fot. pixabay

Czy Polska przekaże Migi-29 Ukrainie?

Rozmowy o przekazaniu polskich Migów-29 na Ukrainę trwają i nie są łatwe. Bo z jednej strony przekazanie Migów może zwiększyć napięcie między NATO a Moskwą, a z drugiej – Polska chce w zamian od USA samoloty F-16. Czy Amerykanie się na to zdecydują?

Pomysł wysłania swoich Migów na Ukrainę Polska rozważa od ubiegłego tygodnia. Trwa modernizacja naszej floty powietrznej i gdy w 2024 roku pierwsze F-35 przylecą do Polski jako efekt umowy podpisanej w 2020 roku na dostawę 32 takich samolotów, to Migi nie będą już potrzebne.

Przekazanie ich Ukrainie już teraz jest możliwe, ale trzeba się liczyć z tym, że spowodowałoby skutki w relacjach między Rosją a NATO. Jakich? Na pewno wzrost napięcia, a pozostałe skutki politycy właśnie rozważają. Chociaż Stany Zjednoczone nie sprzeciwiły się pomysłowi przekazania Migów.

W dodatku Polska chciałaby w zamian za przekazanie Migów na Ukrainę kilka myśliwców F-16, które by je zastąpiły. Waszyngton właśnie zastanawia się nad tą sprawą i konsultuje z sojusznikami, propozycję popierają też senatorowie Rob Portman i Jeanne Shaheen. Oboje wysłali list do prezydenta Joe Bidena w tej sprawie zapewniając wsparcie nad zdobyciem pieniędzy w budżecie na sfinansowanie transferu. Jednak problemem może być też to, że zgodnie z amerykańskim prawem nie wolno eksportować niektórych części F-16.

Rozmowy między Warszawą a Waszyngtonem trwają, a na razie państwa europejskie wysyłają na Ukrainę broń przeciwpancerną i przeciwlotniczą, broń strzelecka i inną amunicję. Z kolei USA wysłały do Europy 12 tys. żołnierzy, strzegących wschodniej flanki NATO głównie w Polsce. Mogą oni prowadzić także misje humanitarne, gdyby była taka konieczność, a liczba uchodźców przerosła możliwości Polski i pozostałych państw UE.

Wydawało się, że sprawa jest załatwiona, gdy Josep Borrell, szef dyplomacji Unii Europejskiej w weekend poinformował, że kilka krajów wkrótce przekaże myśliwce siłom zbrojnym Ukrainy. Jednak rozmowy nadal trwają, a do fizycznego przekazania samolotów nie doszło. I kiedy dojdzie – nie wiadomo.

Źródło: Onet