Wielkopolska: Kilkadziesiąt maltretowanych zwierząt odebranych podczas interwencji. „Koszmar z najgłębszych czeluści piekła”

uratowane psy fot. TOZ Gniezno

Przeraźliwy smród, piwniczne, brudne klitki bez dostępu do dziennego światła – i dziesiątki zwierząt. „Dzień 15 lipca zapamiętamy na zawsze jako koszmar z najgłębszych czeluści piekła” – napisali działacze gnieźnieńskiego oddziału TOZ po tej interwencji.

Tego dnia działacze TOZ udali się na interwencję do jednej z posesji gminy Mogilno. Wiedzieli, że warunki są tam bardzo złe,w końcu to był powód interwencji, jednak nie zdawali sobie sprawy, że jest aż tak źle. To, w jakich warunkach żyły odbierane przez nich zwierzęta, nie mieści się w głowie.

Apogeum piekła

„Psy uwięzione były wszędzie… przerażone, wychudzone, sikające pod siebie na widok człowieka, suki z niesamowicie wyciągniętymi sutkami, psy młode i starsze, szczenięta, suki i psy uwięzione razem. Kilka psów na krótkich łańcuchach w rozpadających się budach to te, które miały „najwięcej szczęścia” – opisują działacze. – „Kolejne zamknięte w szopkach, upchane po kilka w ciemnych komórkach, skrzyniach i budach bez wyjścia. Dojścia do psów zastawione kołkami, pniakami, paletami. Pomieszczenia ciemne, bez okien, potworny smród, ogromne ilości odchodów nagromadzone przez lata. Psy na widok człowieka przerażone i spanikowane, załatwiały się momentalnie pod siebie i wciskały w najdalszy kąt”.

Szybko jednak okazało się, że może być jeszcze gorzej, bo zwierzęta były trzymane także w komórkach w piwnicy, bez dostępu światła. Inspektorzy nazwali to „apogeum piekła”.

„Zeszliśmy do ciemnych zakamarków piwnicy” – opisują. – „Uderzenie smrodu niemal zwalało z nóg. Pierwsza komórka w piwnicy… sześć gęsi w tonach odchodów, bez światła, bez możliwości poruszania się. Druga komórka, rozpadające się drzwi podparte potężnymi pniakami drzew, a za nimi trzy młodziutkie psy w typie goldena. Trzecia zupełnie ciemna komórka wielkości metr na metr… przerażone dwa psie dzieciaki i ich matka przykuta do ściany łańcuchem długości 15 cm, na szyi łańcuch”.

Krowa, psy, koty, papużki i wiele innych zwierząt

W innych pomieszczeniach znaleźli krowę z niemal pół metrowym przerośniętym kopytem, nie mogącą zrobić nawet kroku z powodu bólu, kaczki, koguty, kury, kilka gołębi na strychu bez wody i bez możliwości fruwania, kolejne trzy szczeniaki w typie goldena, dwie papużki oraz dwa wychudzone, ślepe i chore koty.

„Wszystkie psy nie miały żadnego dostępu do wody, większość z nich wychudzona, niektóre ze zmianami na skórze” – opisują działacze. – „Psy z piwnicy i komórek nigdy nie widziały światła dziennego.
KAŻDY psiak potwornie bojący się człowieka. Naliczyliśmy 33 psy, 2 koty, 2 papużki, krowa, 6 gołębi, 7 gęsi, 2 kaczki, 16 kogutów i 8 kur”.

Zabranie tych wszystkich zwierząt było bardzo trudne. Wszystkie psy tak panicznie bały się człowieka, że albo uciekały, albo atakowały i zabranie ich na smyczach nie wchodziło w grę. Niezbędny okazał się specjalistyczny sprzęt. Trzy psy i dwa koty zostały natychmiast przekazane weterynarzowi, a krowa musiała mieć odcięte przerośnięte kopyto, by można ją było przewieźć. Na każdym etapie inspektorom TOZ pomagali policjanci i strażnicy miejscy z Mogilna, a całość nadzorowali weterynarze.

Kto pomoże?

Teraz wszystkie zwierzęta są zabezpieczone i mają opiekę – ale trzeba je leczyć. Pod opieką TOZ obecnie tylko samych psów jest 30, trzeba je odkarmić, przeprowadzić diagnostykę, a potem wyleczyć – wszystkie na pewno mają pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne, a co więcej, jeszcze nie wiadomo. Potem będzie można zacząć ich socjalizację.

„Te psy przeżyły niewyobrażalny dramat fizyczny i psychiczny, większość reaguje lękowo na każdy bodziec, podkulona sylwetka, przerażenie w oczach, trzęsące się ciało, każdy dźwięk, każdy ruch wokół powoduje ich kulenie się w kącie” – informują działacze i proszą o pomoc. – „Potrzebujemy natychmiastowej pomocy w formie domów tymczasowych i ogromnego wsparcia finansowego. Od momentu interwencji jesteśmy non stop na nogach by zapewnić należytą opiekę każdemu z tych potwornie skrzywdzonych zwierząt”.

Działacze zorganizowali zbiórkę środków na zrzutka.pl „Koszmar z najgłębszych czeluści piekła”, gdzie można wspomóc leczenie i opiekę nad uratowanymi zwierzętami. Działacze też już szukają dla zwierząt domów tymczasowych. Udało się zabezpieczyć papużki, zgłaszają się chętni po psy w typie goldenów, ale nie ma chętnych na koty i na pozostałe psiaki… TOZ w Gnieźnie ma nadzieję jednak, że to tylko kwestia czasu i że znajdą się ludzie o wielkich sercach, którzy zapewnią spokojny i bezpieczny dom wszystkim zwierzakom.

Podziel się: