Złotów: Awarie sieci energetycznej z powodu fotowoltaiki. „To sieć jeszcze z czasów PRL”

fot. pixabay.com (zdjęcie ilustracyjne)

Czy fotowoltaika może się przyczynić do braku prądu? Okazuje się, że tak, co pokazał przykład gminy Złotów. Domowych instalacji jest tam już tyle, że przeciążona sieć nie jest w stanie przyjąć z nich prądu.

Wójt Złotowa, Piotr Lach, twierdzi, że w gminie jest boom na fotowoltaikę. I okazało się, że miejscowa sieć, jeszcze z czasów PRL, nie jest w stanie przyjąć prądu z kolejnych podłączanych instalacji. W efekcie instalacja albo jest automatycznie odłączana, albo nie można jej załączyć w ogóle z powodu zbyt wysokiego napięcia w sieci. Mieszkańcy nie mogą więc produkować swojego darmowego prądu, muszą pobierać ten płatny z sieci, co oczywiście bardzo im się nie podoba.

Wójt przyznaje, że ta sprawa wielokrotnie była przedmiotem obrad na sesji rady gminy, i to obrad bardzo burzliwych. Mieszkańcy skarżyli się podczas nich także na to, że szybciej zużywają się urządzenia elektroniczne i nagminnie przepalają żarówki. Jednak gmina nic z tym nie może zrobić, bo sieć energetyczna jej nie podlega, tylko firmie Enea. I to ona może coś na to zaradzić. Na razie jednak jedynie zbiera dane o wszystkich przypadkach.

Zdaniem wójta przestarzała sieć hamuje rozwój gminy – właśnie jest montowana kolejna instalacja na dachu remizy Ochotniczej Straży Pożarnej, która nie wiadomo, czy i jak będzie działać, prace wstrzymuje też wielu deweloperów, którzy, biorąc pod uwagę walory przyrodnicze gminy, zamierzali tu budować domy pasywne, ale w obecnej sytuacji, gdy z fotowoltaiką nie będzie można się podłączyć do sieci, nie wiadomo, jak to będzie.

Jak informuje Magdalena Skłodowska z portalu wysokienapiecie.pl, do końca roku około miliona gospodarstw domowych w Polsce będzie miało instalacje fotowoltaiczne. Jak na polską, przestarzałą sieć to naprawdę bardzo dużo. W wielu miejscach, nie tylko w Złotowie, sieć może tego nie wytrzymać.

Dlatego rząd wprowadza zmiany dla chcących produkować swoją energię, by wyhamować inwestycje w fotowoltaikę. Nowe przepisy zostały już uchwalone przez Sejm i Senat. Czekają tylko na podpis prezydenta Dudy. Zgodnie z nimi producenci domowej energii będą musieli sprzedawać nadwyżki energii do sieci po określonej cenie. Ale gdy im jej zabraknie i będą musieli dokupić, to zapłacą za nią tak samo jak wszyscy inni odbiorcy. Będą też musieli płacić dodatkowe opłaty dystrybucyjne, co sprawi, że montaż instalacji fotowoltaicznych nie będzie już tak korzystny jak obecnie. Wiele osób zrezygnuje więc z fotowoltaiki – według stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV, w 2022 roku liczba nowych instalacji może spaść nawet o 70 procent.

Źródło: TOK FM