"Ukraina bez Putina", protest przed konsulatem rosyjskim fot. L. Łada

Wielkopolska: Samochód z Turku ostrzelany w Mariupolu

Na jednym z filmów z oblężonego Mariupola aktywiści z grupy „Turek Solidarny z Ukrainą” rozpoznali samochód ofiarowany Ukraińcom przez jedną z tureckich firm. Pojechał nim Ukrainiec, który w Turku pracował jako kierowca.

Działacze grupy „Turek Solidarny z Ukrainą” wypakowali samochód po dach darami, a Ukrainiec pojechał nim do swojego kraju walczyć na froncie, pracował też jako wolontariusz, a dzięki samochodowi mógł przewozić lekarstwa i żywność tam, gdzie były najbardziej potrzebne. Samochód przejechał na Ukrainie około 6 tysięcy kilometrów!

Teraz dowiedzieli się, że ofiarowany samochód został ostrzelany 26 marca w Mariupolu, a jego kierowca zginął. To nie był Ukrainiec, który pracował w Turku, ale jego kolega, bo to on akurat tego feralnego dnia siedział za kierownicą, jak poinformował Radio Poznań Kacper Drzewiecki z grupy „Turek Solidarny z Ukrainą”.

To nie jedyne auto kupione i przekazane Ukraińcom przez przedsiębiorców zrzeszonych w grupie. Co tydzień wysyłają kolejną partię wsparcia na Ukrainie, także samochody. Pomagają także uchodźcom z Ukrainy, którzy dotarli do Turku.