Zakrwawiony mężczyzna na schodach. Uratowali go policjanci

Sierżant sztabowy Damian Kledzik oraz sierżant Mateusz Wiebskowski fot. policja Złotów

Patrol policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Złotowie szedł właśnie na interwencję, gdy z jednego z bloków wybiegł mężczyzna wzywając pomocy. Policjanci pobiegli za nim i na schodach znaleźli zakrwawionego, nieprzytomnego mężczyznę.

Wszystko wydarzyło się 24 października po godzinie 16.00. Sierżant sztabowy Damian Kledzik oraz sierżant Mateusz Wiebskowski z KPP zostali wezwani na interwencję. I właśnie szli pod wskazany adres, gdy z jednej z klatek schodowych sąsiedniego bloku wybiegł mężczyzna wzywający pomocy.

– Mundurowi niezwłocznie udali się z wołającym we wskazane miejsce, gdzie zastali leżącego koło schodów, na półpiętrze zakrwawionego mężczyznę, który miał problemy z oddychaniem” – informuje mł.asp. Damian Pachuc z biura prasowego złotowskiej policji. – W momencie gdy policjanci przystąpili do udzielania pierwszej pomocy, mężczyzna przestał oddychać. Natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, którą kontynuowali wraz z wezwanymi na miejsce ratownikami. W trakcie wspólnie prowadzonych działań ratunkowych, u poszkodowanego kilkukrotnie zatrzymywała się praca serca. Po kilkudziesięciu minutach prowadzenia resuscytacji, ustabilizowano funkcje życiowe 70-latka, który został przetransportowany do szpitala.

Gdy karetka zabrała 70-latka, policjanci ustalili, że razem z kolegą przenosili meble miedzy piętrami. I właśnie w trakcie tej czynności, gdy znajdowali się na półpiętrze, 70-latek dostał ataku serca, stracił przytomność i spadł ze schodów, doznając dodatkowo urazu głowy. Szybka pomoc policjantów uratowała mu życie.

Podziel się: