT”

Zbigniew Ziobro uważa, że ta decyzja jest bezzasadna i bezprawna. Zwrócił się więc do premiera, by ten podjął stosowne działania wobec KE.

Jak informowaliśmy, sześć polskich miast nie dostanie dofinansowania unijnego z programu “Partnerstwo miast” – właśnie dlatego, że ogłosiły się “strefami wolnymi od ideologii LGBT”. Jak informuje portal NaTemat.pl, minister sprawiedliwości uznał, że ta decyzja Komisji Europejskiej jest bezprawna i bezzasadna, dlatego premier polskiego rządu powinien podjąć działania, które zapobiegną stosowaniu “aktów bezprawia” przez KE.

Dlaczego minister uważa decyzję za bezprawną? Powołuje się na Traktat UE, który nakłada na komisje obowiązek poszanowania tożsamości narodowej poszczególnych państw członkowskich, a także równości obywateli, którzy mają prawo do swobodnego kształtowania opinii i poglądów. A skoro tak, to nie można na nich wywierać żadnej presji związanej z ideologią czy poglądami unijnych urzędników. Minister zaapelował do premiera, by wystąpił w obronie polskich samorządów. Jak? Tego nie sprecyzował.

Minister nie wspomniał jednak, że zgodnie z tym samym Traktatem UE państwa, które go podpisały, zobowiązały się do szanowania wartości i praw podstawowych, w tym zakazu dyskryminowania ze względu na orientację seksualną. Stosowne zapisy są w Traktacie amsterdamskim z 1997 roku, w Karcie Praw Podstawowych z 2000 roku i w dwóch dyrektywach Parlamentu Europejskiego z 2000 roku.

Swoją opinię w tej sprawie wyraził też Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych – nazwał podejście PE “lewackim” i zapowiedział, że nie ma zgody na to, by z powodu lewackiego podejścia odbierano Polsce pieniądze. On z kolei oczekuje zdecydowanej reakcji ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

el

 

Dodaj komentarz

avatar