Jacek Jaśkowiak fot. Karolina Adamska

Jacek Jaśkowiak odpisał Stonewall w sprawie karty LGBT. “Czujemy spory zawód”

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, odpisał grupie Stonewall w sprawie wprowadzenia w Poznaniu karty LGBT. – Czujemy spory zawód – przyznają działacze.

Z pomysłem wprowadzenia w Poznaniu karty LGBT, wzorowanej na tej warszawskiej, działacze grupy Stonewall wyszli około miesiąca temu. – Wśród ponad 670 000 osób przebywających w Poznaniu nawet 67 000 należy do społeczności LGBT+. Mieszkamy tu, płacimy podatki, zakładamy rodziny i, tak jak wszyscy obywatele i obywatelki, dążymy do osiągnięcia osobiście pojmowanego szczęścia – argumentowali. – Obowiązkiem władzy samorządowej jest opieka nad lokalną społecznością, w szczególności zaś osobami zagrożonymi dyskryminacją i wykluczeniem – uważają działacze. – Dostrzegł to Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy, Rafał Trzaskowski, podpisując deklarację “Warszawska Polityka Miejska na rzecz Społeczności LGBT+”. Dokument ten, zawiera szereg rozwiązań, których wdrożenie będzie kamieniem milowym dla bezpieczeństwa i komfortu życia stołecznej społeczności LGBT+.

Początkowo byli pełni entuzjazmu. Trudno im się dziwić. Poznań uchodzi za jedno z najbardziej liberalnych miast w Polsce, a Jacek Jaśkowiak osobiście wielokrotnie podkreślał swoje poparcie dla osób LGBT.

– Nie otrzymałem jeszcze listu, wiem tylko, że został on wysłany – mówił nam dzień po wysłaniu listu przez grupę Stonewall Jacek Jaśkowiak. – Wczoraj uczestniczyłem w jubileuszu Uniwersytetu Poznańskiego, także jeszcze nie znam propozycji z listu. Natomiast jeśli chodzi o działania związane z wykluczeniami to ja to zawsze wolę traktować szerzej. Nie chciałbym tego ograniczać tylko i wyłącznie do tego środowiska (LGBT – red.). Uważam, że powinniśmy działać w taki sposób, żeby ta różnorodność była akceptowana i rozumiana szerzej, a nie tylko przez pryzmat orientacji seksualnej.

Wypowiedź bardzo dyplomatyczna, ale brak entuzjazmu prezydenta Poznania do propozycji był już wtedy odczuwalny. Obecnie wydaje się, że ten dystans urósł. – Uprzejmie dziękuję za przekazaną propozycję założeń Poznańskiej Karty LGBT+ – czytamy w odpowiedzi Jacka Jaśkowiaka, skierowanej do grupy Stonewall. – Uznając za zasadne rzetelne przeanalizowanie Państwa inicjatywy, przekazałem sprawę celem wypracowania stanowiska powołanemu przeze mnie w grudniu 2018 r. Zespołowi ds. Polityki Równości i Różnorodności. Jestem przekonany, że dzięki współpracy zaangażowanych w politykę równościową partnerów społecznych – organizacji pozarządowych, samorządu terytorialnego, niezależnych ekspertek i ekspertów – uda nam się wypracować satysfakcjonujące rozwiązanie dla poznańskiej społeczności LGBT+.

Reakcja działaczy Stonewall? Rozczarowanie. – Doceniamy wyrażoną w liście wolę współpracy. Mimo wszystko czujemy spory zawód – twierdzą działacze w swoim oświadczeniu. – Podpisanie przez prezydenta Jaśkowiaka poznańskiej Karty LGBT+ nie wprowadziłoby samo w sobie żadnych formalnych zmian. Byłoby tylko i aż wyrazem politycznej woli ich przeprowadzenia. Przyniosłoby to dwa podstawowe skutki – po pierwsze motywowałoby zainteresowanych urzędników i urzędniczki do możliwie najsprawniejszej pracy nad naszymi propozycjami. Po drugie byłoby symbolicznym potwierdzeniem i wzmocnieniem równościowej polityki miasta Poznania. Prezydent Jaśkowiak twierdzi, że takie symboliczne gesty nie są potrzebne. Nie zgadzamy się z tym. Przypominamy, że już kilkanaście samorządów podpisało uchwały przeciwko społeczności LGBT+. Wobec tak szokującego ostracyzmu, w dodatku popartego urzędowym majestatem, gest podpisania poznańskiej Karty LGBT+ byłby bezcenny. Warszawa pozostaje jak dotąd jedynym polskim miastem, który na taki gest się zdecydowało.

– Nasze obawy wzbudza również póki co dość niejasny sposób działania Zespołu ds. Polityki Równości i Różnorodności – dodają działacze. – Nie znamy harmonogramu jego pracy, głównych celów, nie wiemy kiedy odbędzie się najbliższe spotkanie ani ile odbyło się do tej pory. Nie mamy wątpliwości co do tego, że w jego skład wchodzą kompetentne osoby. Rozumiemy również, że nowy podmiot musi w pierwszej kolejności wypracować swoje metody pracy. Niemniej jednak uważamy za uzasadnioną obawę, że opiniowanie propozycji poznańskiej Karty LGBT+ może potrwać miesiące, jeśli nie lata. Nienawiść do osób LGBT+ narasta w szokującym tempie. Nie możemy sobie pozwolić na taką zwłokę.

1
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
posi
Gość
posi

Dobrze że się prezydent zreflektował, boi się, że go nie wybiorą. lGBT to straszna ideologia , niedługo to heteroseksualni byliby na cenzurowanym.