Wielkopolska. Kaczyński o Tusku: „Nie jest nadzieją polskiej wolności, ale nadzieją polskiej niewoli”

spotkanie Jarosława Kaczyńskiego, Kórnik fot. Sławek Wąchała

Transparenty z ośmioma gwiazdkami, skandowanie „Będziesz siedział” – Gniezno było kolejnym miastem na trasie spotkań Jarosława Kaczyńskiego z wyborcami PiS. Tu także nie obyło się bez protestów przeciwników rządu. Sam Kaczyński w swoim przemówieniu skupił się na Tusku.

Przed szkołę, w której odbywało się spotkanie – także w Gnieźnie, jak i w Zalasewie oraz Poznaniu był problem ze znalezieniem sali na spotkanie zwolenników PiS z prezesem partii – zebrało się kilkadziesiąt osób protestujących przeciwko polityce rządu Prawa i Sprawiedliwości. Nie obyło się bez okrzyków i gwizdów, protestujący mieli ze sobą transparenty z ośmioma gwiazdkami, a także z hasłami „Czas na emeryturę”, „Będziesz siedział” oraz kilkoma niecenzuralnymi. Porządku pilnowała policja.

Jarosław Kaczyński nie zwrócił na nich uwagi, tylko skupił się na przemowie do swoich zwolenników obecnych na sali. Podczas tego spotkania bardziej niż zwykle dostało się Donaldowi Tuskowi, jak podaje Wirtualna Polska.

– Nie jest nadzieją polskiej wolności, ale nadzieją polskiej niewoli, ponieważ chce podporządkować Polskę Niemcom – powiedział podczas spotkania Jarosław Kaczyński.

Bo Niemcy, mimo że są w NATO, to cały czas próbują zdominować Polskę. Ale na szczęście część Polaków, prezes miał tu na myśli zwolenników PiS, to ludzie, którzy nie godzą się na to, chcą iść do przodu i być państwem silnym oraz poważnym, z którym trzeba się liczyć.

Mieszkańcy Gniezna, ci obecni na sali, dowiedzieli się też, że partia Prawo i Sprawiedliwość nadal pracuje nad dogonieniem Zachodu, jeśli chodzi o rozwój gospodarczy kraju oraz poziom życia Polaków, idzie jej bardzo dobrze – i nie zamierza pozwolić, by ktokolwiek, a zwłaszcza Tusk, jej w tym przeszkodził. Co prawda nie wszystkie zamierzenia partii się udały – tu wymienił politykę mieszkaniową – ale gdy PiS wygra kolejne wybory, to wszystko to naprawi.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego mamy tak w Polsce, jak i w Europie zachodniej do czynienia ze zjawiskiem cofania się wolności. PiS nie chce jej nikomu zabierać, choć ogromna część mediów atakuje PIS twierdząc, że to właśnie zamierza zrobić, a Tuska traktując jak nadzieję polskiej wolności.

PiS nie zamierza też łamać prawa ani konstytucji, nie to co Donald Tusk, który – wedle słów prezesa PiS – zapowiedział ostatnio, że zamierza podeptać prawo, bo chce na siłę wyprowadzać ludzi pełniących wysokie funkcje państwowe zabezpieczone przez konstytucję.

Dostało się też osobom LGBT, zresztą nie pierwszy raz. Zdaniem Kaczyńskiego żaden cud nie zmieni kobiety w mężczyznę ani na odwrót, bo to po prostu tkwi w chromosomach. Powiedział też o bliżej niesprecyzowanej akcji, która odbywa się w Anglii, a która ma pokazywać, ile dzieci potwornie skrzywdzono zmieniając im płeć, bo im wmówiono, że trzeba ją zmienić. Wspomniał też o byłej posłance Annie Grodzkiej, która była pierwszą osobą transpłciową w Sejmie i stwierdził, że nie przyjmuje do wiadomości iż pan o posturze boksera jest kobietą. Zresztą jest zdania, że ta „moda na zmianę płci” jak to nazwał, minie, a pierwsze symptomy już są widoczne na Zachodzie, bo jest niszcząca dla cywilizacji.

Jarosław Kaczyński zapewnił też, że ani cukru, ani węgla w Polsce nie zabraknie.

Podziel się: