Wielkopolska: Kierowca zasłabł za kierownicą. Pojechał prosto na operację

for. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Wrzesińskie służby mundurowe przyczyniły się do uratowania kierowcy. Mężczyzna był podejrzewany o to, że jest pijany, staranował skrzynkę energetyczną – ale okazało się, że to choroba i błyskawicznie przewieziono go do Poznania na skomplikowaną operację.

Wszystko wydarzyło się 22 września po godzinie 12.00 na ulicy Wrocławskiej we Wrześni. Właściciel firmy transportowej widząc, że kierowca samochodu ciężarowego wyraźnie ma problemy z opanowaniem samochodu i staranował po drodze skrzynkę energetyczną – wezwał policję.

Pierwszym podejrzeniem był wpływ alkoholu. Jednak tak właściciel firmy transportowej, jak i wcześniej powiadomili strażnicy miejscy mieli co do tego wątpliwości.

„Zachowanie mężczyzny odbiegało od typowego zachowania osoby w stanie nietrzeźwości i po przeprowadzonym badaniu przypuszczenia się potwierdziły” – informują wrzesińscy policjanci. – „74-latek był trzeźwy a jego objawy, czyli zaburzenia mowy, ruchu oraz brak logicznego kontaktu wskazywały na coś zupełnie innego”.

Wezwano więc pogotowie ratunkowe, a ratownicy medyczni natychmiast zadecydowali o przewiezieniu kierowcy do szpitala. Tam, bo badaniach, został szybko przewieziony do poznańskiego szpitala, gdzie przeszedł skomplikowaną operację, która na szczęście się udała.

„Pamiętajmy, że nie każda osoba, która ma zaburzenia mowy lub ruchu jest nietrzeźwa” – podsumowują policjanci. – „Jej zachowanie może być spowodowane zaburzeniami zdrowotnymi”.

Podziel się: