Wielkopolska: Mężczyźni przyłapani na kradzieży drewna. Dzięki kamerze

fot. Sławek Wąchała

Dwaj mieszkańcy gminy Bojanowo postanowili zaopatrzyć się w drewno na zimę – nie płacąc, nie wiedzieli jednak, że wszystko nagrywa leśny monitoring. Zostali przyłapani na gorącym uczynku przez leśników i policję.

Mężczyźni postanowili zabrać drewno z lasu będącego pod zarządem Nadleśnictwa Piaski, jak informuje portal elka.pl. Jednak wyjątkowo pechowo wybrali miejsce, bo tuż pod kamerą leśnego monitoringu, co pozwoliło leśnikom i policjantom przyłapać ich na gorącym uczynku. Mężczyźni w wieku 29 i 36 lat właśnie pakowali drewno do busa, gdy przyłapali ich na tym policjanci. W środku mieli już ponad dwa metry sześcienne drewna, którego wartość oszacowano na ponad 500 zł.

Mieszkańcy gminy Bojanowo teraz staną przed sądem oskarżeni o kradzież. Grozi im do 5 lat więzienia. Drewno wróciło do właściciela, czyli do Nadleśnictwa Piaski.

przy okazji leśnicy informują, że w lesie nie tylko drewna nie wolno zabierać bez pozwolenia, ale nie wolno także zbierać chrustu. Za wszystko trzeba zapłacić u leśniczego i uzgodnić z nim odbiór drewna lub tzw. gałęziówki. Kontakty do wszystkich leśnictw można znaleźć na stronie Nadleśnictwa Piaski, tam jest również cennik. Wywóz drewna opałowego z lasu odbywa się we wtorki i piątki każdego tygodnia.