Protesty przeciwko agresji Rosji na Ukrainę - Ukraina flaga fot. Sławek Wąchała

Wojna na Ukrainie: Ataki na Kijów i Charków. Pierwsze rozmowy Rosja – Ukraina

Piąty dzień wojny w Ukrainie to dalszy ostrzał Charkowa rakietami Grad i walki wokół Kijowa. Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał wniosek o członkostwo jego kraju w Unii Europejskiej. Odbyły się także pierwsze rozmowy między przedstawicielami Rosji i Ukrainy.

Sytuacja na Ukrainie jest trudna, a zabitych i rannych przybywa. Jak informują władze Ukrainy, do tej pory zginęło 352 cywilów, w tym 14 dzieci. 2040 osób zostało rannych. Od początku ciężkie walki toczą się wokół Charkowa – dziś miasto zostało ostrzelane rakietami Grad, i to dzielnice mieszkaniowe. Według Ołeha Syniehubowa, szefa charkowskich władz, zginęło 11 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Walki toczą się w mieście Bucza, na północny zachód od Kijowa. W miejscowości Ochtyrka w obwodzie sumskim płonie z kolei skład ropy naftowej, Rosjanie zrzucili tam bombę próżniową.

Kijów jest atakowany ze wszystkich stron, około 18.30 polskiego czasu na miasto spadł pocisk Iskander. Jednak, jak informuje wiceszef kijowskiej administracji miejskiej Mykoła Poworoznyk, w mieście nie ma paniki.

Rosyjskie wojska są także w Berdiańsku na południu Ukrainy, na prawym brzegu Dniepru w Chersoniu i w Borodiance, 40 km na zachód od Kijowa. Rosjanie kontynuują natarcie na Marakow, bo w ten sposób odetną Kijów od dostaw broni z zachodniej Ukrainy i Polski.

Armia ukraińska walczy – walczą także cywilni Ukraińcy. Nieuzbrojeni mieszkańcy Enerhodaru na południu Ukrainy sami zatrzymali rosyjską kolumnę wojskową. Cywile rzucają koktajlami Mołotowa w rosyjskie czołgi.

Na granicy Ukrainy i Białorusi zakończyły się negocjacje pomiędzy delegacjami Ukrainy i Rosji. Ukraina zażądała od Rosji zawieszenia broni i wycofania wojsk.

Prezydent Zełenski podpisał wniosek o członkostwo jego kraju w Unii Europejskiej i wysłał już do Brukseli. Chce, żeby rozmowy o członkostwie Ukrainy rozpoczęły się jak najszybciej.
– Jestem przekonany, że na to zasłużyliśmy, jestem pewien, że to możliwe – powiedział.

Nadal działają hakerzy – na stronach internetowych rosyjskiej państwowej agencji prasowej TASS i innych mediów pojawił się dziś apel o… powstrzymanie Władimira Putina.

Zabłysnął dziś czeczeński sojusznik Putina, Ramzan Kadyrow, który w odpowiedzi na europejskie sankcje zagroził nałożeniem swoich – i dał czas Europie na wykonanie swoich żądań do… 31 lutego.

Nadal na Ukrainę płynie pomoc z całego świata. Luksemburg wysłał 100 sztuk broni przeciwpancernej, jeepy, a także pomoc na Litwę ze względu na narastający kryzys humanitarny na granicy. Austria zapewnia pomoc humanitarną dla Ukrainy, m.in. wyposażenie ochronne dla służb ratunkowych oraz paliwo i zamierza zmniejszyć swoją zależność od rosyjskiego gazu. Japonia przyłącza się do międzynarodowych sankcji na bank centralny Rosji i nałoży restrykcje na podmioty z Białorusi, w tym Alaksandra Łukaszenkę. Do sankcji dołączyła się też Szwajcaria. Węgry natomiast nie zgodziły się na transport przez ich terytorium broni dla Ukrainy. Viktor Orban zapowiedział, że jego kraj będzie się trzymać się z dala od wojny na Ukrainie, bo najważniejsze jest bezpieczeństwo Węgrów.

Według Riho Terrasa, europarlamentarzysty z Estonii i byłego dowódcy wojsk obrony kraju, który powołuje się na ukraiński wywiad, Putina nie ma w Moskwie – jest w schronie na Uralu ze swoimi oligarchami. Terras jest też zdania, że Rosjanom zaczyna brakować broni, bo nie dostają surowców zza granicy do jej produkcji, więc jeśli Ukraina wytrzyma 10 dni, to Rosja będzie musiała rozpocząć konkretne negocjacje. Według Ukraińskich Sił Zbrojnych Rosjanie dotąd stracili 816 bojowych wozów opancerzonych, 291 pojazdów wojskowych, 60 cystern, dwie jednostki pływające, 74 działa, jeden system kierowanych rakiet ziemia–powietrze Buk oraz 21 wyrzutni rakietowych Grad. Zginęło już 352 cywilów, w tym 14 dzieci.

– Nie wybaczymy wam tego – powiedział Dmytro Kułeba, szef ukraińskiego MSZ. I zapowiedział, że Ukraina zrobi wszystko, by postawić odpowiedzialnych za to przed sądami międzynarodowymi.

Źródło: Onet