Zatrucie tlenkiem węgla w Wielkopolsce. Mężczyznę uratował syn

zatrucie tlenkiem węgla fot. OSP Borek

Pewien mieszkaniec Borku Wielkopolskiego został poproszony przez sąsiadów, by włączył w ich domu piec gazowy. Mężczyzna wszedł do kotłowni i zaczął tracić przytomność. Na szczęście zdążył zadzwonić i syn uratował mu życie.

Jak informuje portal „gostyn24”, 18 grudnia około godziny 16.00 45-letni mężczyzna wybrał się do domu sąsiadów – byli dłuższy czas w Niemczech i teraz poprosili go o włączenie pieca gazowego, by dom zdążył się nagrzać do ich powrotu. 45-latek wszedł do kotłowni, ale nagle źle się poczuł i zaczął tracić przytomność.

Ostatkiem sił zadzwonił do żony, a kobieta, słysząc jego zmieniony głos, zorientowała się, że dzieje się z nim coś złego. Na pomoc ojcu ruszył więc jego 20-letni syn. Gdy zobaczył ojca leżącego na podłodze, wyłamał roletę w oknie i przerzucił go na zewnątrz budynku. Potem zawiadomił służby.

W budynku prawdopodobnie ulatniał się tlenek węgla. Prawdopodobnie – ponieważ kiedy strażacy z KP PSP w Gostyniu i OSP Borek Wlkp. dotarli na miejsce, pomieszczenie było już przewietrzone i czujniki niczego nie wykazały. Jednak na wszelki wypadek strażacy zalecili wyłączenie pieca i sprawdzenie go przez fachowca.

Podziel się:

Ostatnio dodane: