Po nieudanym starciu z Aarhus GF, piłkarze Lecha Poznań zmieniają cele. Już 6 sierpnia o godzinie 19.00 na Enea Stadionie zmierzą się z reprezentantem Wysp Owczych w ramach eliminacji do Ligi Europy.
Nowe wyzwanie po porażce
Kolejny etap rozgrywek będzie dla drużyny Nielsa Frederiksena przede wszystkim testem mentalnym. Po dotkliwym wyniku z Duńczykami, który przekreślił szanse na grę w Lidze Mistrzów, zespół potrzebuje zwycięstwa, by odzyskać pewność siebie i poprawić atmosferę w szatni.
Zamiast planowanego meczu z klubem z Azerbejdżanu, poznańska ekipa podejmie rywalizację z KI Klaksvik. Awans do Ligi Europy jest traktowany jako istotny sukces, ponieważ poziom tych rozgrywek przewyższa Ligę Konferencji.
Kim jest rywal z Wysp Owczych?
Przeciwnik pochodzi z małej miejscowości, gdzie mieszka około 4,5 tysiąca osób, jednak w swojej ojczyźnie dominuje. Klub prowadzony przez Magnusa Powella zdobył 22 tytuły mistrzowskie oraz 7 razy wygrywał puchar krajowy.
W bieżących eliminacjach do Ligi Mistrzów dwukrotnie wygrali 2-1 z Atert Bissen, choć ostatecznie odpadli po remisie 0-0 i porażce 0-1 z Żalgirisem Kowno.
Mimo międzynarodowego składu, za największe zagrożenie uznaje się lokalnych zawodników – Pala Klettskarda oraz Arniego Frederiksbega. To właśnie ich styl gry musi teraz przeanalizować sztab szkoleniowy Lecha.
Drugie spotkanie zaplanowano na 13 sierpnia w Thorshavn. Jeśli poznański klub wygra ten dwumecz, w 4. rundzie zmierzy się ze zwycięzcą pary FC Thun – Vikingur Reykjavik.
Transmisję z meczu przeprowadzi TVP Sport. Relacji ze spotkania będzie można też posłuchać – m.in. w Radiu Poznań.