ASF w Wielkopolsce. Ceny mięsa mocno wzrosną przed świętami?

36 procent wieprzowiny produkowanej w Polsce pochodzi z Wielkopolski. Pojawienie się wirusa ASF na terenie naszego województwa może doprowadzić do znaczącego podwyższenia cen mięsa.

Mimo, w jakimś stopniu desperackich, prób walki wirus ASF pojawił się w Wielkopolsce. Pierwszy przypadek odnotowano w zeszłym tygodniu pod Kępnem. Nieoficjalnie – na terenie województwa znaleziono kolejne martwe dziki. Co prawda ciężko obecnie wyrokować jakim zasięgiem wirus obejmie Wielkopolskę, ale raczej należy powstrzymywać się z optymizmem.

O złych nastrojach panujących wśród producentów żywności już pisaliśmy. Pierwsze informacje o pojawieniu się wirusa spowodowały, że część z nich zdecydowała się spróbować sprzedać zwierzęta. Dlaczego? Rozprzestrzenianie się ASF spowoduje, że Komisja Europejska na lokalnych producentów żywności z terenów zajętych chorobą wyda kolejne obostrzenia. Pojawią się nowe wymagania, a w skrajnym przypadku mogą to być nawet blokady.

Sytuacja producentów żywności z Wielkopolski jest jednak istotna nie tylko dla naszego regionu. Wirus ASF może się odbić, bardzo boleśnie, na portfelach wszystkich Polaków. To właśnie w Wielkopolsce powstaje 1/3 krajowej wieprzowiny i wszystko perturbacje tutaj mogą spowodować drastyczny wzrost cen mięsa. Do nieszczęścia naprawdę niewiele potrzeba. Wystarczy, że jedna ze świń w gospodarstwie będzie zarażona wirusem ASF, a utylizacji trzeba będzie poddać wszystkie.

Ceny mięsą już rosną. Specjaliści natomiast obecny wzrost tłumaczą większym zapotrzebowaniem Chin, które importują coraz więcej wieprzowiny. Wszystko z powodu… ASF, które i na dalekim wschodzie poczyniło znaczące straty. Produkcja wieprzowiny spadła tam w ciągu dwóch lat o 40 procent, co znacząco wpływa na wzrost cen.

Jest jeszcze jedno zagrożenie spowodowane wirusem ASF. Jeden z zarażonych dzików został znaleziony zaledwie 40 km od granicy z Niemcami. Nasi sąsiedzi już szykują się do walki z chorobą, która może się pojawić również u nich. To może być niezwykle bolesne, ponieważ Niemcy są największym producentem wieprzowiny w Europie.

Szacunki mówią, że podczas tegorocznych świąt wieprzowina może być droższa o nawet 10-12 procent w porównaniu z poprzednim rokiem. 

Źródło: Rzeczpospolita / topagrar.pl / TenPoznan.pl

3
Dodaj komentarz

avatar
Gwiazdor
Gwiazdor

Ten manewr już był ćwiczony z kurczakami w 2016 albo 2017 roku wśród których dziwnym trafem wykryto wirusa ptasiej grypy, I co ? i nic polskie stada wybijano a w chłodniach już czekały kurczaki z Izraela, przypadek ? nie sadzę hahaha. Teraz świnie, Nie dziwi was to, że to własnie teraz jest ASF wśród dzików. Przy ostatniej akcji pod flagą ASF znaleziony martwy dzik był w tak doskonałym stanie,, że jeszcze nie zdążył odtajeć z chłodni i był zamarznięty. ale co tam wybiję się stada świń, i bedzie po kłopocie. Polskie gatunki znikną a przyjadą te z Holandii doskonale pasujące do GMO i po sprawie. Zarobią firmy ubezpieczeniowe,bo wzrosna polisy,Bakutile i pośrednicy importowi, Cała reszta straci. Brzmi znajomo ? Jaki to pech ale spokojnie Niemcy też to mają. Kuźwa rok 1980 się kłania. Zakaz, nakaz, zakaz nakaz. , Wesołych Świąt

Elżbieta Mizgalska
Elżbieta Mizgalska

No i mamy wytłumaczenie na podwyżkę mięsa i wędlin przed świętami….ciekawe czy rolnicy też dostaną więcej czy tylko my ludzie zapłacimy frycowe.