Jayson Papeau Fot. Klaudia Berda Warta Poznań

Warta Poznań tylko remisuje. Papeau zadebiutował!

Faworyzowana Warta poznań zaledwie zremisowała na swoim boisku (w Grodzisku Wielkopolskim) z Bruk-Bet Termalicą 0:0. Ciężko napisać coś dobrego o postawie Zielonych.

Warta przed tym meczem znajdowała się w środku tabeli. Miała jednak tylko jeden punkt przewagi nad zespołami znajdującymi się w strefie spadkowej (przypomnijmy – w tym sezonie Ekstraklasę opuszczą trzy zespoły). Goście zajmowali w tabeli natomiast przedostanie miejsce, wyprzedzając tylko Górnika Łęczna, któremu wielu kibiców już po sześciu kolejkach obecnego sezonu wróżyło spadek. Miejsce w tabeli zespołu z Niecieczy nie oddaje natomiast do końca jej potencjału. Mimo braku wyników, piłkarze często prezentowali się nieźle w poprzednich meczach.

Naturalne było, że mimo wszystko Warta w tym spotkaniu powinna powalczyć o trzy punkty. Początek spotkania natomiast należał do gości. To oni mieli optyczną przewagę i szybko zamienili ją na bramkę. Na szczęście dla poznaniaków sędzia odgwizdał spalonego. Jak się okazało była to jedyna sytuacja w tym meczu, kiedy piłka wpadła do siatki.

Warta próbowała i miała kilka sytuacji, ale za każdym razem albo jakość uderzenia była zbyt niska, albo dobrze bronił bramkarz gości. Strzegący dostępu do bramki Warty Adrian Lis też miał sporo i pracy i w kilku sytuacjach ratował “Zielonych”.

Niektórzy kibice takie mecze określają meczami walki. Z całą pewnością obu zespołom zależało, ale też brakowało im “jakości”. Warto natomiast zwrócić uwagę na nowy nabytek Warty – Jaysona Papeau. Początek meczu w jego wykonaniu był dość nerwowy, ale z każdą minutą się rozkręcał. Zdecydowanie był najgroźniejszym piłkarzem “Zielonych” i jeżeli utrzyma poziom to okaże się zdecydowanym wzmocnieniem drużyny.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze