Strona główna Blog Strona 88

Pożar w Gorzycach Małych. Niestety, jedna osoba nie żyje

Tragiczne zakończenie roku w powiecie ostrowskim. 29-letni mężczyzna zginął 30 grudnia w pożarze poddasza budynku gospodarczego w Gorzycach Małych. To już 28. śmiertelna ofiara pożarów w Wielkopolsce od początku 2025 roku.

Tragiczny pożar poddasza

30 grudnia 2025 roku w miejscowości Gorzyce Małe wybuchł pożar poddasza w budynku gospodarczym. Ogień szybko objął całą konstrukcję dachową. Akcję gaśniczą utrudniała znaczna ilość materiałów palnych zmagazynowanych wewnątrz obiektu.

Odkycie ofiary

Podczas przeszukiwania zadymionego wnętrza strażacy natrafili na ciało 29-letniego mężczyzny. Mimo podjętych działań ratowniczych, mężczyzny nie udało się uratować.

Skala akcji ratowniczej

Do działań na miejscu zdarzenia skierowano zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowie Wielkopolskim. Wsparcia udzieliły również jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Tarchałów Wielkich oraz OSP Odolanów.

Trwające ustalenia

Przyczyny powstania pożaru oraz okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane przez właściwe służby. Na miejscu prowadzone są niezbędne czynności procesowe.

Pożar auta w Śremie. Policjanci i kierowcy wspólnie ugasili płonące auto

0

27 grudnia 2025 r. na parkingu przy ul. Grottgera w Śremie zapłonął samochód osobowy. Dzięki błyskawicznej reakcji patrolujących policjantów oraz pomocy kierowców znajdujących się na miejscu, pożar został opanowany i nie rozprzestrzenił się na inne pojazdy. Sprawna akcja gaśnicza z użyciem gaśnic zapobiegła większym stratom.

Szybka interwencja policjantów

Dyżurny śremskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie o pożarze auta 27 grudnia 2025 r. o godz. 16:23. Na miejsce, znajdujące się na parkingu przy markecie, jako pierwsi dotarli funkcjonariusze z ogniwa patrolowo-interwencyjnego, którzy znajdowali się w pobliżu zdarzenia. Po przyjeździe zauważyli płomienie wydobywające się spod maski pojazdu i natychmiast przystąpili do akcji.

Wspólne działania gaśnicze

Aspirant Jarosław Musiał używał gaśnic, które na bieżąco przekazywali mu kierowcy stojący obok. Równocześnie sierżant Igor Dąbek pobiegł do sąsiadującego marketu, skąd przyniósł dużą gaśnicę, co wzmocniło działania. Na miejscu leżały już wcześniej zużyte gaśnice, co wskazuje, że osoby postronne podjęły walkę z ogniem jeszcze przed przybyciem służb.

Profesjonalne ugaszenie i wstępna ocena

Dzięki wspólnym wysiłkom pożar został znacząco ograniczony i nie objął całego samochodu ani sąsiednich aut. Po dojeździe straży pożarnej, która dysponowała profesjonalnym sprzętem, ogień został całkowicie stłumiony. Wstępne ustalenia wskazują na zwarcie w instalacji elektrycznej jako prawdopodobną przyczynę zapłonu.

Noworoczna promocja od ZTM. Jedź za darmo z posiadaczem biletu okresowego

Zaraz po Nowym Roku czeka na mieszkańców Poznania i aglomeracji wyjątkowa promocja. W ramach akcji „1+1” posiadacz ważnego biletu okresowego będzie mógł zabrać ze sobą w podróż jedną osobę zupełnie za darmo. Okazja będzie dostępna przez cztery styczniowe dni.

Noworoczna akcja „1+1”

Zarąd Transportu Miejskiego w Poznaniu ogłosił specjalną, noworoczną akcję promocyjną. Osoby posiadające ważny długookresowy bilet normalny lub Metropolitalny będą mogły zaprosić do bezpłatnej przejazdu miejską komunikacją jedną osobę towarzyszącą.

Kiedy skorzystać z promocji?

Darmowe podróże w ramach akcji „1+1” odbędą się w czterech wybranych dniach na początku 2026 roku:

  • 1 stycznia (Nowy Rok, czwartek)
  • 3 stycznia (sobota)
  • 4 stycznia (niedziela)
  • 6 stycznia (Święto Trzech Króli, wtorek)

Jakie są warunki?

Aby skorzystać z promocji, należy przestrzegać kilku kluczowych zasad:

  • Bezpłatnie może podróżować tylko jedna osoba towarzysząca na jednego posiadacza ważnego biletu okresowego.
  • Podróż musi odbywać się razem i w tym samym czasie.
  • Bezpłatny przejazd obowiązuje wyłącznie w strefie, na którą ważny jest bilet okresowy posiadacza.

Gdzie szukać informacji?

Szczegółowe informacje na temat akcji „1+1” dostępne są na oficjalnej stronie internetowej Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu.

To doskonała okazja, aby wspólnie z bliską osobą skorzystać z miejskiej komunikacji podczas pierwszych dni nowego roku, oszczędzając przy tym na biletach.

Sylwestrowe zmiany w komunikacji miejskiej w Poznaniu. Sprawdź rozkłady

W czasie sylwestrowej nocy i w pierwszych dniach nowego roku w poznańskiej komunikacji miejskiej nastąpią istotne zmiany. Od 31 grudnia 2025 do 6 stycznia 2026 roku część linii zostanie zawieszona, inne będą kursować według rozkładów świątecznych lub sobotnich. W artykule podsumowujemy wszystkie najważniejsze informacje dla pasażerów.

Zmiany w komunikacji miejskiej w okresie sylwestrowo-noworocznym

Od środy 31 grudnia 2025 roku do wtorku 6 stycznia 2026 roku w transporcie publicznym w Poznaniu obowiązywać będą zmodyfikowane rozkłady jazdy. Szczegóły różnią się w zależności od dnia. Poniżej przedstawiamy harmonogram zmian według informacji Zarządu Transportu Miejskiego (ZTM).

Sylwester (środa, 31 grudnia 2025)

Do godziny 21:00 wszystkie linie działają według zwykłego, roboczego rozkładu jazdy.

Wczesne zmiany (przed 21:00):

  • Zawieszone: linie autobusowe nr 124 i 123.
  • Skrócona trasa: linia nr 154 kursuje tylko na odcinku Rondo Rataje – Spławie.
  • Pominięte kursy szkolne: linie nr 198 i 188.
  • Zmieniona trasa: linia nr 184 kursuje tylko do Ronda Śródka (zamiast do Term Maltańskich).

Po godzinie 21:00 wstrzymane zostaną kursy większości linii dziennych, zarówno tramwajowych, jak i autobusowych (m.in. nr 322, 198, 196, 193, 191, 190, 189, 185, 184, 183, 181, 179, 176, 175, 171, 169, 168, 167, 166, 164, 163, 162, 160, 159, 158, 157, 156, 154, 153, 152, 151, 149, 148, 146, 145, T7).

Bez zmian (według rozkładu roboczego) po 21:00 kursują: linie nr 911, 727, 425, 348, 194, 182, 180, 178, 177, 174, 173. Linia nr 180 skraca wówczas trasę do odcinka Górczyn PKM – Rudnicze.

Tramwaj nocny 201 w noc sylwestrową:

  • 21:00 – 2:00: co 10 minut
  • 2:00 – 4:00: co 15 minut
  • 4:00 – 8:00: co 30 minut

Nowy Rok (czwartek, 1 stycznia 2026)

W czwartek Nowego Roku transport miejski funkcjonuje według świątecznego rozkładu. Do godziny 12:00 kursują wyłącznie linie nocne. Tramwaj linii 201 w godzinach 8:00-12:00 będzie jeździł co 10 minut. Przez cały dzień tramwajowa linia nr 6 będzie kończyć bieg na pętli Junikowo.

Zawieszone linie tramwajowe: nr 28, 15, 11.

Zawieszone linie autobusowe: nr 196, 181, 179, 176, 157, 156, 153, 151, 149, 145.

Linia autobusowa nr 180 będzie kursować na skróconej trasie: Górczyn PKM – Rudnicze.

Wprowadzenie rozkładu świątecznego:

  • Od pierwszych kursów: autobusy nr 727 i 348.
  • Od godziny 8:00: autobusy nr 425, 194, 186, 180, 178, 173.
  • Od godziny 12:00: tramwaje nr 18, 17, 16, 14, 13, 12, 10, 9, 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1.
  • Od godziny 16:00: dołącza linia tramwajowa nr 24.
  • Przez cały dzień (od rozpoczęcia kursów): autobusy nr T7, 911, 322, 198, 193, 191, 190, 189, 186, 185, 184, 183, 182, 177, 175, 174, 171, 169, 168, 167, 166, 164, 163, 162, 160, 159, 158, 154, 152, 148, 146.

Komunikacja nocna w pierwszych dniach stycznia

  • Noc z 1 na 2 stycznia: linie nocne kursują jak w noce z piątku na sobotę.
  • Noc z 2 na 3 stycznia: obowiązuje ten sam schemat.
  • Noc z 5 na 6 stycznia: komunikacja nocna działa według rozkładu sobotnio-niedzielnego.

2 i 5 stycznia (piątek i poniedziałek)

W oba te dni cały transport miejski będzie funkcjonował według sobotniego rozkładu jazdy.

6 stycznia 2026 – Święto Trzech Króli (wtorek)

W dzień ustawowo wolny od pracy komunikacja miejska będzie kursować według świątecznego rozkładu jazdy.

Rakiety do badmintona Apacs – praktyczny przewodnik po modelach

Pamiętam moment, kiedy pierwszy raz wziąłem do ręki jedną z rakiet Apacsa. Byłem wtedy na etapie, w którym człowiek już wie, że chce coś lepszego niż marketowy zestaw za 39 zł, ale jeszcze nie czuje się gotowy, by zostawić w sklepie pół wypłaty. No i tak patrzę… logo inne niż zwykle, cena przyjazna, a rakieta wygląda całkiem poważnie. Myślę: „spróbuję”. I tak się zaczęła moja przygoda z rakietami do badmintona Apacs – która, powiem wprost, trwa do dziś. Sprzęt tej marki jest trochę jak znajomy, który może nie bryluje na salonach, ale za to zawsze zrobi robotę. Zresztą, sam zobacz.

Dlaczego rakiety do badmintona Apacs mają takie dobre opinie?

Tak sobie myślę… bo są rozsądne. Nie płacisz za marketingowe fajerwerki, tylko za solidny produkt. Widać to szczególnie teraz, przeglądając modele dostępne na badmin.pl.

Po pierwsze, Apacs ma szeroką ofertę – od piórkowo lekkich modeli po sprzęt do mocnych smeczów.
Po drugie, ich rakiety są przewidywalne. Nie robią niespodzianek typu „dlaczego ta rakieta nagle skręca w lewo?”.
Po trzecie, są trwałe – a to w amatorskiej i półamatorskiej grze jest złoto.

Lekkie i superszybkie modele – dla graczy, którzy uwielbiają reakcje na styk

Feather Weight 55 (Black/Red lub Navy/Blue)

Na badmin.pl znajdziesz oba warianty kolorystyczne i… powiem tak: te rakiety są absurdalnie lekkie.
W realu wygląda to tak, że bierzesz ją do ręki i zastanawiasz się, czy ktoś nie zapomniał jej dociążyć. Serio.

Do gry przy siatce? Bajka.
Do dłuższych wymian, kiedy ręka już swoje zrobiła? Jeszcze lepiej.

Feather Weight 500 Black

Trochę bardziej „dojrzała” wersja FW55 – nadal turbo lekka, ale stabilniejsza.
Idealna dla kogoś, kto lubi szybkie zagrania, kontrolę i brak przeciążeń nadgarstka.

Fantala 6.0 Speed Black

To taka rakieta, która aż prosi się o szybkie ruchy.
Przy przejściu z defensywy do ataku reaguje tak szybko, że można poczuć się jak gracz o poziom wyżej (a nawet dwa, jeśli masz dobry dzień).

Modele ofensywne – dla tych, którzy lubią grę „do przodu”

Z Power 900 Black/Blue oraz Z Power 900 Black (6U)

Obie wersje są lekkie, ale mają ten charakterystyczny „kop” przy smeczu.
Wiesz, o czym mówię? To uczucie, gdy lotka zamiast smętnie lecieć, nagle nabiera prędkości, jakby ktoś jej pomógł.

Świetne dla graczy, którzy chcą połączyć dynamikę z lekkością.

Z Power 800 White (4U)

Trochę cięższa, trochę mocniejsza, bardzo stabilna.
Jeśli FW55 jest jak błyskawica, to Z Power 800 jest jak młot – w tym dobrym sensie.

Hard Hitter PRO Black

Nazwa nie ściemnia.
To rakieta dla tych, którzy lubią „walnąć z góry tak, żeby bolało”.
Sztywna, mocna, ale nadal wygodna w prowadzeniu.

Uniwersalne rakiety Apacs – najlepsze dla rekreacji i gry mieszanej

W120 Black i W140 Black/Red

Rakiety idealne dla osób, które cenią stabilność, trwałość i dobrą kontrolę.
To taki sprzęt, który po prostu działa – bez humorów, bez zbędnych bajerów.

Commander 80 (White lub Navy)

Lekka, przyjemna, przewidywalna.
Nadaje się świetnie dla początkujących i graczy rekreacyjnych.
Czasem myślę, że to najbezpieczniejszy wybór z całej listy.

N Force 111 White/Black

Nieco bardziej dynamiczna rakieta, ale nadal bardzo „ludzka” w prowadzeniu.
Dobra opcja, jeśli chcesz trochę więcej kontroli nad lotką, ale bez wchodzenia w ramę pro-level.

Modele z wyższej półki – dla graczy świadomych swojego stylu

ThunderDome PRO 6.2 Black

Rakieta dla tych, którzy już wiedzą, co robią na korcie.
Mocna, stabilna, szybka – taka, która trzyma kierunek nawet przy mocnych uderzeniach.

Cross Court PRO 6.2 Black

Świetne połączenie precyzji i dynamiki.
W realu czuć, że rakieta „słucha ręki”, zamiast narzucać swój charakter.

Wave 10 Black

Elegancka, szybka, lekko ofensywna.
Taką rakietę bierze się do ręki i ma się wrażenie, że to trochę wyższa liga.

Jak wybrać idealny model Apacs? Moje krótkie, praktyczne rady

  • Chcesz szybkość i lekkość?
    Feather Weight 55, Feather Weight 500, Fantala 6.0.

  • Chcesz moc?
    Z Power 900, Z Power 800, Hard Hitter PRO.

  • Chcesz coś „na wszystko”?
    W120, W140, Commander 80.

  • Chcesz sprzęt pół-profesjonalny?
    ThunderDome PRO, Cross Court PRO.

Tak prosto, bez komplikacji.

FAQ – najczęstsze pytania o rakiety do badmintona Apacs

1. Czy rakiety do badmintona Apacs są dobre dla początkujących?

Tak – szczególnie serie Commander. Są stabilne, wybaczają błędy i są wygodne.

2. Który model Apacs wybrać do szybkiej gry przy siatce?

Najlepsze będą ultra lekkie: Feather Weight 55, Feather Weight 500 albo Fantala 6.0.

3. Jaka rakieta Apacs będzie najlepsza do mocnych, ofensywnych zagrań?

Z Power 900, Z Power 800 oraz Hard Hitter PRO.

4. Czy Apacs może konkurować z markami premium?

W kategorii cena-jakość – absolutnie.
Dostajesz naprawdę solidny sprzęt bez płacenia za logo.

5. Czy Apacs ma rakiety bardziej „pro”?

Tak: ThunderDome PRO, Cross Court PRO, Wave 10 – świetne dla zaawansowanych graczy.

Podsumowanie – Apacs to naprawdę sprytny wybór

Im dłużej gram, tym bardziej doceniam sprzęt, który jest uczciwy.
A rakiety do badmintona Apacs właśnie takie są – solidne, trwałe, sensownie wycenione.
Możesz wybrać model szybki, mocny, uniwersalny… co tylko chcesz.

Powiem wprost: jeśli szukasz rakiety, która „po prostu działa”, to w Apacsie znajdziesz coś dla siebie.
A kiedy już wyjdziesz na kort – no cóż, reszta zależy od Ciebie. Powodzenia! ?

Artykuł sponsorowany

Zasłony trudnopalne do domu – czy warto?

Coraz więcej osób szuka materiałów, prezentujących się elegancko, a jednocześnie podnoszących poziom ochrony w razie zagrożenia. Bezpieczeństwo w mieszkaniu z powodzeniem można połączyć z estetyką. Właśnie dlatego zasłony trudnopalne zaczynają pojawiać się nie tylko w hotelach czy biurach, ale też w domach. Rozwiązanie to wpisuje się w nowoczesne podejście do aranżacji.

Czym różnią się zasłony trudnopalne od standardowych?

Tkaniny o właściwościach trudnopalnych zachowują się inaczej podczas kontaktu z wysoką temperaturą. Nie podsycają ognia, a żar nie przenosi się tak szybko na kolejne fragmenty materiału. W wielu domach stanowi to duży atut, zwłaszcza gdy w salonie stoi kominek, a w kuchni często korzysta się z otwartego palnika. Warto także zwrócić uwagę, że tego typu tkaniny długo utrzymują kolor i nie odkształcają się pod wpływem promieni słonecznych.

Czy zasłony trudnopalne pasują do wnętrz mieszkalnych?

Dzisiejsze kolekcje są dalekie od dawnych, dość surowych rozwiązań. Producenci oferują szeroki wybór faktur i odcieni, przez co można je dopasować do lekkich aranżacji skandynawskich, nowoczesnych salonów, czy bardziej dekoracyjnych sypialni. Tkaniny są miękkie i przyjemne w dotyku, dlatego sprawdzają się nawet w pokojach dziecięcych. W wielu domach pełnią funkcję praktyczną, jednak nie tracą charakteru dekoracyjnego.

Gdzie najbardziej sprawdzają się zasłony trudnopalne?

Takie tekstylia przydają się szczególnie tam, gdzie istnieje ryzyko kontaktu z iskrą lub podwyższoną temperaturą. Świetnie sprawdzają się:

  • w salonach z kominkiem,

  • w kuchniach z kuchenką gazową,

  • w pokojach dziecięcych, gdzie łatwo o przypadkowe zahaczenie tkaniny o lampkę nocną.

Jak dbać o zasłony trudnopalne?

Ich pielęgnacja nie różni się radykalnie od standardowych tkanin. W większości przypadków można je prać w domowych warunkach, stosując delikatne środki. Warto jednak zawsze sprawdzić zalecenia producenta, ponieważ odpowiednia temperatura prania pomaga zachować najwyższe właściwości antyogniowe. Ważne jest też unikanie intensywnego suszenia na grzejnikach, aby nie skracać żywotności włókien.

Czy zasłony trudnopalne to dobra inwestycja?

Wiele osób przekonuje się do nich, gdy zrozumie, że to nie tylko element wystroju, ale także dodatkowa forma zabezpieczenia domu. Są trwałe, odporne na działanie słońca, zachowują estetykę przez długie lata, a jednocześnie zwiększają poczucie komfortu. W przestrzeniach, gdzie bezpieczeństwo ma szczególne znaczenie, okazują się jednym z bardziej rozsądnych wyborów.

Nie ma wątpliwości, że zasłony trudnopalne dobrze łączą funkcję ozdobną z praktyczną. Wpisują się w potrzeby osób, które chcą zadbać o domowy klimat, a jednocześnie myślą przyszłościowo o bezpieczeństwie. Jest to rozwiązanie warte rozważenia, zwłaszcza jeśli poszukuje się tkanin trwałych, stylowych, a przy tym ochronnych.

Artykuł sponsorowany

Pomysły na sylwestra 2025

Sylwester 2025 to czas, w którym rządzą błysk, mocna struktura i makijaż, który robi wrażenie już od pierwszego zdjęcia. Najmodniejszy wygląd w tym roku opiera się na świetlistej skórze, metalicznych powiekach, gładkich fryzurach i stylizacjach w odcieniach srebra oraz głębokiej czerni. Jeśli szukasz inspiracji na makijaż sylwestrowy, modne fryzury i stylizacje, które wypadają zjawiskowo – jesteś w idealnym miejscu. Chcesz wykonać makijaż sylwestrowy krok po kroku? Zobacz przewodnik.

Makijaż sylwestrowy 2025 – jakie trendy wyszukuje się najczęściej?

Dlaczego makijaż decyduje o efekcie całej sylwestrowej stylizacji? Bo to on buduje pierwszy wizualny punkt ciężkości. Według trendów Google i Pinteresta najczęściej wyszukiwane frazy to: makijaż sylwestrowy krok po kroku, glow skin 2025, metaliczne smoky eyes, brokatowy makijaż, vinyl lips. Oznacza to jedno – w tym roku stawiamy na efekt glamour, ale w nowoczesnej, kontrolowanej odsłonie.

Makijaż w sylwestrową noc pełni rolę wizualnego „kotwiczenia” całego looku. To on przyciąga uwagę jako pierwszy element twarzy i determinuje odbiór stylizacji – nawet najprostsza sukienka może wyglądać spektakularnie, jeśli towarzyszy jej dopracowany makijaż. Analiza wyszukiwań pokazuje też rosnącą świadomość użytkowniczek: coraz częściej szukamy nie tylko inspiracji, ale konkretnych instrukcji i sprawdzonych schematów, które gwarantują trwałość i efekt „wow” przez całą noc.

  1. Glow Skin 2025 – świetlista cera, która wygląda naturalnie

Najważniejszym trendem jest „controlled glow” – czyli cera promienna, ale nie świecąca się przypadkowo. Zatem, jak przygotować skórę pod makijaż sylwestrowy? To pytanie pojawia się w wyszukiwarkach bardzo często. Oto schemat, który działa:

Krok 1: Intensywne nawilżenie

Użyj lekkiego kremu nawilżającego i odrobinę serum z kwasem hialuronowym.
Dlaczego? Nawilżona skóra = makijaż trzyma się dwa razy dłużej.

Krok 2: Baza rozświetlająca

Wybierz bazę dającą tzw. „soft glow”. Unikaj baz silikonowych, jeśli masz tendencję do ścierania makijażu.

Krok 3: Podkład o satynowym wykończeniu

Podkład powinien być lekki, ale kryjący – sylwestrowe światła wszystko wyostrzają.

Krok 4: Strategiczne rozświetlenie

Nakładaj rozświetlacz na:

  • kości policzkowe,
  • łuk kupidyna,
  • czubek nosa,
  • pod łuk brwiowy.

Ekspercki TIP Skinmap: Zbyt mokry rozświetlacz może wyglądać dobrze tylko na zdjęciach. Na żywo często migruje. W poradniku Skinmap znajdziesz idealne konsystencje i sposoby nakładania krok po kroku: https://skinmap.pl/jak-wykonac-sylwestrowy-makijaz-4-kluczowe-elementy

Glow w 2025 roku nie jest już synonimem błyszczącej skóry, lecz efektem zdrowej, dobrze przygotowanej cery. To trend, który wynika bezpośrednio z popularności estetyki „skin first” – pielęgnacja staje się fundamentem makijażu, a nie dodatkiem. Dzięki temu makijaż wygląda lepiej nie tylko na zdjęciach, ale przede wszystkim na żywo, w ostrym świetle lamp i reflektorów. Controlled glow to także większa trwałość – skóra, która jest dobrze nawilżona, wolniej „zjada” podkład i korektor.

  1. Metaliczne powieki i Smoky Eyes 2.0 – sylwestrowy klasyk w świeżej odsłonie

Czy smoky eyes wciąż jest najlepszym makijażem na sylwestra? Tak – ale w 2025 roku dominują chłodne połyski: stal, srebro, grafit, metaliczny fiolet. Najczęstszy błąd? Zbyt ciężka dolna powieka. W trendach 2025 podkreślenie dołu oka jest subtelniejsze, bardziej rozdymione i lżejsze.

Alternatywa dla osób, które nie lubią mocnego oka: Graphic silver liner – cienka, futurystyczna kreska z drobinami brokatu, viral na TikToku.

  1. Usta w trendach 2025 – efekt „Vinyl Lips” i błysk w wersji premium

Czy czerwone usta są wciąż modne? Tak, ale w 2025 roku dominują trzy kierunki:

  • vinyl lips – mokry, winylowy połysk,
  • cherry red – chłodna, wiśniowa czerwień,
  • nude taupe glow – neutralne tony z połyskiem.

Tip eksperta: Nakładaj błyszczyk tylko na środek ust – to daje efekt „3D plump”. Usta w 2025 roku pełnią rolę wykończenia całego makijażu, a nie jego głównej dominanty – chyba że świadomie wybieramy mocny akcent. Winylowe wykończenie wpisuje się w trend luksusowego minimalizmu: formuły są bardziej komfortowe, elastyczne i mniej klejące niż klasyczne błyszczyki sprzed lat. Dzięki temu usta wyglądają na pełniejsze i świeże, ale nadal eleganckie, nawet po kilku godzinach zabawy.

Fryzury sylwestrowe 2025 – co jest najczęściej wyszukiwane?

Jak uczesać włosy na sylwestra, aby wytrzymały całą noc? Najsilniejsze trendy według Pinteresta to: wet look hair, hollywood waves, slick bun. Wszystkie trzy są trwałe, efektowne i komponują się z makijażem w stylu glow lub smoky eyes.

  1. Wet Look Hair – eleganckie wygładzenie, które nie traci na objętości

Czy wet look jest praktyczny zimą? Tak – szczególnie na imprezach indoor. To fryzura, której niestraszna jest wilgoć na zewnątrz.

Klucz do sukcesu?

  • mocno utrwalający żel,
  • nabłyszczacz na końcówki,
  • przedziałek idealnie na środku lub asymetrycznie.

Wet look to fryzura, która doskonale wpisuje się w estetykę wieczorowego minimalizmu. Odsłania twarz, podkreśla kości policzkowe i świetnie współgra z makijażem typu glow skin lub graficzną kreską. Dodatkowym atutem jest jej „kontrolowana forma” – nawet po wielu godzinach wygląda celowo, a nie jak fryzura, która straciła świeżość. To jeden z powodów, dla których tak często pojawia się w wyszukiwaniach przed sylwestrem.

  1. Hollywood Waves – fale, które zawsze wyglądają luksusowo

Co jeśli moje włosy nie trzymają skrętu? To najczęstsze pytanie użytkowniczek – odpowiedź brzmi:

  • kręć włosy w jedną stronę,
  • wałki na gorąco dają najlepszą trwałość,
  • używaj lakieru elastycznego, nie „betonu”.

Pro-tip: Fale najlepiej komponują się z eleganckimi stylizacjami silver lub czarną mini.

  1. Slick Bun – uniwersalne upięcie, które odkrywa twarz

Czy gładkie upięcie nie wygląda zbyt surowo? Odpowiedź: zależy. Jeśli dodasz efekt „wet shine” i subtelne baby hairs, fryzura staje się nowoczesna i świeża. Idealna do mocnego smoky i biżuterii typu statement. Gładkie upięcia odpowiadają na trend „clean look”, który dominuje zarówno w makijażu, jak i modzie. Slick bun eksponuje twarz, szyję i biżuterię, dzięki czemu całość wygląda bardziej luksusowo. To także idealna baza pod wyrazisty makijaż – szczególnie smoky eyes lub metaliczne akcenty. Właśnie dlatego ten typ fryzury jest jednym z najczęściej zapisywanych na Pinterestowych tablicach sylwestrowych.

Stylizacje sylwestrowe 2025 – co założyć, aby wyglądać modnie i świeżo?

Moda sylwestrowa 2025 wyraźnie skręca w stronę światła, struktury i ruchu. Stylizacje mają reagować na otoczenie – błyszczeć w świetle, pracować w tańcu i wyglądać dobrze na zdjęciach. To dlatego metaliczne tkaniny, satyna i cekiny wracają w nowej, bardziej wyrafinowanej formie. Kluczem jest jakość materiału i prostota kroju, która pozwala uniknąć efektu przebrania.

  1. Silver Dominance – srebro króluje w stylizacjach 2025

Czy srebro pasuje każdej karnacji? Tak – jeśli dobierzesz tonację:

  • chłodne srebro → cery jasne i oliwkowe
  • stal i grafit → ciemniejsze typy urody
  • platynowy beż → cery neutralne

Dlaczego srebro jest tak modne?

Bo idealnie odbija światło lamp, fleszy i tworzy efekt futurystycznego glam.

  1. Little Black Dress w wersji 2025 – klasyk, ale odświeżony

Czy mała czarna nie jest zbyt zachowawcza na sylwestra? Nie w tym sezonie. W 2025 dominują modele:

  • z cekinami,
  • z tiulowymi rękawami,
  • z głębokim rozcięciem,
  • asymetryczne.
  1. Second Skin Dress – jeden z najmocniejszych trendów 2025

To trend, którego brakowało w poprzedniej wersji artykułu, a który szturmuje Pinterest.
To sukienki satynowe, opływające ciało, wyjątkowo efektowne w ruchu.

Czy taka sukienka jest dla każdego? Tak – bo występuje w wielu długościach i fasonach: slip dress, maxi, midi, z rozcięciem, z drapowaniem.

  1. Metaliczny garnitur – alternatywa dla sukienki

Czy garnitur może być wieczorowy? W 2025 zdecydowanie tak. Najmodniejsze kolory: stal, midnight blue, srebrzysty nude, fiolet metaliczny.

Jak połączyć makijaż, włosy i stylizację w jeden spójny look?

Zasada jest prosta:

Wybierz JEDNĄ dominantę:

  • mocne oko lub
  • spektakularną fryzurę lub
  • metaliczną stylizację.

Aby sylwestrowy look wyglądał dojrzale i nowocześnie, warto postawić na jedną wyraźną dominantę – element, który gra pierwsze skrzypce. Może to być mocne, metaliczne oko, spektakularna fryzura albo stylizacja o futurystycznym połysku. Pozostałe części makijażu i ubioru powinny subtelnie to wspierać, a nie konkurować o uwagę. Dzięki temu całość jest harmonijna, nieprzeładowana i fotografuje się znacznie lepiej – zarówno w sztucznym świetle, jak i podczas dynamicznych ujęć. To właśnie ta zasada „jednego akcentu” sprawia, że look staje się dopracowany, elegancki i spójny, niezależnie od tego, czy wybierasz minimalistyczny glow, srebrną sukienkę, czy hollywoodzkie fale.

Artykuł sponsorowany

Jak adwokat pomaga w sprawach o podział majątku, gdy jedno z małżonków ukrywa dochody lub majątek?

Sprawy o podział majątku potrafią być bardzo skomplikowane, zwłaszcza wtedy, gdy pojawia się podejrzenie, że jedna ze stron zataja dochody lub przenosi majątek na inne osoby. W takich sytuacjach wsparcie specjalisty może okazać się niezbędne. Adwokat od podziału majątku nie tylko pomoże ustalić jego rzeczywistą wartość, ale jednocześnie zabezpieczy interesy klienta, zanim dojdzie do nadużyć.

W jaki sposób ustala się rzeczywistą wartość majątku i dochodów?

Pierwszym krokiem jest ustalenie, co faktycznie wchodzi do majątku wspólnego. Nie zawsze jest to oczywiste. Niektóre składniki mogą być ukrywane pod pozorem pożyczek, umów darowizny czy fałszywych zakupów. Adwokat od podziału majątku analizuje dokumenty finansowe, historię rachunków bankowych oraz wszelkie transakcje dokonywane przed rozstaniem. Dzięki temu można zidentyfikować sytuacje, w których doszło do nieuczciwych działań mających na celu zaniżenie stanu majątku do podziału.

W praktyce profesjonalista współpracuje również z doradcami finansowymi i biegłymi, aby dokładnie oszacować wartość aktywów. Dotyczy to szczególnie przedsiębiorstw, inwestycji czy nieruchomości, które często są przedmiotem sporu.

Jak zabezpiecza się majątek przed wyprowadzeniem?

Jeśli istnieje ryzyko, że jeden z małżonków będzie próbował wycofać pieniądze z kont lub przetransferować majątek na osoby trzecie, adwokat musi działać szybko. W tym przypadku występuje do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie majątku. Dzięki temu jego kluczowe składniki nie mogą być sprzedane, darowane ani ukryte. Takie działanie jest niezwykle ważne, szczególnie gdy druga strona dysponuje dużymi zasobami i ma możliwość szybkiego zniknięcia z pieniędzmi.

Czasami potrzebne jest przeprowadzenie bardziej szczegółowego dochodzenia. Ukrywanie dochodów może odbywać się na wiele sposobów. Niektórzy próbują wypłacać pieniądze „pod stołem”, inni zakładają nowe konta firmowe lub przenoszą środki na rodzinę. W takich przypadkach adwokat może zawnioskować o opinię biegłego z zakresu finansów czy analizę operacji bankowych.

Profesjonalny adwokat od podziału majątku zna praktyki stosowane w takich sporach i potrafi szybko rozpoznać działania, które wskazują na próbę oszustwa. Dzięki temu strona poszkodowana nie musi samodzielnie mierzyć się z tym problemem.

Negocjacje lub walka przed sądem

Choć sprawy o podział majątku często trafiają na salę sądową, wielu klientów liczy na ugodowe zakończenie sprawy. Dobry prawnik prowadzi negocjacje tak, aby porozumienie było korzystne i sprawiedliwe. Jeżeli jednak druga strona nadal ukrywa dane lub utrudnia ustalenie stanu majątku, konieczny może być proces.

Podczas rozprawy adwokat od podziału majątku przedstawia zgromadzone dowody i dba o to, aby sąd miał pełny obraz sytuacji. Reprezentuje on interesy klienta przez cały czas, aż do wydania prawomocnego orzeczenia i wykonania decyzji dotyczącej spłaty, sprzedaży lub przejęcia poszczególnych elementów majątku.

Artykuł powstał dzięki uprzejmości Kancelarii Adwokackiej Adw. M. Zawiejska z Poznania.

Artykuł sponsorowany

Gołoledź w Wielkopolsce. IMGW wydał ostrzeżenie!

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia przed gołoledzią dla całego województwa wielkopolskiego. Niebezpieczne zjawisko prognozowane jest w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia 2026 roku.

Szczegóły alertu

Ostrzeżenie pierwszego stopnia oznacza przewidywanie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych. W tym przypadku prognozowane są okresowe, słabe opady marznącego deszczu, które prowadzą do tworzenia się śliskiej warstwy lodu, tzw. gołoledzi, na drogach, chodnikach i innych powierzchniach.

Termin obowiązywania

Alert będzie obowiązywał od godziny 2:00 w nocy do godziny 10:00 rano w czwartek, 1 stycznia 2026 roku.

Zalecenia dla mieszkańców

W związku z zapowiadanymi warunkami pogodowymi zaleca się:

  • zachowanie szczególnej ostrożności na drogach i chodnikach,
  • planowanie podróży z uwzględnieniem wydłużonego czasu przejazdu,
  • uważne śledzenie kolejnych komunikatów pogodowych.

Zasłabnięcie na stacji paliw. Policjanci w akcji

Podczas rutynowego patrolu na drodze krajowej nr 11 policjanci z ostrzeszowskiej drogówki natychmiast zareagowali na widok słabnącej kobiety. Ich błyskawiczna interwencja i udzielenie pierwszej pomocy uratowały zdrowie 54-latki.

Szybka reakcja podczas patrolu

30 grudnia 2025 roku, około godziny 10:30, młodszy aspirant Konrad Junik i sierżant Damian Nikodem z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie patrolowali drogę krajową nr 11. W rejonie stacji paliw MOL w Antoninie zauważyli 54-letnią kobietę z powiatu ostrowskiego, która zaczęła słabnąć i tracić przytomność.

Natychmiastowa pomoc

Funkcjonariusze bez wahania udzielili poszkodowanej kwalifikowanej pierwszej pomocy, stabilizując jej stan do czasu przyjazdu specjalistycznych służb medycznych. Działali samodzielnie i profesjonalnie, monitorując parametry życiowe kobiety.

Skuteczna koordynacja akcji

Poprzez dyżurnego komendy policjanci wezwali na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego. Do momentu przybycia karetki czuwali przy poszkodowanej, zapewniając jej bezpieczeństwo. Po przyjeździe ratowników przekazali pacjentkę pod fachową opiekę. 54-latka została przewieziona do szpitala na dalsze badania i obserwację.

Słowa uznania od rodziny

Kilka godzin po zdarzeniu na stanowisko kierowania Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie zadzwonił mężczyzna, który przekazał wyrazy wdzięczności za błyskawiczną i skuteczną pomoc. Podziękowania skierował szczególnie do mł. asp. Konrada Junika i sierż. Damiana Nikodema, prosząc także o przekazanie pozdrowień dla Komendanta Powiatowego. Ten gest stanowi wymowne podkreślenie wartości codziennej służby policjantów.

Poważny wypadek pod Piłą. Kierowca uwięziony w aucie po zderzeniu z drzewem

0

29 grudnia 2025 roku na trasie pomiędzy Śmiłowem a Kaczorami doszło do groźnego wypadku. Samochód osobowy uderzył czołowo w drzewo, a kierowca został uwięziony w zgniecionym pojeździe. Na miejscu działały zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego.

Niebezpieczne zderzenie na drodze powiatowej

O godzinie 15:54 do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Pile wpłynęło zgłoszenie o wypadku drogowym. Pojazd osobowy zderzył się z drzewem na odcinku łączącym Śmiłowo z Kaczorami. Po przybyciu na miejsce strażacy potwierdzili informacje z meldunku.

Dramatyczna akcja ratownicza

W uszkodzonym samochodzie znajdowała się jedna osoba, która nie była w stanie samodzielnie się wydostać. Ratownicy, aby dotrzeć do poszkodowanego, musieli użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego. Po uwolnieniu kierowcy udzielili mu zaawansowanej pierwszej pomocy, zabezpieczając go również przed wychłodzeniem do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.

Zabezpieczenie miejsca zdarzenia

Po przekazaniu rannego w ręce medyków strażacy przystąpili do zabezpieczenia miejsca wypadku. Ich działania obejmowały:

  • organizację ruchu na drodze,
  • neutralizację rozlanych płynów eksploatacyjnych z pojazdu przy użyciu sorbentów,
  • asystę przy załadunku uszkodzonego auta na lawetę firmy pomocy drogowej.

Akcja zakończyła się po wykonaniu wszystkich niezbędnych czynności.

5-godzinna walka z ogniem. Pożar stodoły i garażu w Budkach Nowych

0

W miejscowości Budki Nowe pod Kołem wybuchł groźny pożar budynku gospodarczego. Akcja 30 strażaków, wspieranych przez ochotnicze jednostki, trwała ponad 5 godzin. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Pożar w Budkach Nowych – przebieg zdarzenia

28 grudnia 2025 roku, około godziny 17:23, Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kole otrzymało zgłoszenie o pożarze w miejscowości Budki Nowe. Na miejsce natychmiast wysłano trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kole.

Pierwsze działania i wsparcie

Do akcji dołączyły również ochotnicze straże pożarne z Dębów Szlacheckich, Budek Nowych, Łuczywna oraz Wrzącej Wielkiej. Po przybyciu ratownicy potwierdzili, że płonie stodoła wraz z przylegającym do niej garażem. W budynku nie było ludzi, a zasilanie elektryczne zostało odcięte jeszcze przed przyjazdem służb.

Przebieg akcji gaśniczej

Strażacy rozpoczęli od zabezpieczenia terenu, ustawienia oświetlenia oraz podania dwóch prądów wody wprost w zarzewie ognia. Na miejscu pojawił się również patrol policji oraz ekipa pogotowia energetycznego.

Zaawansowane działania

W trakcie akcji usunięto spalone fragmenty dachu za pomocą narzędzi ręcznych, pił do drewna i urządzeń do metalu. Wszystkie nadpalone elementy były systematycznie polewane wodą aż do całkowitego opanowania żywiołu.

Zakończenie operacji i sprawdzenia

Po ugaszeniu pożaru użyto kamery termowizyjnej do przeszukania stodoły i garażu. Nie wykryto żadnych gorących punktów. Budynki zostały otwarte w celu przewietrzenia, a detektor wielogazowy nie stwierdził obecności tlenku węgla – skład powietrza mieścił się w granicach normy.

Cała operacja, w której uczestniczyło 30 strażaków, trwała 5 godzin i 25 minut.

Nowy wóz bojowy za 2 mln zł wzmocni szkolenie i akcje wielkopolskich strażaków

0

Komenda Wojewódzka PSP w Poznaniu wzbogaciła się o nowoczesny średni samochód ratowniczo-gaśniczy o wartości blisko 2 mln zł. Pojazd, zakupiony ze środków samorządu województwa, będzie służył przede wszystkim Ośrodkowi Szkolenia, podnosząc kwalifikacje strażaków i wspierając realne interwencje w całym regionie.

Inwestycja w bezpieczeństwo Wielkopolski

29 grudnia 2025 roku marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak odwiedził Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. W trakcie wizyty przekazał na ręce starszego brygadiera Jacka Strużyńskiego, wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP, kluczyki do nowego średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Całkowity koszt zakupu i wyposażenia pojazdu, wynoszący około 2 milionów złotych, został pokryty z budżetu Samorządu Województwa Wielkopolskiego.

Wszechstronne wyposażenie techniczne

Pojazd został wyposażony w kompleksowy sprzęt niezbędny do prowadzenia różnorodnych akcji ratowniczo-gaśniczych. Jego podstawę stanowi zbiornik wodny, autopompa oraz przenośne pompy. Na wyposażeniu znajduje się również pełny zestaw węży, prądownic i armatury pożarniczej do podawania wody oraz piany gaśniczej.

Strażacy mogą także korzystać z:

  • specjalistycznego sprzętu hydraulicznego do ratownictwa drogowego,
  • aparatów ochrony dróg oddechowych,
  • oświetlenia operacyjnego i systemów łączności radiowej,
  • sprzętu medycznego i zestawu pierwszej pomocy,
  • osobistego wyposażenia ochronnego oraz elektronarzędzi.

Szkolenie i akcje w jednym

Głównym użytkownikiem samochodu będzie Ośrodek Szkolenia Komendy Wojewódzkiej PSP w Poznaniu. Pojazd posłuży do profesjonalnego przygotowania nowych strażaków przed ich skierowaniem do służby w jednostkach terenowych. Jednak jego rola nie ogranicza się wyłącznie do szkoleń – będzie on również brał udział w rzeczywistych zdarzeniach.

Unikalna funkcja: lanca gaśniczo-tnąca

Jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie cech pojazdu jest zamontowana lanca gaśniczo-tnąca. To specjalistyczne urządzenie umożliwia przebicie przegrody budowlanej i wtłoczenie w głąb pomieszczenia strumienia wody gaśniczej pod wysokim ciśnieniem. Woda, zamieniając się natychmiast w parę, skutecznie tłumi płomienie i schładza środowisko pożaru. Technika ta znacząco skraca czas akcji, pozwala dotrzeć do trudno dostępnych miejsc i podnosi poziom bezpieczeństwa ratowników.

Dzięki swoim możliwościom nowy samochód jest przystosowany do prowadzenia działań gaśniczych, ratownictwa technicznego (w tym drogowego), operacji chemiczno-ekologicznych, działań wysokościowych, pomocy przedmedycznej oraz reagowania na skutki katastrof naturalnych.

Pomyłka na tablicy w Poznaniu poprawiona. Ulica Hejmowskiego wreszcie ma właściwą nazwę

Nieprawidłowa nazwa na tablicy ulicy Stanisława Hejmowskiego w Poznaniu w końcu została skorygowana. Interwencja radnego przyniosła efekt, a urzędnicy dotrzymali terminu wymiany, eliminując źródło potencjalnego zamieszania.

Interwencja radnego w sprawie błędu

Radny Przemysław Plewiński zgłosił nieprawidłowość związaną z tablicą uliczną. Na oznakowaniu fragmentu ulicy poświęconej Stanisławowi Hejmowskiemu widniała błędna forma nazwiska – „Stanisława Hejmanowskiego”. Radny podkreślił, że przedłużająca się wymiana tablicy może wprowadzać w błąd osoby udające się do sąsiadujących budynków sądów i prokuratury.

Urzędowe zobowiązanie dotrzymane

Urząd Miasta Poznania zobowiązał się, że nowa, poprawna tablica z nazwą ulicy Stanisława Hejmowskiego zostanie zamontowana nie później niż 24 grudnia 2025 roku. Obietnica została spełniona w wyznaczonym terminie.

Historia upamiętnienia

Decyzja o nadaniu nazwy Stanisława Hejmowskiego fragmentowi ulicy odchodzącemu od ulicy Solnej zapadła w Radzie Miasta Poznania w 2006 roku. Upamiętnienie zostało ustanowione dla upamiętnienia 50. rocznicy Poznańskiego Czerwca.

Kim był Stanisław Hejmowski?

Stanisław Hejmowski był poznańskim adwokatem, który w 1956 roku odważnie bronił robotników oskarżonych w związku z wydarzeniami Poznańskiego Czerwca. Jego postawa przeszła do historii jako przykład obrony praworządności.

Dla podkreślenia wagi tamtych wydarzeń Rada Miasta Poznania ustanowiła rok 2026 Rokiem Bohaterów Poznańskiego Czerwca, z okazji przypadającej 70. rocznicy.

Nowy azyl dla dzikich pacjentów. Punkt pomocy w Poznaniu zmienia lokalizację

Od stycznia 2026 roku pomoc dla potrzebujących dzikich zwierząt w Poznaniu będzie udzielana pod nowym adresem. Kontrakt na prowadzenie systemu wsparcia wygrała Fundacja Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kościanie, która zapewni opiekę ambulatoryjną w mieście, a następnie rekonwalescencję w warunkach zbliżonych do naturalnych.

Nowa siedziba punktu pierwszej pomocy

Od 1 stycznia 2026 roku wstępną opiekę ambulatoryjną dla dzikich ptaków i ssaków z terenu Poznania będzie można uzyskać przy ul. Jugosłowiańskiej 23a. To tam trafią zwierzęta wymagające interwencji. Po opatrzeniu ran i podstawowej pomocy, drobne gatunki wrócą do natury. Osobniki potrzebujące dłuższej rekonwalescencji zostaną przetransportowane do głównej placówki fundacji w Spytkówkach koło Kościana.

Ośrodek w Spytkówkach położony jest na terenie parku krajobrazowego, co stwarza pacjentom warunki zbliżone do naturalnych i znacząco wspiera proces ich powrotu do pełni sił.

Zakres świadczonej pomocy

Punkt pomoże szerokiej gamie rodzimych gatunków, w tym:

  • wiewiórkom, borsukom, jeżom, kunom, łasicom, zającom,
  • bobrom, wydrom, gronostajom,
  • wszystkim rodzimym ptakom.

Sarny będą przyjmowane po wcześniejszym kontakcie telefonicznym z ośrodkiem. Zgłoszenia przyjmowane są od mieszkańców oraz służb miejskich.

Godziny przyjęć

Punkt funkcjonuje przez cały rok, ale godziny otwarcia różnią się w zależności od sezonu:

Sezon zimowy (styczeń, luty, marzec, listopad, grudzień)

  • poniedziałek – sobota: 9:00-20:00
  • niedziele i święta: 10:00-18:00

Sezon letni (kwiecień – październik)

  • poniedziałek – sobota: 8:00-21:00
  • niedziele i święta: 10:00-18:00

Kontakt i procedura zgłoszeniowa

Mieszkańcy Poznania mogą dzwonić pod numer 726 386 322 w godzinach pracy punktu. Operator poinstruuje, jak postępować w przypadku znalezienia rannego zwierzęcia i wyjaśni procedurę jego przekazania. Dodatkowy kontakt do ośrodka w Spytkówkach: 793 103 623.

Podczas wizyty w punkcie osoba zgłaszająca wypełni ankietę. Zebrane dane pomogą w postawieniu diagnozy, zaplanowaniu terapii, a finalnie – ułatwią zwrócenie wyleczonego zwierzęcia w jego miejsce pochodzenia.

Wsparcie miejskich służb

W 2025 roku poznańska Straż Miejska przetransportowała do punktu ponad 1500 zwierząt. Funkcjonariusze przechodzą specjalistyczne szkolenia i dysponują odpowiednim sprzętem, takim jak klatki, pojemniki transportowe oraz inkubatory dla małych osobników (np. piskląt czy młodych ssaków wypadłych z gniazd).

Skala potrzeb i działania

Dane za poprzedni rok pokazują ogromne zapotrzebowanie na tego typu pomoc. Pracownicy fundacji pomogli wtedy ponad 2350 ptakom i ponad 480 ssakom z obszaru Poznania.

Urzędnicy apelują: przed podjęciem jakichkolwiek działań wobec znalezionego dzikiego zwierzęcia należy najpierw skontaktować się telefonicznie z punktem. Konsultacja pozwoli udzielić wskazówek dotyczących wstępnej opieki i bezpiecznego zabezpieczenia zwierzęcia, co minimalizuje ryzyko przypadkowej szkody zarówno dla człowieka, jak i dla podopiecznego.

Rewolucja w poznańskich nocnych autobusach. Od stycznia częstsze kursy

0

Już od nocy z 1 na 2 stycznia 2026 roku poznańska komunikacja nocna przejdzie istotną modernizację. Zwiększy się częstotliwość kursów na wszystkich liniach, a większość połączeń będzie funkcjonować według jednolitego taktu, znanego dotąd tylko z weekendów. To oznacza lepszą dostępność transportu przez cały tydzień.

Główne zmiany: częściej i regularniej

Najważniejszą zmianą jest upodobnienie rozkładu jazdy na wszystkich nocnych liniach miejskich do standardu obowiązującego dotychczas w nocy z piątku na sobotę. Oznacza to, że niezależnie od dnia tygodnia, autobusy będą kursować w interwałach 30- lub 60-minutowych.

Linie 215 i 218 co 30 minut

Na dwóch trasach, liniach 215 i 218, częstotliwość kursów zostanie podwojona – autobusy pojawią się co 30 minut zamiast co godzinę. Na wielu odcinkach wspólnych dla par linii, dzięki skoordynowanym rozkładom, pasażerowie będą mogli liczyć na przyjazd pojazdu właśnie co pół godziny.

Pozostałe linie miejskie: co 60 minut zamiast co 2 godziny

Znacząco zwiększy się także dostępność pozostałych nocnych linii miejskich. Linie: 212, 213, 214, 216, 220, 221, 222, 223, 224, 226, 227 oraz nowa 217 przejdą z kursów co 2 godziny na kursy co 60 minut.

Dzięki systemowi parowania tras (np. 212 z 222, 213 z 223, 214 z 224, 216 z 226, 217 z 227) na odcinkach wspólnych dla danej pary, autobusy będą przejeżdżać co 30 minut.

Nowa trasa i korekty

Linia 217 zastąpi zawieszoną 211

Od stycznia w sieci pojawi się nowa linia nocna nr 217, która przejmie obowiązki zawieszonej linii 211. Będzie ona kursować z pętli Główna, przez ulice: Główna, Zawady, Podwale, Jana Pawła II, Zamenhofa, Orla, Pawi, Inflancką, Żegrze, Unii Lubelskiej, Obodrzycką i Forteczną do Starołęki PKM. Na odcinku od Starołęki PKM do Ronda Rataje podąży dawną trasą linii 211, a dalej do Głównej – szlakiem linii 227.

Dostosowanie innych połączeń

Warianty linii 215, 224 i 227 obsługujące podpoznańskie gminy zachowają dotychczasową częstotliwość kursów. Jednocześnie Zarząd Transportu Miejskiego zapowiada dostosowanie późnowieczornych kursów na kilkunastu dziennych liniach autobusowych (m.in. 153, 154, 158, 159, 162, 167, 168, 175, 189, 196), aby lepiej zgrać je z nową ofertą nocną.

Korzyści dla pasażerów

Zmiany mają realnie ułatwić życie mieszkańcom. Częstsze kursy około północy ułatwią powrót z centrum na obrzeża miasta. Z kolei zwiększona częstotliwość w godzinach wczesnoporannych (od około 3:30) pomoże osobom rozpoczynającym pracę o niestandardowych porach.

40-minutowy pościg po Śremie. Policjanci uratowali zagubioną suczkę Tosię

0

Po trwającej blisko godzinę akcji, policjanci z Komendy Powiatowej w Śremie bezpiecznie odzyskali zagubionego psa, który błąkał się po ruchliwych ulicach. Przestraszona suczka Tosia, dzięki interwencji funkcjonariuszy, trafiła do schroniska, a stamtąd prosto w ramiona zaniepokojonej właścicielki.

Niebezpieczny spacer po jezdni

W niedzielę, 28 grudnia, około godziny 11:30, patrol policji z ulicy Zamenhofa w Śremie zauważył dużego, czarnego psa błąkającego się po jezdni. Zwierzę, zdezorientowane i przerażone, wchodziło pod koła nadjeżdżających samochodów i nie reagowało na wołania.

Uliczny pościg

Funkcjonariusze natychmiast podjęli działanie. Jedna z policjantek wysiadła z radiowozu i ruszyła za czworonogiem. Pościg wiódł ulicami Zamenhofa, Kochanowskiego, aż do Ostroroga. Pies próbował schronić się na jednej z posesji, jednak mieszkający tam ludzie nie rozpoznali zwierzęcia.

Szczęśliwe zakończenie akcji

Po około 40 minutach suczka zbliżyła się na tyle do policjantki, że dała się schwytać. W policyjnym samochodzie uspokoiła się, co umożliwiło dalsze działania.

Bezpieczny powrót do domu

Policjanci skontaktowali się ze Schroniskiem dla Zwierząt w Gaju i tam zawieźli odnalezioną suczkę. Tego samego dnia do komendy zgłosiła się zaniepokojona mieszkanka Śremu, która poinformowała o ucieczce swojej suni z kojca. Tożsamość psa została potwierdzona – była to właśnie zagubiona Tosia. Dzięki szybkiej reakcji patrolu zwierzę bezpiecznie wróciło do swojej właścicielki.

Park Tysiąclecia jak nowy: tysiące roślin i nowe ławki

Park Tysiąclecia w Poznaniu zyskał nową zieleń i infrastrukturę dzięki kolejnemu etapowi rewitalizacji. W ramach prac posadzono setki drzew i krzewów, a mieszkańcy mogą już korzystać z kilkudziesięciu nowych ławek i elementów małej architektury. Projekt został sfinansowany ze środków Unii Europejskiej.

Zielone zmiany w sercu miasta

Park Tysiąclecia, jeden z pięciu pierwszych powojennych parków miejskich w Poznaniu, przeszedł drugi etap modernizacji. W jego ramach ogrodnicy wprowadzili do przestrzeni parku imponującą liczbę nowych nasadzeń: 126 drzew, blisko 2,5 tysiąca krzewów, 43 460 bylin oraz niemal 2,5 tysiąca cebul kwiatowych.

Co posadzono?

Wśród nowych drzew znalazły się dęby, klony i platany, które umieszczono głównie przy alejkach w południowej części parku oraz w sąsiedztwie miasteczka ruchu drogowego. Wzbogacono również warstwę krzewów o takie gatunki jak tawuła wierzbolistna, róże oraz pięciornik krzewiasty. Ta różnorodność ma na celu nie tylko upiększenie terenu, ale także zwiększenie jego bioróżnorodności.

W trosce o komfort mieszkańców

Kluczowym elementem modernizacji była również dbałość o wygodę osób odwiedzających park. W miejscach, gdzie wcześniej brakowało infrastruktury, zamontowano kilkadziesiąt nowych ławek oraz kosze na śmieci.

Długa historia

Park Tysiąclecia o powierzchni 26,3 ha urządzono na terenach leśnych, gdzie w przeszłości funkcjonowała wojskowa strzelnica oraz cmentarz przy ulicy Świętojańskiej. Pomysł na jego stworzenie narodził się już w 1928 roku. Po wojnie, w trakcie odbudowy Poznania, przystąpiono do realizacji. Oficjalne otwarcie dla mieszkańców nastąpiło 16 lipca 1966 roku, a prace wykończeniowe trwały do 1970 roku.

Obecnie park oferuje liczne atrakcje, w tym miasteczko ruchu drogowego, siłownię plenerową, plac zabaw, amfiteatr oraz alejki spacerowe zdobione 28 pomnikami z głazów narzutowych.

Modernizacja krok po kroku

Pierwszy etap prac, wykonany w 2024 roku przez Poznańskie Inwestycje Miejskie, obejmował m.in. montaż czterech trampolin, huśtawek, leżaków, ławek łukowych oraz łóżek ogrodowych. Odnowiono wówczas alejki, stworzono nowe ścieżki i dodano stojaki rowerowe.

Drugi etap, koordynowany przez Zarząd Zieleni Miejskiej, stanowił logiczną kontynuację tych zmian, skupiając się na zieleni i podstawowej infrastrukturze wypoczynkowej.

Skąd pochodzą fundusze?

Środki na realizację drugiego etapu rewitalizacji pozyskano z dofinansowania Unii Europejskiej w ramach projektu „Wsparcie małej retencji wodnej i rozwój zielono-niebieskiej infrastruktury na obszarze Metropolii Poznań – Etap II”. Inwestycja ta wpisuje się w szerszą strategię rozwoju i podnoszenia jakości życia w mieście.

Kierownica gravel – jak dobrze wybrać i zamontować do jazdy w terenie

Jak bardzo jedna część roweru może zmienić całą jazdę? Kierownica gravel decyduje o tym, czy po 30 kilometrach dalej masz ochotę jechać, czy tylko szukasz najkrótszej drogi do domu. Dobrze dobrany model poprawia kontrolę na szutrze, zwiększa komfort na długich dystansach i pozwala ci szybciej reagować w trudnym terenie. W tym poradniku przeprowadzę cię po kluczowych wyborach, pokażę różnice między popularnymi typami i podpowiem, jak uniknąć kosztownych pomyłek. Przy okazji zobaczysz, jak sensownie skorzystać z oferty takich marek jak Romet, które coraz lepiej odpowiadają na potrzeby gravelowców.

Dlaczego kierownica gravel to inny świat niż szosa i MTB?

Czy rower naprawdę prowadzi się inaczej tylko przez kilka
centymetrów różnicy w szerokości czy kącie gięcia?
W
przypadku gravela odpowiedź brzmi: tak, i to bardzo wyraźnie.

Kierownica gravel łączy cechy klasycznego baranka szosowego z
szerszą, bardziej stabilną pozycją znaną z MTB.
Producenci
zwiększają szerokość, dodają tzw. flarę (rozszerzenie dolnego
chwytu na zewnątrz) i skracają reach, czyli zasięg do klamek.
Dzięki temu łatwiej utrzymasz rower w ryzach na szutrze, piachu i
leśnych ścieżkach.

Na świecie rowery gravelowe zdobywają coraz większą
popularność i widać to w ofercie części.
Dane branżowe z
lat 2023-2024 pokazują, że segment gravel w wielu krajach rośnie
szybciej niż klasyczna szosa i część kategorii MTB, więc marki
inwestują w nowe kształty i rozmiary kierownic. Na polskim rynku
widać to choćby po tym, jak producenci tacy jak Romet wprowadzają
całe linie rowerów gravelowych z fabrycznie dobranymi barankami pod
jazdę w terenie, a nie tylko na asfalt.

Kształt i ergonomia – jakie różnice poczujesz na pierwszym
kilometrze?

Jak to możliwe, że niewielka zmiana w gięciu kierownicy zmienia
sposób, w jaki pracują twoje barki, nadgarstki i dolny odcinek
pleców?
Kształt to pierwsza rzecz, którą odczujesz już po
kilku minutach jazdy.

Standardowa szerokość kierownicy gravel wynosi zazwyczaj od 420
do 460 mm w górnym chwycie, a w dolnym – dzięki flair – potrafi
sięgać nawet 500-520 mm.
Ta dodatkowa szerokość w dolnym
chwycie daje ci większą dźwignię przy zjazdach po kamieniach czy
szybkich łukach na szutrze.

Flara najczęściej mieści się w przedziale 12-24 stopnie.
Mniejsza flara bardziej przypomina szosę i sprzyja szybszej,
bardziej zwartej pozycji. Większa flara daje stabilność w terenie
i ułatwia prowadzenie roweru z ciężkim bagażem bikepackingowym.

Krótszy reach (ok. 70-80 mm zamiast 80-90 mm typowych dla
szosy) pozwala przyjąć bardziej wyprostowaną i kontrolowaną
pozycję.
To duża ulga dla osób, które spędzają w siodle
wiele godzin, często po nieidealnych drogach. Dłuższy reach może
dać lepszą aerodynamikę, ale szybciej zmęczy plecy i kark, jeśli
nie masz perfekcyjnie dobranej ramy.

Materiały i waga – kiedy aluminium, a kiedy carbon ma sens?

Czy lżejsza kierownica zawsze znaczy lepsza, skoro gravel często
jedzie po kamieniach i dziurach?
Tu liczy się nie tylko masa,
ale także sposób, w jaki kierownica filtruje drgania i znosi
uderzenia.

Aluminium dominuje w średnim segmencie cenowym, bo zapewnia
rozsądną wagę, dobrą wytrzymałość i niższy koszt zakupu.

To dobry wybór, jeśli dopiero zaczynasz przygodę z gravelem lub
chcesz mieć część, która zniesie codzienną jazdę, treningi i
wyprawy bez nerwowego oglądania każdej rysy.

Carbon obniża wagę o kilkadziesiąt gramów względem aluminium
i lepiej tłumi drobne drgania, które kumulują się na dłuższych
trasach.
Różnica w komforcie staje się wyraźna, gdy jedziesz
kilka godzin dziennie, dzień po dniu, na twardych oponach i z
bagażem. Wymaga jednak dokładnego montażu, stosowania pasty
montażowej i kontroli ewentualnych uszkodzeń.

W praktyce wielu gravelowców używa alu w rowerze „roboczym”
i carbonu w rowerze wyprawowym lub startowym.
To rozsądny
kompromis między budżetem a komfortem, szczególnie gdy dopiero
odkrywasz swoje preferencje i nie chcesz od razu inwestować dużych
kwot.

Jak dobrać kierownicę gravel do twojej sylwetki i stylu jazdy?

Dlaczego dwie osoby o podobnym wzroście często potrzebują
zupełnie innej kierownicy, mimo że jeżdżą na podobnych ramach?

Decydują drobne różnice w budowie ciała, mobilności i stylu
jazdy.

Dobór kierownicy zawsze zacznij od pomiaru szerokości barków.
Zmierz odległość między punktami na środku stawów barkowych, a
następnie szukaj kierownicy o zbliżonej szerokości w górnym
chwycie lub nieco większej, jeśli planujesz dużo jazdy w terenie.
Przykładowo, przy barkach ok. 42 cm wielu gravelowców wybiera 440
mm, by zyskać trochę więcej stabilności.

Reach i drop wpływają na to, jak mocno się wyciągasz i jak
nisko schodzisz w dolnym chwycie.
Niższy drop (ok. 115-125 mm)
i krótki reach (ok. 70-75 mm) sprzyjają wygodzie i częstszej
zmianie chwytu. Głębszy drop i dłuższy reach lepiej pasują do
sportowej szosy, nie do typowego gravela, który sporo czasu spędza
po bezdrożach.

Wybór nie kończy się na kształcie – ważną rolę gra owijka
i ewentualne podkładki żelowe.
Grubsza owijka z lepszym
tłumieniem pomoże, gdy masz problemy z drętwieniem dłoni lub
często jeździsz po twardym szutrze. Cieńsza owijka daje lepsze
czucie roweru, ale zmęczy nadgarstki przy dłuższych, wyboistych
trasach.

Jeśli dopiero szukasz pierwszej kierownicy do przeróbki roweru
pod gravel, dobrym punktem startu może być oferta sprawdzonych
producentów.
Marki z doświadczeniem, jak Romet, projektują
części z myślą o realnym terenie, nie tylko o katalogowej
specyfikacji. W ich sklepie znajdziesz takie produkty jak kierownica
gravel
, która pasuje do wielu popularnych ram i
mostków, a przy tym nie wymaga ogromnego budżetu. Takie rozwiązanie
ułatwia modernizację także starszego roweru, który chcesz
przekształcić w solidnego gravela.

Przed zakupem przetestuj przynajmniej dwa-trzy różne kształty,
jeśli masz taką możliwość.
Nawet kilkanaście minut na
trenażerze lub krótkiej pętli wokół sklepu potrafi szybko
pokazać, czy dany kształt pasuje twoim nadgarstkom i barkom.

Montaż, ustawienia i konserwacja – jak zrobić to dobrze od
pierwszego razu?

Czy wystarczy po prostu przykręcić nową kierownicę, żeby
cieszyć się lepszym komfortem, czy warto poświęcić chwilę na
dokładne ustawienia?
To drugie. Dobrze ustawiona kierownica
zmienia rower bardziej niż niejedna droga modernizacja napędu.

Przed montażem sprawdź średnicę obejmy kierownicy i mostka, a
także kompatybilność z klamkomanetkami i manetkami.

Najczęściej spotykasz średnicę 31,8 mm w części centralnej, ale
zawsze warto to potwierdzić. Zbyt mała lub zbyt duża średnica
wykluczy bezpieczny montaż.

Do skręcania używaj klucza dynamometrycznego i trzymaj się
wartości podanych przez producenta kierownicy oraz mostka.
To
szczególnie ważne przy carbonie, ale także przy aluminiowych
częściach. Zbyt mocne dociągnięcie śrub może osłabić
materiał, a za słabe obniży bezpieczeństwo.

Ustawienie kąta kierownicy i pozycji klamek wpływa na komfort
dłoni i nadgarstków.
Wielu gravelowców ustawia górną część
lekko pochyloną w dół, tak aby nadgarstki układały się
naturalnie w głównym chwycie. Klamki zwykle celują nieco powyżej
linii poziomej, co zapewnia dobry dostęp z góry i z dołu.

Regulacje i pierwsze jazdy testowe

Czy warto od razu owijać kierownicę „na gotowo”, czy lepiej
dać sobie czas na eksperymenty?
Kilka drobnych korekt po
pierwszych jazdach często robi ogromną różnicę.

Po wymianie kierownicy zacznij od kilku krótszych przejazdów po
znanej trasie i obserwuj, co się dzieje z nadgarstkami, barkami i
szyją.
Jeśli czujesz ból tylko po jednej stronie, to sygnał,
że coś wymaga korekty kąta lub wysokości. Niewielkie obrócenie
kierownicy czy zmiana położenia klamek potrafi usunąć dyskomfort.

Regularnie kontroluj stan owijki, śrub i ewentualne pęknięcia,
zwłaszcza przy częstych upadkach lub transporcie roweru na
bagażniku.
Raz na jakiś czas warto zdjąć owijkę i obejrzeć
rurę na całej długości, szczególnie gdy używasz kierownicy z
włókna węglowego.

Akcesoria i tuning – ile dodatków ma jeszcze sens?

Czy każda dodatkowa lampka i uchwyt poprawia funkcjonalność,
czy w pewnym momencie zaczynasz tylko zaśmiecać kierownicę?

Kluczem jest rozsądne rozmieszczenie i priorytety.

Do kierownicy gravel najczęściej montujesz uchwyty na lampkę,
licznik, nawigację i torbę przednią lub małe sakwy.
Dobrze
zaplanuj, gdzie trafi każdy element, aby nie blokować wygodnych
chwytów i nie ograniczać dostępu do klamek. W dłuższej
perspektywie lepiej mieć mniej, ale sensownie rozlokowanych
akcesoriów, niż gąszcz obejm i pasków, które przeszkadzają w
manewrach.

Unikaj przeładowania częściami, które rzadko wykorzystujesz,
bo każdy element wpływa na kable, chwyty i możliwość szybkiej
zmiany pozycji.
Gravel ma dawać swobodę, więc zostaw sobie
przestrzeń na chwilową zmianę chwytu, gdy wjeżdżasz na
trudniejszy odcinek.

Podsumowując praktyczne kroki, które ułatwią wybór i montaż
nowej kierownicy gravel:

  • Najpierw zmierz swoje barki i przeanalizuj styl jazdy, a dopiero
    potem szukaj konkretnego modelu.
    Nie opieraj się wyłącznie na
    tym, co ma znajomy lub co widzisz w katalogu producenta.
  • Sprawdź parametry kierownicy – szerokość, flarę, reach i
    drop – i porównaj je z aktualnym modelem.
    Zapisz wartości,
    żeby łatwiej ocenić różnice w praktyce.
  • Dobierz materiał do budżetu i zastosowania, zamiast
    automatycznie wybierać najlżejszą opcję.
    Aluminium świetnie
    sprawdzi się na start, a carbon docenisz przy intensywnej, długiej
    jeździe.
  • Zadbaj o poprawny montaż z użyciem klucza dynamometrycznego i
    pasty montażowej, jeśli wymaga tego producent.
    Nie oszczędzaj
    czasu na tym etapie, bo od tego zależy bezpieczeństwo.
  • Po montażu testuj różne ustawienia na krótkich trasach i
    notuj, co poprawia komfort, a co go obniża.
    Małe korekty
    często dają ogromny efekt, jeśli cierpisz na drętwienie dłoni
    lub bóle karku.

FAQ – najczęstsze pytania o kierownicę gravel

1. Czym kierownica gravel różni się od klasycznego baranka
szosowego?

Kierownica gravel zwykle ma większą szerokość, wyraźną flarę
w dolnym chwycie oraz krótszy reach, co zwiększa stabilność i
kontrolę w terenie.
Baranek szosowy stawia na aerodynamikę i
zwartą, sportową pozycję na asfalcie, a gravelowa kierownica
ułatwia jazdę po szutrze, piachu i leśnych drogach, nawet z
bagażem.

2. Jak dobrać odpowiednią szerokość kierownicy gravel?

Zacznij od pomiaru szerokości barków, a następnie wybierz
kierownicę o tej samej lub nieco większej szerokości w górnym
chwycie.
Jeśli masz np. 42 cm między barkami, możesz wybrać
kierownicę 420 lub 440 mm, zależnie od tego, czy priorytetem jest
szybkość na asfalcie, czy stabilność poza nim. Szeroki dolny
chwyt dzięki flarze dodatkowo zwiększy kontrolę na zjazdach.

3. Czy warto inwestować w kierownicę z carbonu do gravela?

Warto, jeśli dużo jeździsz po twardych szutrach i pokonujesz
długie dystanse, bo carbon lepiej tłumi drobne drgania i zmniejsza
zmęczenie dłoni oraz barków.
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę
z gravelem lub częściej jeździsz krótko i rekreacyjnie, dobre
aluminium da bardzo zbliżony efekt w znacznie niższej cenie.

4. Jak ustawić klamkomanetki na kierownicy gravel?

Najczęściej ustawiasz klamkomanetki tak, aby ich górna część
lekko wznosiła się ponad górną linię kierownicy i pozwalała na
naturalny kąt nadgarstków.
Sprawdź, czy z łatwością
dosięgasz do klamek zarówno z górnego, jak i dolnego chwytu, oraz
czy przy hamowaniu nie czujesz nienaturalnego zgięcia nadgarstków.

5. Czy mogę samodzielnie wymienić kierownicę gravel w domu?

Tak, jeśli masz podstawowe narzędzia, odrobinę cierpliwości i
trzymasz się instrukcji producenta, bez problemu wymienisz
kierownicę w domowym warsztacie.
Najważniejsze punkty to
zgodność średnic, poprawne ułożenie i skrócenie linek lub
przewodów hamulcowych, odpowiedni moment dokręcenia śrub oraz
staranne owinięcie kierownicy.

6. Jak często powinienem kontrolować stan kierownicy gravel?

Sprawdzaj kierownicę przy każdym większym serwisie roweru oraz
po każdej wywrotce lub mocniejszym uderzeniu, szczególnie w okolicy
mostka.
Węglowe modele wymagają dokładniejszej kontroli pod
kątem mikropęknięć. Warto też co jakiś czas zdjąć owijkę i
obejrzeć rurę na całej długości, zwłaszcza gdy jeździsz sporo
po wymagającym terenie.

Mocne podsumowanie – jakie wnioski warto zapamiętać przed kolejną
trasą?

Czy jedna dobrze dobrana kierownica może realnie zmienić twój
gravel w rower, na którym chętnie spędzisz cały dzień?
Tak,
o ile potraktujesz jej wybór i montaż jak ważną inwestycję w
komfort i kontrolę, a nie jak kosmetyczny dodatek.

Najpierw dopasuj parametry do swojej sylwetki – szerokość
barków, zasięg ramion, mobilność pleców – a dopiero później
szukaj konkretnego modelu.
Nie kopiuj ślepo rozwiązań
zawodowców ani znajomych, bo każdy organizm reaguje inaczej.

Zwróć uwagę na kształt, flarę, reach i drop, a także
materiał i jakość owijki, bo to wszystko razem decyduje o tym, jak
długo utrzymasz wygodną pozycję bez bólu dłoni i karku.

Pamiętaj też o sensownym rozmieszczeniu akcesoriów i regularnej
kontroli stanu części.

Marki takie jak Romet pokazują, że możesz złożyć lub
zmodernizować rower gravelowy w sposób przemyślany i budżetowo
rozsądny, bez rezygnowania z jakości i ergonomii.
Jeśli
poświęcisz chwilę na analizę swoich potrzeb, rower odwdzięczy ci
się większą pewnością na zjazdach, lepszą kontrolą na szutrze
i większą przyjemnością z każdej dłuższej trasy.

Ostatecznie dobra kierownica gravel nie tylko prowadzi rower –
prowadzi także twoje decyzje na trasie, bo zyskujesz pewność, że
sprzęt nie ogranicza twoich możliwości, lecz w pełni je wspiera.

Artykuł sponsorowany