fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Warta Poznań przegrywa z Lechią Gdańsk. Bardzo słaby mecz „Zielonych”

Lechia Gdańsk pokonała Wartę Poznań na swoim stadionie 2:0. Wszystko co ciekawe w tym spotkaniu działo się w pierwszej połowie.

Faworytem oczywiście byli gospodarze, którzy walczą o możliwość gry w europejskich pucharach. Warta ciągle walczy o utrzymanie, chociaż trzeba przyznać, że po przerwie zimowej znacznie lepiej punktuje. Teoretycznie miało to być ciężkie spotkanie dla Lechii. Po dwudziestu minutach chyba mało kto już wierzył, że Warta Poznań może chociaż zremisować w Gdańsku.

Pierwszą bramkę gospodarze zdobyli w 5 minucie. Błąd obrony Warty Poznań, przegrana przebitka i piłka spadła prosto pod nogi Flavio. Napastnik Lechii ładnie obrócił się z piłką i nie dał szans Grobelnemu. Dwanaście minut później Flavio zdobył drugą bramkę. Kopczyński faulował w polu karnym Diabate i sędzia po weryfikacji VAR wskazał na jedenasty metr. Po chwili bramkarz Warty musiał drugi raz wyciągać piłkę z bramki.

Chwilę później Lechia była blisko zdobycia trzeciej bramki i dopiero wtedy nieśmiało zaczęli atakować goście. W pierwszej połowie mieli kilka niezłych sytuacji na zdobycie bramki, zwłaszcza po dobrze wykonywanych stałych fragmentach gry. Bramka już nie padła. Podobnie było w drugiej połowie, w której w zasadzie nie działo się nic ciekawego. Warta teoretycznie próbowała atakować, ale miała olbrzymie problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych. Lechia Gdańsk wydawała się być natomiast zadowolona z wyniku, który już nie uległ zmianie.