Wybory prezydenckie: Kto zyskuje na bojkocie wyborów?

Gdyby kandydat pierwszego wyboru Polaków się wycofał – na kogo oddaliby swój głos? Wyniki są bardzo interesujące…

To było podstawowe pytanie zadane w sondażu IBRiS dla Rzeczpospolitej – z zaznaczeniem, że chodzi tylko o pierwszą turę wyborów. I okazało się, że najwięcej osób zagłosowałoby w takiej sytuacji na Władysława Kosiniaka-Kamysza – 22,9 proc. Na drugim miejscu znalazła się Małgorzata Kidawa-Błońska – 10,8 proc., a dopiero na trzecim obecnie urzędujący prezydent z wynikiem 5 proc.

Szymon Hołownia zdobył 4,9 proc., Robert Biedroń – 3,6 proc., a Krzysztof Bosak – 3,1 proc. Jednak trzeba zauważyć, że aż 49,6 proc. badanych nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie. Zdaniem autorów badania taki układ świadczy o tym, że dodatkowy elektorat Andrzeja Dudy może się pojawić jedynie ze strony Konfederacji. Natomiast w przypadku opozycji przepływ między formacjami jest znacznie bardziej swobodny i możliwości tych kandydatów są o wiele większe.

Z sondażu wynika także, że 40,2 proc. ankietowanych nie popiera apelu o bojkot wyborów prezydenckich 10 maja, a 24 proc. nie ma zdania w tej sprawie. Bojkot popierają głównie wyborcy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, a to z kolei znaczyłoby, że wzywanie do bojkotu odbiera głosy tej kandydatce, jest natomiast korzystne dla obecnego prezydenta.

Sondaż IBRiS dla “Rzeczpospolitej” został przeprowadzony w dniach 7-8 kwietnia na 1100-osobowej grupie respondentów metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

el

Dodaj komentarz

avatar