Reklama

Zwycięzcy kulturalnego plebiscytu odebrali nagrody

Anna Hryniewiecka i Zofia Starikiewicz w imieniu CK Zamek oraz Noriaki, twórca Pana Peryskopa, odebrali nagrody jako zwycięzcy plebiscytu portalu kulturapoznan.pl i miesięcznika IKS.

Nagrody są przyznawane co roku za Wydarzenie kulturalne – tu bezkonkurencyjna, zdaniem uczestników plebiscytu, okazała się wystawa “Frieda Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst”, którą zorganizowało CK Zamek. Drugą kategorią jest Człowiek roku – tu wygrał Noriaki.

Anna Hryniewiecka, dyrektor CK Zamek, bardzo cieszy się z nagrody, tym bardziej, że jej zdaniem bardzo dobrych i ważnych wydarzeń kulturalnych w Poznaniu było bardzo dużo.
– Ale cieszę się, że to ta wystawa dostała nagrodę – mówi z dumą. – Katarzyna Kamińska powiedziała podczas wręczenia, że wywołaliśmy i zaspokoiliśmy poznański apetyty na pokazy wielkich artystów. Ale ja mam nadzieję, że nie zaspokoiliśmy, tylko zaostrzyliśmy!

Zdaniem dyrektor Zamku, ważne jest też to, że wystawa trafiła do naprawdę szerokiej publiczności i że przyszli na nią ludzie, którzy na wystawy nie chodzą. Mimo braku obycia z tak zwaną wysoką kulturą żaden zwiedzający nie wyszedł z ekspozycji rozczarowany, bo wystawa była niezwykle przystępna i przyjazna dla widza.
– Łamiemy konwencję – śmieje się Anna Hryniewiecka. – Chodziło o to, żeby przybliżyć wiedzę o Friedzie, pokazać, jak inspirująca może być ona sama i jej sztuka. Frieda była przecież widoczna podczas wystawy w całym mieście. Uważamy, że to ważne dla miasta, pokazywać tu tę wielką kulturę w przystępny sposób, przyciągać szeroką publiczność. Chociaż nie należy zapominać o tym, że najważniejsza jest jednak ta kulturalna codzienność…

Noriaki, Człowiek kultury, jest twórcą Watchera (Pana Peryskopa), jednookiej postaci, która patrzy na Poznań (i wiele innych miast na świecie) z murów, ścian ukrytych na podwórkach i bramach. Można go zazwyczaj znaleźć w tych najbardziej zapomnianych i zapuszczonych zakamarkach i zawsze przyciąga wzrok. Sam Noriaki pozostał tajemniczy i nie ujawnił się podczas ogłoszenia nagród, chociaż na uroczystość podobno przybył. Jednak ekipa Wydawnictwa Miejskiego zdradziła, co sprawiło, że to właśnie Pan Peryskop i jego twórca otrzymali tę nominację.
– Watcher fascynuje, jest tajemniczy – mówi Mateusz Malinowski, redaktor naczelny “Poznańskiego Biuletynu Miejskiego” i autor nominacji. – Jest w zakamarkach i widzi ciebie, patrzy… To intryguje, przyciąga wzrok. Jakoś tak zacząłem szukać Watchera, czytać o nim i o Noriakim. On jest moim zdaniem symbolem Poznania. I absolutnie nie można go stawiać w jednym rzędzie z tagami i grafami na murach. Tu jest różnica, którą trzeba dostrzec…

– Noriaki jest reprezentantem streetartu, sztuki powstającej bardzo blisko ludzi – dodaje Katarzyna Kamińska, dyrektor Wydawnictwa Miejskiego. – Sztuka uliczna jest wpisana w pewien kontekst, fascynuje dzięki temu, ale jest też bardziej zrozumiała.

Sztuka Noriakiego pełni też, zdaniem nominujących, rolę miastotwórczą, bo pojawia się w miejscach zapomnianych, ale godnych uwagi. Jak się okazało – głosujący w plebiscycie byli tego samego zdania, bo Pan Peryskop wygrał ogromną większością głosów…

Wręczenie pamiątkowych statuetek odbyło się 3 stycznia w klubie o nazwie – jakżeby inaczej – Peryskop przy ulicy Dominikańskiej 7.

el fot. Jagoda Hałoszka i Noriaki

data-matched-content-rows-num="8,4" data-matched-content-columns-num="1,4" data-matched-content-ui-type="image_stacked,image_stacked"

Dodaj komentarz

avatar