policja woda fot. policja

Wągrowiec: Utonął? Nie, przepłynął jezioro i poszedł do sklepu. Nago

Strażacy z Wągrowca otrzymali zgłoszenie o utonięciu w jeziorze gackim w Sławicy. Według zgłaszających mężczyzna wszedł do wody popływać – i nie wyszedł.

Zdarzenie miało miejsce 5 września około 21.00. Strażacy natychmiast wypłynęli na jezioro. Na szczęście – jak informuje portalwrc.pl – szybko okazało się, że alarm jest fałszywy. Rzekomy topielec dopłynął do brzegu, wyszedł z wody i… poszedł do sklepu. Właśnie gdy zmierzał w kierunku sklepu, zobaczyli go strażacy. Ich uwagę zwróciło to, że mężczyzna był zupełnie nagi.

el

2
Dodaj komentarz

avatar
Strażnik sławicy ;)
Strażnik sławicy ;)

Bzdury w h… Nagi k.. kto to pisze. Media kłamią w h…

Naoczny świadek
Naoczny świadek

Wierutne bzdury!!! Strażacy w ogóle nie wypłynęli na jezioro! A mężczyzna nie był nagi. Pływał w szortach. Pierwszymi osobami, które usilnie go szukały byli wędkarze. A co do pójścia do sklepu, to kto widział w tym miejscu otwarty sklep o tej godzinie!!!???