Wielkopolska: Ratownicy medyczni strajkują. Jest problem z pomocą!

Brak obsady w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych i karetki, które zostają w stacjach, bo nie ma komu nimi jeździć. Problemy z pomocą medyczną są w całym kraju. Także w Wielkopolsce.

Jak informuje “Głos Wielkopolski”, trwający od 1 września protest ratowników daje się we znaki i pacjentom, i szpitalom. Coraz częściej do wypadków czy nagłych zachorowań jeżdżą strażacy albo leci śmigłowiec LPR, bo karetki są, ale nie ma załóg.

W Trzciance, w Szpitalu Powiatowym, strajkuje 23 z 28 pracujących tam ratowników, więc żadna z karetek w poniedziałek nie wyjechała na trasę. W Glinnie pod Nowym Tomyślem mężczyzna spadł z drabiny i trzeba było wysłać do niego strażaków, bo karetka pogotowia ze względu na trwający strajk obsługiwała także sąsiednie rejony i dojechała dopiero po 20 minutach.

W Poznaniu już 2 września dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego, by mógł pracować SOR, ściągnęła z oddziałów pielęgniarki na miejsca strajkujących ratowników. Ale z tego powodu inne oddziały szpitala miały problemy z obsadą stanowisk pielęgniarskich.

Kłopoty są także w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu. 30 osób jest na zwolnieniach lekarskich, ale większym problemem jest to, że wielu ratowników odchodzi z pracy. I nie przychodzą nowi, bo przy tych pensjach i przy tych warunkach pracy nie ma chętnych do wykonywania tego zawodu.

O co walczą ratownicy medyczni? Podstawowym problemem nadal jest to, że nie ma aktualizacji ustawy z 2007 roku o Państwowym Ratownictwie Medycznym, mimo że medycyna ratunkowa bardzo się zmieniła w tym czasie. I obowiązujące przepisy nie nadążają za sytuacją, nie precyzując na przykład wykonywani wielu zabiegów, bo po prostu w 2007 roku jeszcze ich nie było. Co ciekawe, przepisy dotyczące ratowników medycznych w Wojsku Polskim są aktualizowane średnio co pół roku, więc można to zrobić. Dlaczego więc rząd traktuje pozostałych ratowników po macoszemu?

Zawód nie ma nie tylko ram prawnych, ale także regulacji ze względu na wykształcenie ratowników, którzy mogą być absolwentami uczelni wyższych, studiów policealnych i liceów medycznych. Ratownicy nie mają także swojego samorządu zawodowego.

O to wszystko zamierzają walczyć do skutku i z tymi hasłami będą szli w ogólnopolskiej demonstracji zawodów medycznych, która odbędzie się 11 września w Warszawie.

5 1 vote
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze