Poznań Osiedle Młodych os. Piastowskie fot. Sławek Wąchała

W Poznaniu brakuje mieszkań na wynajem?

Jeśli jakaś oferta pojawi się na rynku – znika błyskawicznie, jak twierdzą agenci nieruchomości. W Poznaniu zaczyna brakować mieszkań na wynajem dla uchodźców z Ukrainy. Zwłaszcza wielopokojowych.

Jak poinformował Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, w stolicy Wielkopolski obecnie jest około 40 tysięcy uchodźców z Ukrainy. Większość z nich mieszka w Arenie lub halach MTP, część znalazła schronienie u krewnych i przyjaciół. Jednak większość tych rozwiązań to rozwiązania tymczasowe i przybysze już rozglądają się za mieszkaniami do wynajęcia na dłużej.

A mieszkań w Poznaniu zaczyna brakować. Jak informuje portal Domiporta, w ciągu kilkunastu dni oferta mieszkań do wynajęcia spadła o 23 proc. To dużo, choć w Krakowie ubyło aż 60 proc. mieszkań na wynajem.

Mniej mieszkań do wynajęcia na rynku zazwyczaj oznacza też wzrost cen, jednak w Poznaniu nie jest on dotkliwy, bo wyniósł tylko 3 proc. Tymczasem w Warszawie ceny poszły w górę o 10 proc., a we Wrocławiu – aż o 13 proc.

Mimo wzrostu cen mieszkań i tak brakuje. Wielkopolskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami stworzyło specjalną bazę mieszkań dla uchodźców i pośredników, którzy nie pobierają opłat za swoje usługi. Ale zapotrzebowanie jest znacznie większe niż przygotowana oferta. Jak mówi Ewa Ruszkiewicz, właścicielka biura nieruchomości Rej oraz członkini WSPON, gdy pojawia się nowy lokal, to nawet nie wprowadzają go do bazy, bo czeka na niego cała kolejka chętnych.

Zdarza się więc tak, że WSPON nie ma oferty dla uchodźców, a z drugiej strony oni też boją się wynajmu, bo to w końcu obcy kraj, nie znają prawa, no i dopóki nie znajdą stabilnej pracy, obawiają się, że mogą nie być w stanie płacić za wynajęty lokal.

Mimo tych wszystkich obaw i trudności na rynku nieruchomości daje się zauważyć duże ożywienie, jak przyznaje prof. Sławomir Palicki z Katedry Inwestycji i Nieruchomości Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. To z pewnością zasłucha uchodźców – największy ruch jest w grupie dużych lokali, czyli takich, jakich szukają przybyłe tu wielopokoleniowe rodziny z dziećmi. A dotąd największym zainteresowaniem cieszyły się mniejsze lokale: kawalerki lub dwupokojowe.

Źródło: Głos Wielkopolski