Lech Poznań fot. P. Szyszka Lech Poznań

Warta Poznań – Lech Poznań: zwycięska bramka dla Lecha w ostatniej chwili

Ten mecz był najlepszym dowodem na to, że czasami po prostu trzeba mieć szczęście. Po bardzo wyrównanym spotkaniu to właśnie łutowi szczęścia Kolejorz zawdzięcza swoją wygraną.

Lech rozpoczął spotkanie mocnym akcentem, bo od rzutu rożnego, ale obrona Warty stanęła na wysokości zadania. W 3. minucie Czerwiński dośrodkował w pole karne Warty, ale nie udało mu się przebić przez jej obrońców. Minutę później dośrodkował Puchacz – i też zatrzymał się na obronie Zielonych.

W 8. minucie Trałka próbował się zrewanżować Kolejorzowi i dośrodkował w pole karne Lecha – ale Mickey van der Hart pewnie złapał piłkę. W 9. minucie pod bramkę lechitów dotarł Kuzimski, ale tam stracił piłkę. Ewidentnie Zieloni nie czują respektu przed bardziej utytułowanym rywalem.

W 17. minucie Dani Ramirez strzelił z narożnika pola karnego Warty, ale Jan Grzesik zablokował ten strzał.

W 19. minucie Jan Sykora został sfaulowany tuż przed polem karnym Warty. Lech miał szansę na zdobycie gola po rzucie wolnym – ale strzał Ramireza był bardzo niecelny.

W 24. minucie Sykora miał szansę na bramkę: wbiegł z piłką w pole karne Warty i strzelił – ale trafił dokładnie w Adriana Lisa. Bramki nie było.

W 30. minucie Warta próbowała przeprowadzić kontratak, ale Zieloni nie przebili się przez obronę Lecha. W 33. minucie znów zaatakował Czerwiński, ale Grzesik wybił jego strzał na rzut rożny. W 36. minucie Łukasz Trałka dośrodkował w pole karne Lecha, ale obrońcy Kolejorza byli czujni.

W 44. minucie znów niewiele brakowało do gola dla Lecha: Puchacz dośrodkował w pole karne Warty, jednak jego koledzy nie zdążyli do piłki. A w 45. minucie popisał się Maciej Żurawski – po jego strzale z dystansu piłka o włos minęła bramkę Kolejorza.

Ostatecznie jednak pierwsza połowa meczu zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa zaczęła się naprawdę od trzęsienia ziemi: w 46. minucie Kuzimski przejął piłkę, wycelował i strzelił prosto do bramki Mickeya van der Harta. Warta prowadzi z Lechem 1:0!

W 49. minucie Puchacz próbował się zrewanżować za tego gola, ale jego strzał na bramkę Zielonych był bardzo niedokładny. Minutę później spróbował szczęścia Dani Ramirez – mniej więcej z takim samym skutkiem.

W 58. minucie Lech wywalczył rzut rożny, ale także niewiele z tego wynikło. Trzeba przyznać, że po strzeleniu tego gola tempo gry spadło, zawodnicy rozgrywają piłkę głównie w środku pola, bo ani jedni, ani drudzy nie mogą się przebić przez obronę przeciwnika.

W 65. minucie Kamińskiemu udało się przedostać w pole karne Zielonych – ale jego strzał trafił prosto w Adriana Lisa. W 75. minucie Ramirez próbował pokonać bramkarza Warty, ale jemu się też nie udało.

Udało się natomiast Aronowi Johannssonowi, który w 80. minucie głową zdobywa gola dla Lecha z podania Tiby. To drugi gol tego zawodnika w rozgrywkach PKO Ekstraklasy. Mamy remis 1:1.

I gdy już wydawało się, że wynik do końca spotkania nie ulegnie zmianie – w 94. minucie Tiba przejął piłkę po dośrodkowaniu z prawej strony i strzelił, trafiając wprost do bramki i zapewniając zwycięstwo Lechowi w tym meczu.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze