Kandydatki na radne. Nowe!

Redakcja portalu TenPoznan.pl wpadła na pomysł, żeby poznaniakom przybliżyć kobiety startujące w nadchodzących wyborach – te, które w samorządzie na poziomie miejskim jeszcze nie działały.

Zakładamy, że pozostałe kandydatki: obecne radne, posłanki czy działaczki partyjne na poziomie ogólnopolskim powinny być już poznaniakom dobrze znane. Chcieliśmy dać poznaniakom możliwie najszerszy przekrój nowych damskich twarzy wśród kandydatów na radnych, przynajmniej tych z czołowych miejsc na listach poszczególnych komitetów.

Każdą z Pań poprosiliśmy o odpowiedź na trzy takie same proste pytania – oto rezultat.

Kandydatki na radne. Nowe!

Kukiz’15: Magdalena Nowak

Dlaczego startuje?
Na moją decyzję złożyło się bardzo wiele rzeczy, nie było to tak że otwarłam oczy po przebudzeniu i pierwsza myśl jaka przyszłam mi do głowy to chęć startu w wyborach, nie było to też postanowienie Noworoczne, absolutnie nic z tych rzeczy.

Generalnie zawsze uważałam że polityka, wybory są to tematy dla osób które są już doświadczone na wielu płaszczyznach, które mają obycie medialne, publiczne. Ale od momentu kiedy zaczęłam działać w stowarzyszeniu, zawsze staraliśmy się rozmawiać z ludźmi, działać społecznie, na tyle ile było to możliwe, poświęcaliśmy każdą wolną chwilę, czy po pracy, czy to w weekendy żeby coś wspólnie zdziałać dla Poznania.

I właśnie dzięki tworzeniu tych wspólnych inicjatyw, podczas rozmów z poznaniakami zaczyna się bardziej dostrzegać problemy, zaczyna się je rozumieć i w pewnym momencie przychodzi taka myśl, czy nie można zrobić coś więcej.

Również Kilkukrotnie miałam okazję brać udział w konsultacjach społecznych dotyczących miasta Poznania i z szokiem przyglądałam się jak władze miasta nie szanują opinii mieszkańców i mają za nic propozycje, które mogłyby wpłynąć na poprawę jakości życia w stolicy Wielkopolski. I wtedy staje się drugoplanowe obycie medialne, najważniejsze w tym wszystkim to chęć realnej zmiany, chęć działania dla mieszkańców, i postawienia tej przysłowiowej „ławeczki” w tym miejscu w którym oni uważają że będzie najlepiej.

To był ten mój wewnętrzny impuls, który popchnął mnie do tej decyzji. Jednak również duże wsparcie wśród najbliższych, wśród działaczy Stowarzyszenia którzy wierzą w moje intencje, przekonania i zaangażowanie i to że dam radę jest bardzo motywujące.

Poznań jest wspaniałym pięknych miastem, oczywiście nie poszerzymy go, ale to właśnie rozmowa z mieszkańcami, wysłuchanie ich potrzeb najwięcej nam powie, co należy zmienić żeby żyło się w nim lepiej i wygodniej.
Prezydent powinien słuchać mieszańców, ale powinien również mieć sztab Słuchających Radnych którzy będą chcieli rozmawiać i słuchać obywateli poznania.

Co chce osiągnąć jako radna?
Najbardziej, to żeby Poznaniak uwierzył i miał świadomość że ktoś go słucha, że miasto nie jest jednostronne tylko kieruje się dobrem wszystkich, żeby usłyszeć od Mieszkańców nie od Urzędników że Poznań idzie ku dobremu.
Zachęcenie również mieszkańców do tego aby bardziej interesowali się swoim przysłowiowym fyrtlem, mieli pojęcie i świadomość na co wydawane są ich pieniądze.

Niestety w polityce jest bardzo małe grono ludzi młodych, a wielka szkoda ponieważ ludzie młodzi są ambitni, mają świeże spojrzeniem na problemy, maja świetne, ciekawe pomysły i takim kluczem do osiągnięcia sukcesu byłoby przyciągnięcie młodych ludzi, żeby bardziej włączali się w problemy miasta.

Co uważam za swój największy atut?
Jednym z większych atutów które z czystym sumieniem mogę sobie przypisać to pracowitość, której rodzice uczyli mnie od dzieciństwa, uczciwość i bycie lojalnym. Na pewno dużym atutem który jest dla mnie ważny, to bycie empatyczna i jednocześnie otwartą na innych ludzi. Zawsze staram się zrozumieć drugą osobę, postawić się w jej sytuacji, jest to również bardzo ważne pod względem społecznym, ponieważ pozwala otworzyć się na potrzeby i punkt widzenia innych osób.

Kandydatki na radne. Nowe!

Lewica: Anna Wachowska-Kucharska
Dlaczego startuję?
Bo urodziłam się w Poznaniu, tu się kształciłam, tu prowadzę niewielką rodzinną firmę. Żyję i działam codziennie w przestrzeni mojego miasta, pomagam sąsiadom, sprawdzam, jak postępują prace przy budowie placu zabaw, szukam środków unijnych na rozbudowę szkoły integracyjnej, idę na odbiór chodnika wybudowanego z środków rady osiedla, piszę projekt do PBO na Kino Letnie, biegnę do ZTM, jako członkini rady osiedla, żeby “cisnąć” kwestie komunikacji na Naramowicach. Kocham to. Kandyduję, bo chcę, żeby Poznań solidarnie dbał o wszystkich mieszkańców i wszystkie mieszkanki bez względu na status majątkowy, kolor skóry, wyznanie czy orientację seksualną. Każdy i każda z nas może dołożyć się do budowy wymarzonego miasta. Ja chcę to robić i mam za sobą 8 lat pracy w radzie osiedla. Uważam, że usługi publicznie muszą działać sprawnie, radni reprezentować obywateli i obywatelki Poznania. Kultura i edukacja to nie są koszty dla samorządu, ale inwestycja, a przestrzeń miasta musi być dostępna dla wszystkich bez barier. Zadanie samorządu to tworzenie wspólnoty.

Co chcę osiągnąć jako radna?
Chcę mieć wpływ na podejmowane decyzje i to nie jest banał.

Co uważam za swój największy atut?
Umiejętność zjednywania sobie ludzi. Determinację w działaniu, i także to, że szkoda mi często czasu na “snucie opowieści” wolę w tym czasie działać wręcz. Nie ma chyba spraw, które odkładam. Mogę na moment z czegoś zrezygnować, jeszcze raz przemyśleć strategię, ale w efekcie osiągnę cel.

Kandydatki na radne. Nowe!

Platforma Obywatelska: Beata Karczewska-Krzemińska
Dlaczego startuję?
Jestem poznanianką i chciałabym mieć wpływ na rozwój i funkcjonowanie mojego miasta. Chcę być zawsze blisko ludzi i dla ludzi. Pragnę spotykać się regularnie z mieszkańcami, rozmawiać o problemach i starać się na bieżąco je rozwiązywać. Wsłuchiwać się w ich głos, to bardzo ważne, wymieniać między sobą swoje spostrzeżenia, pomysły i starać się je wdrażać w życie w miarę możliwości.

Co chcę osiągnąć jako radna?
Chcę zrealizować swój program, ten oficjalny, zawarty w ulotce i swoje pomysły, które czasami może są trochę szalone, ale zawsze z myślą i pożytkiem dla mieszkańców. Być radną to nie znaczy zajmować się tylko okręgiem, z którego się kandydowało. Priorytetem dla mnie jako radnej Poznania jest wsparcie osób niepełnosprawnych, wprowadzając np. bezpłatne taksówki, na podobnej zasadzie, z której korzystają w tej chwili seniorzy. Kwestia ilości tych przejazdów jest do uzgodnienia. Myślę o zwiększeniu finansowania Warsztatów Terapii Zajęciowej. Chciałabym, aby został wprowadzony urlop wytchnieniowy, zarówno dla opiekunów osób niepełnosprawnych, jak i seniorów. Myślę też o jakimś dodatku dla seniorów w postaci bonu na leki. Natomiast jeśli chodzi o priorytet z uwagi na swój okręg, myślę o ułatwieniu bezpośredniego dojazdu mieszkańcom Piątkowa do najbliższego szpitala, czyli przy ul. Juraszów, poprzez stworzenie nowej linii autobusowej lub zmiany trasy już istniejącej.

Co uważam za swój największy atut?
Moim atutem jest otwartość, szczerość i „bycie sobą” w każdej sytuacji. Jestem osobą godną zaufania, lubiącą kontakt z ludźmi i cieszącą się ich szczęściem.

Kandydatki na radne. Nowe!

Nowoczesna: Paulina Stochniałek
Dlaczego startuję?
Startuję, bo jestem w tym wieku i w takim miejscu w życiu, że już dużo wiem, a jeszcze mam energię do działania. Mam też w sobie sprzeciw wobec ograniczania wolności obywatelskich. Jako kobieta po 40-stce rozumiem już, że nie wszyscy ludzie myślą racjonalnie, że jedni radzą sobie lepiej inni gorzej, ale nie zgadzam się na manipulację i straszenie wyimaginowanym wrogiem. Wierzę w lokalny patriotyzm, który przejawia się dbaniem o porządek w najbliższym otoczeniu, rzetelną pracą, płaceniem podatków – także tych lokalnych, wspieraniem miejscowego biznesu, a także gościnnością i otwartością na tych, którzy odwiedzają nasz region, zostawiają tu pieniądze, pracują czy choćby wzbogacają nas kulturowo. Ja nie muszę, ja chcę dać swoją wiedzę i doświadczenie.

Co chcę osiągnąć jako radna?
Jako radna będę wspierać wszelkie inicjatywy łączące szkolnictwo wyższe z biznesem. Studia wyższe powinny odpowiadać na potrzeby rynku pracy. Moją specjalizacją jest rynek pracy IT. W Polsce według różnych badań brakuje dzisiaj ok 200 tys. specjalistów. Stykam się z tym problemem w codziennej pracy. Zależy mi, by poznańskie uczelnie mogły się szczycić skutecznym kształceniem młodzieży znajdującej dobrze płatna pracę. Do tego potrzeba dużych nakładów finansowych, szczególnie w zakresie infrastruktury – i będę forsować rozsądne pomysły takiego partnerstwa. Kolejnym problemem jest smog, który również w Wielkopolsce jest coraz większym problemem. Uświadamianie bezpośredniego zagrożenia zdrowia, szczególnie kobiet w ciąży, dzieci i osób starszych to jedno zadanie, ale drugie to konkretne programy mające na celu poprawę jakości powietrza. Jestem zagorzałą kibicką sportową. Zdrowa, wysportowana młodzież, dla której dowolna forma ruchu jest przyjemnością – to kolejne moje wyzwanie. Jako radna sejmiku wojewódzkiego będę wspierać te inwestycje, które przyczyniają się do zdrowego trybu życia. Nie tylko piłka nożna, która z osobistych powodów jest mi bliska, ale też inne sporty drużynowe i indywidualne powinny mieć w Wielkopolsce odpowiednią bazę treningową.

Co uważam za swój największy atut?
Łączenie ludzi poprzez działanie na rzecz wspólnej korzyści. Bez względu na światopogląd jestem przekonana, że wszyscy chcemy oddychać czystym powietrzem, chcemy by nasza młodzież mogła pracować i rozwijać swoje pasje, więc skupiamy się na merytoryce i zadaniach zamiast obrzucać się ideologią. Jestem osobą zdecydowaną, pewną siebie i skuteczną, jednocześnie po prostu miłą. Myślę, że poznaniacy zawsze chcieli decydować o sobie i cenili jakość i rzetelną pracę. I to właśnie oferuję.

Kandydatki na radne. Nowe!

Prawo do Miasta: Aleksandra Sołtysiak-Łuczak
Dlaczego startuję?
Startuję, bo Jeżyce powinny w końcu mieć radną miejską, która mieszka na Jeżycach, która zna potrzeby mieszkańców i mieszkanki tego osiedla. Jestem przewodniczącą rady osiedla, więc znam ich potrzeby.

Co chcę osiągnąć jako radna?
Stawiam na edukację, zieleń i uspokojenie ruchu. Nasze szkoły na Jeżycach mają swoją historię: to nie są nowe szkoły, więc ich remonty bardzo dużo kosztują, choćby dlatego, że obejmuje je ochrona konserwatora zabytków. Chcę, by w naszych szkołach była przyjazna atmosfera, by były szafki, w których dzieci będą mogły zostawiać książki. Chcę także, by dzieci jeżyckie korzystały z basenu wojskowego, który mają tak blisko, zamiast jeździć na Termy Maltańskie, by uczyć się pływać. Jeżyce potrzebują zieleni i to jest ogromna inwestycja, która musi w końcu się rozpocząć. Mówię o trwałych nasadzeniach, kieszonkowych terenach zielonych, no i oczywiście parku na północy dzielnicy. Kolejny problem to uspokojenie ruchu: należy zlikwidować tranzyt na Jeżycach, musimy postawić na komunikację miejską dostępną dla wszystkich. Potrzebujemy porządnego przystanku wiedeńskiego na rynku Jeżyckim. Nie może być tak, że osoby starsze lub rodzice z wózkiem muszą iść na przystanek Polna czy Most Teatralny, by wsiąść do tramwaju.

Zostałam wychowana w duchu społecznikowskim, od dziecka angażuję się w różne działania, najpierw z rodzicami, później już samodzielnie. Zapisałam się do stowarzyszenia kobiet KONSOLA, byłam członkinią stowarzyszenia My Poznaniacy, teraz jestem członkinią Prawa do Miasta. Kiedy Platforma Obywatelska wraz z ówczesnym prezydentem Grobelnym chciała sprywatyzować wszystkie żłobki publiczne, wraz z innymi kobietami zatrzymałyśmy ten program. Wywalczyłyśmy także pierwsze dopłaty dla rodziców posyłających dzieci do żłobków prywatnych.

Co uważam za swój największy atut?
Znajomość dzielni. Zrobiliśmy diagnozę potrzeb w szkołach, badaliśmy też potrzeby mieszkańców. Zresztą z jeżyczanami rozmawiam na co dzień, bo tu mieszkam i tu żyję. Chodzimy tymi sami chodnikami, jeździmy tymi samymi tramwajami i robimy zakupy w tych samych sklepach. Moje dziecko chodzi do naszej rejowej szkoły. Moim atutem jest to, że znam Jeżyce.

Zebrała: Lilia Łada

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze