Wielkopolska: Prąd poszedł w górę. Ale jeszcze nie dla wszystkich

fot. pixabay.com

Nie wszystkie wielkopolskie samorządy już dostały podwyżki cen energii elektrycznej. Jednak te, które ich jeszcze nie dostały, już nastawiają się, że wkrótce będą płacić kilkadziesiąt, a nawet kilkaset razy więcej.

Jak wynika z danych Związku Miast Polskich, najmniej dostały po kieszeni te samorządy, którym umowy skończyły się w ubiegłym roku i wtedy też przeprowadziły postępowania przetargowe. One dostały podwyżki „tylko” o kilkadziesiąt procent, bo takie wówczas obowiązywały stawki – i utrzymają tę cenę przez cały czas trwania umowy.

Wszystko zależy od tego, na jaki czas dany samorząd zawarł umowę z dostawcą energii elektrycznej, bo w czasie jej obowiązywania cena utrzymuje się na stały poziomie. Te więc samorządy, którym takie umowy pokończyły się na początku roku, już dostały mocno po kieszeni – jak podaje RMF FM, oferty firm energetycznych przekraczały o 300, a nawet 400 procent kwotę, którą na ten cel przygotowały samorządy.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, cenę mogą obniżyć zakupy grupowe. Na przykład Poznańską Grupę Zakupową Energii Elektrycznej tworzą 64 podmioty samorządowe, miejskie spółki i jednostki, ale też szkoły, przedszkola, żłobki, domy pomocy społecznej, które wspólnie kupują prąd. Do grupy należą też członkowie Stowarzyszenia Metropolia Poznań, czyli Buk, Czerwonak, Dopiewo, Kleszczewo, Komorniki, Kórnik, Luboń, Mosina, Puszczykowo, Rokietnica, Skoki, Stęszew, Suchy Las i Szamotuły. Dzięki temu kupują prąd taniej, bo duży odbiorca może negocjować cenę i dostać znacznie lepsze warunki.

Przy obecnych podwyżkach ma to ogromne znaczenie. Jak poinformował Urząd Miasta Poznania, miasto dzięki takim zakupom w latach 2013 – 2020 zaoszczędziło aż 47 mln zł. A wszyscy uczestnicy poznańskiej grupy zakupowej razem zaoszczędzili blisko 277 mln zł. Jest więc o co powalczyć. Warto dodać, że poznańska grupa zakupowa istnieje od 2011 roku i była pierwszą grupą w Polsce o takiej skali.

Jednak mimo działań oszczędnościowych wiele samorządów może się znaleźć w sytuacji, że po prostu nie będzie ich stać na kupno za tak wysokie ceny. Dlatego Związek Miast Polskich zaapelował do rządu o przygotowanie programu, który ochroniłby samorządy przed skutkami tak drastycznych podwyżek.