Międzychód: Czy w Gorzyniu powstanie kontrowersyjna fabryka?

Zadecydują o tym mieszkańcy w referendum, które odbędzie się 7 marca. I być może ta decyzja zakończy długotrwały konflikt wokół tej inwestycji.

Sprawa ciągnie się od kilku lat, od czasu gdy pojawił się pomysł wybudowania w Gorzyniu pod Międzychodem fabryki mebli i towarzyszącej jej fabryki pianki tapicerskiej. Jednak taka inwestycja wymagała zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla Gorzynia, ponieważ produkcja pianki to produkcja niosąca potencjalnie większe zagrożenie dla środowiska, bo stosuje się w niej środki mogą grozić pożarem lub wybuchem.

Tymczasem gmina Międzychód to gmina żyjąca z turystyki. Czy turyści przyjadą do miejscowości, w której działają gigantyczne fabryki (początkowo mówiono o zatrudnieniu 1000 osób) i której produkcja grozi wybuchem? Dlatego mieszkańcy Gorzynia zaprotestowali i stwierdzili, że nie chcą fabryki bedącej dla nich zagrożeniem.

Radni Międzychodu kilkakrotnie podchodzili do zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, ale ostatecznie nie udało się tych zmian uchwalić – za każdym razem tyle samo radnych było za i przeciw. Zadecydowali więc, że najlepszym rozwiązaniem będzie referendum.

Krzysztof Wolny, burmistrz Międzychodu, nie zamierza zaprzestać walki o fabrykę i namawia do głosowania za fabryką w referendum.
– Jeśli się to nie uda, będziemy musieli szukać innych miejsc. Czekamy na wynik referendum, mamy nadzieję, że będzie pozytywny i będzie możliwe wybudowanie zakładu tu, w Gorzyniu – mówił podczas konferencji prasowej. – Fabryka nie będzie szkodliwa dla otoczenia, ochrona środowiska jest tu priorytetem. A pogłoski o pogorszeniu jakości powietrza przez ten zakład są wyssane z palca.

Burmistrz zapewniał, że liczy na rozsądek mieszkańców, jeśli chodzi o głosowanie w referendum, bo to jest duża szansa dla regionu. Ludzie nie będą już musieli jeździć kilkadziesiąt kilometrów za pracą. Po wybudowaniu fabryki mieliby ją w zasięgu ręki, nie mówiąc już o wpływach do budżetu gminy i innych korzyściach wynikających z powstania dużej firmy i miejsc pracy. Zwracał też uwagę, że inwestorem nie jest podejrzana spółka znikąd, o której metodach pracy nic nie wiadomo, tylko szanowana firma z dużą tradycją, której metody działania są znane.

– Zależy nam na tym, żeby kraina jezior nadal pozostała kraina jezior i ośrodkiem turystycznym – przekonywał burmistrz. – Ale turystyka rozwija się głównie na północy, a południe jest akurat dobrym miejscem do rozwoju przemysłu. Na rozwój infrastruktury turystycznej też są potrzebne pieniądze.

Przedstawiciele inwestora zapewniali z kolei, że działają na najwyższych standardach, a ich działalność jest przyjazna dla środowiska, bo taka jest filozofia firmy.

Referendum zaplanowano na 7 marca. Jeśli mieszkańcy poprą pomysł budowy fabryki, to około 14 miesięcy zajmą procedury administracyjne związane z inwestycją, a później rozpocznie się budowa, która potrwa od 6 do 8 miesięcy. Fabryka mogłaby więc zacząć działać w 2023 roku.

5 1 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze