dworzec PKP L. Łada

Dlaczego uchodźcy z Ukrainy podróżują okrężnymi trasami? PKP odpowiada

Uchodźcy z Ukrainy, zanim dotrą do miejsca docelowego, często niepotrzebnie objeżdżają pół Polski – alarmują nas wolontariusze na poznańskim dworcu PKP. Co na to PKP? „Podróżni z Ukrainy otrzymują niezbędną pomoc” – zapewnia Katarzyna Grzduk, rzecznik prasowy PKP Intercity.

Jak już podawaliśmy, od wolontariuszy działających na dworcu PKP w Poznaniu docierają do nas informacje, że wielu uchodźców przyjeżdżających z województwa lubelskiego przesiada się w stolicy Wielkopolski na pociągi do Wrocławia, Legnicy i innych miejscowości Dolnego Śląska. Było też kilka osób, które przez Poznań jechały do Pragi.

Wolontariusze zwracają uwagę, że osobom jadącym z Przemyśla byłoby znacznie wygodniej przesiadać się na przykład w Katowicach, co skróciłoby im drogę o dwie, a może nawet trzy godziny. Przy ich krańcowym zmęczeniu to naprawdę ważne: trzy godziny mniej w pociągu, nie mówiąc już o tym, że w ogóle najlepiej byłoby, gdyby wsiadali do pociągów jadących bezpośrednio do miejsca docelowego, bez przesiadek. Po co, jadąc z Przemyśla, mają się w Poznaniu przesiadać na pociąg do Szczecina, skoro mają z Przemyśla bezpośrednie połączenie ze stolicą Pomorza Zachodniego?

Nieco gorzej wygląda sytuacja osób jadących z Chełma, które muszą się przesiadać, bo z tego miasta jest mniej połączeń. Ale i na tej trasie można choćby zmniejszyć liczbę przesiadek, by uchodźcy nie docierali do miejsca docelowego tak krańcowo zmęczeni.

Co na to PKP? Jak zapewnia Katarzyna Grzduk, rzecznik prasowy PKP Intercity, podróżni z Ukrainy otrzymują na granicy pomoc, jaka jest im potrzebna.
„Podróżni z Ukrainy docierają do stacji przygranicznych m.in. w Przemyślu, Chełmie i Hrubieszowie, gdzie otrzymują niezbędną pomoc, posiłek i informację o dalszej możliwości transportu” – wyjaśnia. – „Warto podkreślić, że spółka cały czas ściśle współpracuje z władzami RP, a także z wojewódzkimi centrami zarządzania kryzysowego i władzami lokalnymi. Wojewodowie pełnią rolę koordynatorów i wskazują możliwe lokalizacje dalszej podróżny uchodźców. Uchodźcy przekraczający granicę w regionie lubelskim mogą również liczyć na pomoc wolontariuszy, którzy w zależności od zainteresowania kierują podróżnych na rejsowe i dodatkowe pociągi POLREGIO, TLK i IC z przesiadką w Lublinie Głównym, by dalej mogli kontynuować podróż do Krakowa, Katowic lub Wrocławia”.

Dlaczego w takim razie część uchodźców dociera do Poznania i dopiero tu przesiada się na pociąg do Wrocławia? Okazuje się, że wyjaśnienie jest proste, przynajmniej według PKP: bo tu wyznaczono punkt przesiadkowy, dlatego tu zatrzymuje się specjalny dodatkowy pociąg PKP Intercity w relacji Chełm – Rzepin, gdzie uchodźcy przesiadają się na pociąg do Berlina.

„Uchodźcy korzystający z tego połączenia mogą w Poznaniu przesiąść się do pociągów rejsowych w innych kierunkach np.: Wrocław, Szczecin czy Świnoujście” – podkreśla rzeczniczka. – „Wybór poszczególnych połączeń uzależniony jest także od godziny przyjazdu do Polski i możliwości dalszego odbywania podróżny, szczególnie w godzinach wieczornych. Warto podkreślić, że na stacji Poznań Główny podróżni, podobnie jak na innych dworcach, mają zapewnioną opiekę wolontariuszy i pomoc przy wsiadaniu/wysiadaniu. Należy zauważyć, że część uchodźców nie deklaruje konkretnego kierunku podróży, nie są bowiem w stanie lub nie mają możliwości określić docelowego miejsca swojej podróży, dlatego ważna jest wyżej wspomniana współpraca przewoźnika z lokalnymi władzami. Obecna sytuacja jest bardzo dynamiczna. Dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić wszystkim pasażerom bezpieczne i sprawne przejazdy tam, gdzie mogą liczyć na dalszą pomoc”.