Wynajmowali fikcyjne apartamenty w Kołobrzegu. Zatrzymani w Wielkopolsce!

Podziel się!

Policjanci z Czarnkowa zatrzymali dwójkę mężczyzn podejrzewanych o oferowanie możliwości wynajmu fikcyjnych apartamentów w Kołobrzegu.

Historie o oszukanych wczasowiczach nad polskim morzem zalewają internet. Jak co roku, wiele osób daje się nabrać, wpłaca zaliczki “w ciemno”, a następnie na miejscu przekonuje się, że ich ośrodek wczasowy w rzeczywistości nie istnieje. Policjanci od lat apelują o ostrożność, unikanie podejrzanie atrakcyjnych ofert i w miarę możliwości zweryfikowanie we własnym zakresie czy ośrodek w danym miejscu faktycznie istnieje (chociażby za pomocą Google Street można zrobić sobie “wirtualny spacer”).

Reklama

To właśnie brak czujności poszkodowanych najczęściej prowadził do tego, że finalnie tracą oni pieniądze i marzenia o wakacjach. Co gorsza wydaje się, że skala oszustw rośnie, a plaga fałszywych ofert to zmora nie tylko miast nad wybrzeżem, ale również i górskich ośrodków. Z realnym oszacowaniem skali może być jednak problem. Z całą pewnością nie wszyscy poszkodowani zgłaszają się na policję, żeby powiadomić ich o oszustwie. Problem w rzeczywistości może być więc naprawdę duży.

Policjanci go znają i próbują łapać osoby, które odpowiadają za oszustwa. Ostatnio sukces w tej walce odnieśli funkcjonariusze z Czarnkowa (północna Wielkopolska). Mężczyźni, którzy zostali zatrzymani przez policję oszukali łącznie 50 osób na prawie 25 tysięcy złotych! 

Reklama

– Czarnkowscy policjanci do pracy nad sprawą przystąpili na przełomie lipca i sierpnia ubiegłego roku – relacjonuje Karolina Górzna-Kustra z wielkopolskiej policji. – Wówczas do funkcjonariuszy wpłynęły dwa zawiadomienia o przestępczej działalności oszustów. Z ich treści wynikało, że pokrzywdzeni wyszukali na jednym z portali internetowych ogłoszenie o możliwości wynajmu apartamentu nad morzem. Po kontakcie telefonicznym z osobą pod numerem wskazanym w ogłoszeniu wpłacili zaliczkę w kwocie 500 złotych. Po dokonanej wpłacie kontakt z rzekomymi właścicielami się urwał.

Oszukani, którzy od razu tracili kontakt z “właścicielami lokali” paradoksalnie mieli sporo szczęścia i uniknęli przykrej podróży. Część osób o tym, że zostały oszukane dowiadywało się dopiero na miejscu, rozpaczliwie szukając swojego ośrodka.

Jak działali oszuści? Najważniejszym elementem ich biznes planu było zatrudnianie tzw. “słupów”, na których były rejestrowane telefony komórkowe, a ich dane następnie były wykorzystywane do przestępstw. Mężczyźni brali zdjęcia z portali z ofertami hoteli, a następnie przedstawiali je jako zdjęcia z ich ośrodka. Kiedy klient chciał zarezerwować u nich pokój, musiał wpłacić zaliczkę na konto. Oczywiście konto bankowe również było założone na “słupa”.

Reklama

– W sumie w ciągu trwającego postępowania, śledczy ustalili, że mężczyźni oszukali 50 osób z całej Polski na kwotę około 24 tys. złotych – podsumowuje Karolina Górzna-Kustra z wielkopolskiej policji. – Obaj usłyszeli po 50 zarzutów. Przyznali się do popełnionych przestępstw i złożyli wyjaśnienia. Policyjne dochodzenie zostało właśnie zakończone aktem oskarżenia. Teraz sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Za oszustwo oskarżonym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar
Reklama