Mieszkańcy Poznania skarżą się na kościelne dzwony

fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)

Mieszkańcy kolejnej dzielnicy w Poznaniu skarżą się na zbyt głośne dzwony. Tym razem chodzi o kościół pw. św. Ojca Pio na Strzeszynie. Dzwony mają bić nie tylko za głośno, ale i za często, bo co godzinę.

Sprawę opisała Gazeta Wyborcza. Według niej mieszkańcy budynków mieszczących się w pobliżu ulicy Wańkowicza, przy której znajduje się kościół, skarżą się na kościelne dzwony. Dzwony mają być zbyt głośne, w dodatku biją co godzinę od 8.00 do 21.00, a w niedzielę już od 7.30.

Sprawa narasta od kilku miesięcy – bo już latem mieszkańcy składali skargi na zbyt głośne dzwony do proboszcza parafii, księdza Andrzeja Herkta. Według księdza dzwony od tego czasu dzwonią już ciszej i rzadziej, jednak mieszkańcy Strzeszyna uważają, że jeszcze są za głośne i złożyli wniosek o zmierzenie poziomu hałasu do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Badania już się odbyły – i okazało się, że dzwony rzeczywiście nie są zbyt głośne, ale niewiele im do tego brakuje. WIOŚ przeprowadził badania poziomu hałasu w dwóch punktach oddalonych o około 150 metrów od kościoła, a różniących się zabudową – bo w przypadku zabudowy wielorodzinnej dopuszczalny poziom hałasu to 55 decybeli, a w przypadku zabudowy jednorodzinnej 50 decybeli. Tymczasem przy budynkach wielorodzinnych stwierdzono hałas na poziomie 49,4 decybele, a przy domach jednorodzinnych 49,7 decybeli.

Do przekroczenia normy więc nie doszło, ale głośność jest na granicy, proboszcz powinien pilnować, by norma nie została przekroczona, bo może to się skończyć mandatem dla parafii. W Poznaniu było już kilka takich przypadków – dwa lata temu swoje dzwony musiał ściszyć proboszcz kościoła przy ulicy Dąbrówki. Stało się tak jednak dopiero po nałożeniu na parafię mandatu w wysokości 300 zł. Wcześniejsze skargi parafian nie dawały rezultatów.

Podziel się: