Czy Marsz Niepodległości w Poznaniu się odbędzie? Są protesty

fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)

Stowarzyszenie Pyra i poznański oddział partii Razem złożyli petycję do prezydenta Jacka Jaśkowiaka, by zakazał Marszu Niepodległości w Poznaniu. Ma on być zorganizowany na wzór warszawskiego – i tego właśnie obawiają się działacze.

Marsz Niepodległości miałby się odbyć w Poznaniu po raz pierwszy. Ma wyruszyć z rynku Wildeckiego o godzinie 14.00, przejść Wierzbięcicami do pomnika Powstańców Wielkopolskich, Matyi w stronę Międzynarodowych Targów Poznańskich, a dalej na plac Adama Mickiewicza, gdzie zaplanowano jego zakończenie. Jako organizatorzy widnieją Paweł Malicki i Dariusz Szyndler kojarzeni z Konfederacją – Szyndler jest członkiem Korony Grzegorza Brauna, Malicki do niedawna należał do KORWiN.

Środowiska lewicowe obawiają się, że przy takich organizatorach poznański marsz stanie się powtórką warszawskiego. Dlatego Pyra złożyła swoją petycję 3 listopada, a Lewica Razem – 4 listopada.
– Środowisko skrajnej prawicy postanowiło przeflancować na poznański grunt tzw. „Marsz Niepodległości znany z powtarzających się rokrocznie ekscesów w Warszawie – mówił Przemysław Czechanowski z Lewicy Razem. – Pobicia, podpalenia, skandowanie nienawistnych haseł, dzielenie Polaków na lepszych i gorszych… Absolutnie nie ma naszej zgody na takie zachowania, więc gdy tylko się dowiedzieliśmy, iż prezydent Jacek Jaśkowiak nie widzi w paradowaniu skrajnej prawicy niczego zdrożnego, postanowiliśmy działać wskazując panu prezydentowi na możliwe zagrożenia – także międzynarodowe – oraz doradzając sposób działania.

Miasto nie zamierza bowiem zakazać organizacji marszu, ponieważ organizatorzy spełnili wszystkie wymagania i nie ma podstaw do zakazania marszu. Ustawa o zgromadzeniach daje prezydentowi prawo do zakazania demonstracji, jeśli istnieje zagrożenie naruszenia przepisów kodeksu karnego – a zdaniem Razem demonstracja organizowana przez Konfederację usprawiedliwiałaby wprowadzenie takiego zakazu ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Lewica Razem przypomina ekscesy i zniszczenia, które co roku towarzyszą Marszowi Niepodległości w Warszawie: „dochodzi do aktów przemocy, pobić, wandalizmu, prób podpaleń własności prywatnej, nawoływania do popełniania przestępstw, w tym przestępstw z użyciem przemocy, lżenia współobywatelek i współobywateli o innej niż polska narodowości, nawoływania do przemocy wobec osób nieheteronormatywnych” – czytamy w petycji. – „Jako członkowie Lewicy Razem uważamy, że państwo demokratyczne winno bronić się przeciwko wrogom demokracji, zwłaszcza wrogom cynicznie wykorzystującym wartości wszystkim nam bliskie , takie jak przywiązanie do Ojczyzny i patriotyzm. Zwłaszcza w Poznaniu, mieście pod Pana rządami aspirującym do miana miasta tolerancji, do dumnego hasła – Wolne Miasto Poznań nie może być zgody na pogardę i terror jawnych wrogów demokracji i porządku konstytucyjnego”.

Politycy Lewicy obawiają się też, że demonstracja może zostać wykorzystana do przygotowania prowokacji.

Ale sam Paweł Malicki zapewnia, że na marszu nie będzie żadnych ekscesów.
– Aby zapełnić bezpieczeństwo na Poznańskim Marszu Niepodległości została powołana Straż Marszu, która będzie ubrana w specjalne odblaskowe kamizelki – wyjaśnia. – Jeżeli podczas marszu dojdzie do jakiś prowokacji lub niebezpiecznych sytuacji, to Straż Marszu będzie interweniować i osoby, które będą zachowywać się nieodpowiednio, będą przez straż uspokajane. Straż Marszu będzie liczyła kilkanaście osób, a na jej czele będzie stał dowódca Straży Marszu, który będzie koordynował jej działaniami.

Podziel się: