Czy doczekamy się przebudowy towarowej obwodnicy Poznania?

fot. L. Łada (zdjęcie ilustracyjne)

Miała zapewnić wygodny, kolejowy transport do centrum mieszkańcom odległych dzielnic – ale jej przebudowa nadal odsuwa się w czasie. PKP PLK jednak ponownie ogłosiło przetarg na jej remont. Czy tym razem się uda?

Przypomnijmy, że w lipcu 2022 roku, gdy okazało się, że przebudowa towarowej obwodnicy kolejowej Poznania nie dostała unijnego dofinansowania, PKP PLK zapowiedziały, że będą analizować możliwe rozwiązania. We wrześniu 2022 podjęły więc decyzję i unieważniły przetarg na przebudowę obwodnicy.

Jednak teraz Głos Wielkopolski poinformował, że PKP PLK ponownie ogłosiło przetarg na remont tej obwodnicy. W ramach umowy wykonawca będzie musiał wymienić szyny, sieć trakcyjną oraz wybudować nowe przystanki kolejowe. Chodzi o to, by pociągi mogły kursować po tej trasie z prędkością 120 km/h – i także pasażerskie. Jeśli się uda tym razem podpisać umowę – wykonawca będzie miał 43 miesiące na wykonanie prac.

Ten remont pozwoliłby na uruchomienie kolei aglomeracyjnej, na którą bardzo czekają mieszkańcy Piątkowa, Strzeszyna, Podolan, Górczyna, Szczepankowa czy Starołęki. Obwodnica bardzo by też ułatwiła życie studentom mieszkającym w Poznaniu, a mającym zajęcia na Morasku, pozwoliłaby także na odblokowanie terenów pod budownictwo mieszkaniowe, na przykład na Michałowie, bo zapewniłaby wygodną komunikację z centrum, która byłaby alternatywą dla autobusów miejskich.

By jednak obwodnica miała sens – pociągi musiałyby nią kursować przynajmniej co pół godziny, a najlepiej co kwadrans. Jak powiedział Głosowi Wielkopolskiemu dr inż. Jeremi Rychlewski z Politechniki Poznańskiej, obecny układ torowy na stacji Poznań Główny jest taki, że pociągi mogłoby kursować co najwyżej raz na godzinę, a to stanowczo za mało, by trasa rzeczywiście odciążyła komunikację miejską. By kursowały częściej, niezbędna byłaby, oprócz remontu obwodnicy towarowej, także przebudowa linii od Starołęki do zachodniej części stacji Poznań Główny, oraz budowa nowej trasy na północnym odcinku obwodnicy, by zwiększyć przepustowość torów.

Ekspert zwraca uwagę, że obwodnicą towarową, a także po pozostałych torach, które miałyby wejść w skład systemu, kursują pociągi towarowe i dalekobieżne. Rozplanowanie ruchu tak, by na intensywnie eksploatowanych torach wokół Poznania zmieściły się jeszcze kolejne pociągi – nie będzie łatwe. Dowodem na to jest choćby trasa z Poznania do Wągrowca, kilka lat temu wyremontowana przez samorząd Wielkopolski. Cieszy się takim powodzeniem, że w pociągach jest ogromny tłok, na który narzekają pasażerowie – ale niestety, bez przebudowy więcej pociągów na tę trasę po prostu puścić się nie da, bo jej przepustowość na to nie pozwala.

Podziel się:

Ostatnio dodane: