początek roku szkolnego konferencja wojewody Łukasza Mikołajczyka

Wielkopolska: Stacjonarne nauczanie jest bezpieczne – zapewnił wojewoda

Wielkopolscy uczniowie wszyscy bez wyjątku rozpoczną jutro nowy rok szkolny w trybie stacjonarnym. W żadnym miejscu województwa nie ma tak złej sytuacji, by dzieci nie mogły normalnie pójść do szkół.

Nawet w powiecie kolskim, gdzie ostatnio odnotowano najwięcej zakażeń, sytuacja jest na tyle dobra, że dzieci mogą wrócić do szkół. niewielka grupa 12-14 dzieci będzie musiała zostać na kwarantannie, ale w przypadku pozostałych uczniów nie ma przeciwwskazań, by rozpoczęli normalnie naukę.

– Ta rzeczywistość, z która mamy do czynienia, zmieniła także szkołę, do której wracamy po doświadczeniach z nauczaniem zdalnym po egzaminach i maturach w reżimie sanitarnym – mówił wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk. – Ale jesteśmy gotowi stanąć naprzeciwko wyzwań, które na nas czekają.

Wojewoda podkreślił też, że dla niego osobiście to bardzo ważny rok szkolny. Nie tylko dlatego, że sam był wiele lat nauczycielem, a przez kilka dyrektorem szkoły – także dlatego, że jego młodsza córka zaczyna naukę w klasie pierwszej SP, a starsza będzie w tym roku zdawała maturę. I dlatego bardzo się cieszy, także jako rodzic i jako nauczyciel, że nauka będzie się odbywała w trybie tradycyjnym. Jego zdaniem, za takim rozwiązaniem jest też większość rodziców.

Wojewoda podziękował też nauczycielom za ogrom pracy włożonej w przygotowanie szkół do nowego roku szkolnego. Ze względu na obostrzenia związane z pandemią mieli jej więcej niż zwykle. Ale są, zdaniem wojewody, przygotowani odpowiednio.
– Nie widzę powodów do tego, aby w tej chwili rozpoczynać naukę w trybie innym niż tradycyjny – podsumował.

Jak zapowiedział Zbigniew Talaga, p.o. wielkopolskiego kuratora oświaty, na dziś wszystkie szkoły przystąpią do pracy w trybie stacjonarnym. Ale gdyby warunki sprawiły, że szkoła nie będzie mogła prowadzić swojej pracy stacjonarnie – szkoły na to również są przygotowane i są przygotowane procedury.
– Są wszystkie warunki ku temu, żeby prawie 600 tysięcy uczniów i przedszkolaków w województwie wielkopolskim mogło się czuć się bezpiecznie i mogło wrócić do stacjonarnego nauczania – podsumował kurator.

O nauczaniu hybrydowym nie ma mowy, bo żaden z dyrektorów, który deklarował takie nauczanie, nie miał zgody inspektoratu sanitarnego. Kurator współpracę z inspekcją sanitarną nazwał wzorcową, więc wiedziałby o tym, gdyby taka decyzja zapadła. Kurator nazwał informacje na ten temat, jakie się pojawiały, “zamieszaniem medialnym”.
– Zmiana organizacji pracy szkoły, na przykład zawieszenie zajęć to sprawa bardzo poważna – przestrzegł dyrektorów. – I wszyscy dyrektorzy muszą przestrzegać prawa.

Hanna Kurek, zastępca dyrektora wielkopolskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego zapewniła, że od początku sierpnia inspektorzy tak stacji wojewódzkiej, jak powiatowych byli w kontakcie ze szkołami, placówki otrzymały wytyczne i wszyscy są przygotowani na nowy rok szkolny.
– A jeśli chodzi o świetlice i opiekę nad dziećmi, to w przypadku jeśli tych miejsc jest niewiele, to będą one dedykowane tym dzieciom, których rodzice pracują – podkreśliła.

Wielu dyrektorów szkół, zwłaszcza tych, do których uczęszcza podwójny rocznik, prosiło o możliwość wprowadzenia hybrydowego nauczania przynajmniej przez pierwsze dwa tygodnie. Żadna szkoła nie otrzymała na to zgody.
– W takiej sytuacji zalecamy różne godziny przychodzenia uczniów do szkoły, żeby uczniowie różnymi drogami do szkoły wchodzili i różnymi drogami je opuszczali – podsumowała dyrektor Kurek. – A w przypadku przestrzeni wspólnych, gdyby wszystkie dzieci miały uczestniczyć w przerwie w tym samym czasie, to zalecamy zakładanie maseczek.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar