Wielkopolska: Burze dały się we znaki w regionie. Około 400 interwencji strażaków

powalone drzewo fot. OSP Biskupice

Wągrowiec, Września i okolice Chodzieży. te rejony najbardziej ucierpiały podczas wczorajszych wieczornych i nocnych burz. Strażacy odnotowali około 400 interwencji w regionie, głównie z powodu powalonych drzew i zalanych piwnic.

Poznaniowi tym razem się upiekło. Front atmosferyczny niosący burze, ulewny deszcz i silny wiatr ominął miasto. Ucierpiały tereny na zachód od Poznania – drogę nr 24 z Pniew do Skwierzyny zatarasowało powalone drzewo – a także na wschód i na północ. Wszędzie tam mieszkańcom dały się we znaki burze, ulewny deszcz, porywisty wiatr, a gdzieniegdzie grad – padał nie tylko w okolicach Wrześni, ale także Nowego Tomyśla i Międzychodu.

Najczęściej strażacy wyjeżdżali do interwencji w powiecie wągrowieckim – aż 120 razy. W powiecie chodzieskim z kolei aż 9 tysięcy odbiorców nie ma prądu – a to i tak nie tak źle, bo wczoraj było to 20 tysięcy. Z kolei mieszkańcom powiatu wrzesińskiego najbardziej dał się we znaki padający wczoraj grad. Sporo zalań i połamanych konarów odnotowano także w powiatach kolskim, gnieźnieńskim i złotowskim.

Obecnie trwa usuwanie skutków nocnych burz. Najbardziej dokuczliwy jest brak prądu. W regionie nie ma go jeszcze około 12 tysięcy gospodarstw domowych.

Podziel się:

fot. archiwum