Wielkopolska: Podejrzany o kradzież alkoholu trafił do aresztu. „Ustalono, że podczas próby udaremnienia kradzieży, szarpał za ręce oraz kopnął kasjerkę”

policja fot. Sławek Wąchała

53-letni mieszkaniec gminy Wągrowiec trafił do aresztu z podejrzeniem o kradzież alkoholu w co najmniej dwóch sklepach i szarpaninę z kasjerką. Mężczyzna liczył na mandat karny, ale policjanci zdecydowali o jego zatrzymaniu.

22 sierpnia około południa operator WCPR otrzymał telefon od pracowników marketu spożywczego w centrum Wągrowca. Poinformowali go o ujęciu mężczyzny, który ukradł sporą ilość alkoholu o wartości 164 zł, a dodatkowo jeszcze szarpał i kopnął kasjerkę, która usiłowała go zatrzymać.

Mężczyzna jeszcze w czasie rozmowy pracowników z policją zdołał uciec ze skradzionym alkoholem. Ale po krótkim czasie policjanci zostali wezwani do sklepu znajdującego się kilkaset metrów dalej, w którym także doszło do kradzieży alkoholu. Tym razem o wartości 99 zł. Policjanci byli zdziwieni, gdy zobaczyli, kim jest sprawca…

„Okazało się że jest to ten sam mężczyzna” – informuje Komenda Powiatowa Policji w Wągrowcu. – „Widząc patrol policjantów nie próbował już ucieczki. Przygotowany był na otrzymanie mandatu karnego. Jakież było jego zdziwienie, gdy zamiast kwoty mandatu został poinformowany o tym, że jest zatrzymany. Alkoholu skradzionego w pierwszym markecie nie udało się odzyskać. Stan trzeźwości w jakim znajdował się zatrzymany – 2,5 promila w organizmie – wiele tłumaczyło. Alkohol skradziony w drugim markecie został zwrócony, a mężczyzna trafił na wągrowiecką komendę”.

Zatrzymany następnego dnia usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Grozi mu kara do 10 lat więzienia.
„Ustalono, że podczas próby udaremnienia kradzieży, szarpał za ręce oraz kopnął kasjerkę, co spowodowało że doprowadził ją do stanu bezbronności i utrzymał się w posiadaniu skradzionego alkoholu, z którym uciekł” – informują wągrowieccy policjanci.

Sąd Rejonowy w Wągrowcu na wniosek prokuratury zadecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny.