fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)

Zakleił przewody wentylacyjne. Myślał, że to dziura w ścianie

To była bardzo nietypowa interwencja. Wszystko zaczęło się od wezwania jednej z mieszkanek, która poczuła w mieszkaniu dziwny zapach i była przekonana, ze to gaz. Strażacy pojechali i znaleźli źródło zapachu. Ale to nie był gaz.

Wszystko wydarzyło się w bloku przy ulicy Sportowej w Jarocinie. Strażacy dostali wezwanie 24 marca po godzinie 20.00 – zadzwoniła jedna z mieszkanek mówiąc, że czuje w mieszkaniu dziwny zapach i prawdopodobnie gdzieś się ulatnia gaz.

Na miejsce przyjechali strażacy, policja i pogotowie gazowe, które na wszelki wypadek wyłączyło gaz w bloku. Strażacy dokładnie sprawdzili cały blok miernikami gazu, ale nie znaleźli żadnej nieszczelności. Co więc wydzielało tak dziwny zapach?

Zagadka pozostałaby zapewne nierozwiązana, gdyby nie fakt, że podczas sprawdzania jednego z mieszkań strażacy zauważyli piankę montażową. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wypływała z… kratki wentylacyjnej. Po zbadaniu sprawy okazało się, że jeden z mieszkańców właśnie robił remont swojego mieszkania i to on wcisnął do przewodów wentylacyjnych piankę montażową. To najprawdopodobniej ten zapach poczuła jego sąsiadka. Piankę z pojemnika wypycha tak zwany gaz roboczy, a tu było go dużo, bo mężczyzna wcisnął do wentylacji zawartość… dwudziestu pojemników.

Dlaczego to zrobił? Okazało się, że 29-latek nie miał pojęcia, do czego służą przewody wentylacyjne i myślał, że to zwykła dziura w ścianie. Postanowił ją więc zakleić, żeby mu nie wiało w domu…

Policjanci sprawdzili, czy mężczyzna był trzeźwy – okazało się, że tak. Strażacy natomiast wyjaśnili mu, do czego służą przewody wentylacyjne. Teraz będzie musiał dopilnować wyczyszczenia przewodu kominowego i wymiany zaklejonych pianką kratek wentylacyjnych. Będzie go to słono kosztowało: takie usługi wykonują specjalistyczne firmy i nie są one tanie.

Sytuacja na szczęście nie była zagrożeniem dla mieszkańców bloku, chociaż do czasu wyczyszczenia przewodów kominowych muszą się liczyć z pewnymi niedogodnościami. W dwóch z sześciu mieszkań nie można było podłączyć gazu z powodu niedrożnych przewodów wentylacyjnych. Gaz będzie można tam włączyć dopiero wtedy, gdy pianka zostanie usunięta. W pozostałych mieszkaniach w przewodach na szczęście pianki nie ma, więc tam mieszkańcy mogą korzystać z gazu.

Źródło: Gazeta Jarocińska