Wiaty przystankowe w Poznaniu zagrażają bezpieczeństwu?

zielona wiata fot. City Marketing

Radna Sara Szynkowska vel Sęk złożyła interpelację do prezydenta Poznania w sprawie „wiat przystankowych, które zagrażają bezpieczeństwu i życiu mieszkańców”.

Chodzi o wiaty przystankowe, które nie wytrzymały naporu albo orkanu Dudley – albo Eunice. Było ich kilka, między innymi przy ulicy Ługańskiej i Opolskiej, w kilku innych wiatr wybił szyby. Ale szczególnie radną oburzył fakt, że przewróciły się nie stare, ale nowe wiaty, niedawno postawione przez MTP.

„Szanowny Panie Prezydencie” – napisała radna – „zwracam się z prośbą o szybką interwencję w sprawie zniszczonych wiat przystankowych należących do MTP. Jest to niedopuszczalne, by prawie nowe wiaty przystankowe ustawione na terenie miasta, ulegały pod wpływem ostatnich wiatrów. ZTM który nadzoruje porządek i bezpieczeństwo tych stref powinien od razu wyciągnąć wnioski, te konstrukcje w sposób bezpośredni zagrażają życiu i zdrowiu naszych mieszkańców”.

Radna wezwała w interpelacji prezydenta do natychmiastowego podjęcia działa w tej sprawie, a przede wszystkim do przeanalizowania konstrukcji wiat i poprawienia jej oraz zastosowanie skuteczniejszych metod osadzenia wiat w gruncie.

„Obrazki krążące w mediach i internecie negatywnie wpływają na opinie o komunikacji miejskiej oraz naszym mieście” – podsumowała radna.

Sprawa jest o tyle istotna, że według zgodnej opinii synoptyków silne wiatry będą się zdarzać coraz częściej – a w mieście mamy 400 wiat przystankowych ustawionych przez MTP. Ponieważ jednak radna wysłała swoją interpelację 19 lutego – nie dostała jeszcze na nią odpowiedzi od prezydenta.

Podziel się:

Źródło: RMP