Czesi wycofują skargę w sprawie kopalni w Turowie. Ale stawiają warunki

kopalnia odkrywkowa fot. Darkmoon Art pixabay
Podczas spotkania, do którego doszło wczoraj w czeskim Libercu, Polsce i Czechom udało się dojść do porozumienia w sprawie kopalni w Turowie. Czesi jednak postawili warunki, w dodatku zawarte porozumienie wcale nie kończy procedury w TSUE.

Jak informuje Onet.pl, z inicjatywą spotkania wystąpiła strona polska – reprezentowali ją m.in. Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego, czy Artur Soboń, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych – a samo spotkanie odbyło się w Urzędzie Krajskim Kraju Libereckiego w Libercu.

Ustalono podczas niego, że Polska ma wybudować konstrukcje chroniące przed obniżaniem poziomu wód podziemnych, m.in. wał ziemny i podziemny filtr ochronny, wpłacić 40-45 mln euro jako pokrycie „kosztów kosztów poniesionych na eliminację ryzyk związanych z działalnością kopalni, monitorowania skutków działalności kopalni i współfinansowania z Republiką Czeską innych projektów”. Ma powstać też grupa robocza, która będzie się regularnie spotykać, by monitorować sytuację w okolicach Turowa.

W zamian Czesi zobowiązali się do wycofania skargi. Umowa musi zostać jeszcze zatwierdzona przez rząd Republiki Czeskiej – i wtedy nastąpi oficjalne wycofanie skargi. W dokumencie zaznaczono też, że to wstęp do rozpoczęcia dalszych negocjacji szczegółów porozumienia.

Przypomnijmy, że 21 maja Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zobowiązał Polskę do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów, położonej przy granicy z Czechami i Niemcami. Powodem była skarga Czech, którzy argumentowali, że z powodu działalności odkrywki z rejonie spada poziom wód podziemnych, a rozmowy z Polską nie dają efektów.