Wielkopolska: Małżeństwo stratowane przez byki. Przyjaciele proszą dla nich o pomoc

krowy fot. Ryan McGuire, pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

36-letni mężczyzna zginął, a jego żona została ciężko ranna podczas ataku byków, które uciekły z zagrody. małżeństwo ma troje dzieci. Ich krewni i przyjaciele zorganizowali zbiórkę, żeby pomóc im przetrwać najcięższe chwile.

Przypomnijmy: do wypadku doszło 29 września. Oboje małżonkowie, Barbara i Tobiasz, wrócili właśnie do domu z nocnej zmianie na fermie drobiu. Dorabiali tam do domowego budżetu. Wchodząc na posesję zobaczyli, że byki, które powinny być w oborze, biegają po posesji. Nie wiadomo, jak się uwolniły.

Oboje próbowali zagonić byki do obory, ale zwierzęta ich zaatakowały. Zostali poturbowani, ale kobiecie udało się uwolnić, dostać do domu i zadzwonić po pomoc. Jej mąż został na podwórku i tam stratowały go zwierzęta.

Przybyli policjanci i strażacy syrenami odstraszyli byki, dzięki czemu umożliwili ratownikom medycznym dotarcie do rannego mężczyzny. Niestety, jego obrażenia były zbyt duże, by udało się go uratować. Przeżyła jego żona, ale jest ciężko ranna. Nadal w bardzo poważnym stanie przebywa w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim.

W domu została trójka dzieci, która potrzebuje pomocy. To 16-letni Wojtek, 12-letni Maciek oraz 9-letnia Oliwia. Dla nich i dla rannej kobiety krewni oraz przyjaciele zorganizowali zbiórkę na SiePomaga, by ten pierwszy czas po śmierci męża i ojca był dla nich łatwiejszy.
„Każdy, kto znał Basię i Tobiasza wie, że sami, jak tylko mogli okazywali pomoc i wsparcie. W tym okrutnie ciężkim czasie pokażmy, że nie pozostali sami” – napisali organizatorzy w opisie zbiórki.

Podziel się: