Uważaj na zakupy w internecie! Kobieta chciała sprzedać spodnie, a straciła 9 tys. zł

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

Pewna mieszkanka powiatu wałeckiego postanowiła sprzedać na jednym z portali aukcyjnych swoje spodnie za 200 zł. Niestety, trafiła na oszustów i w efekcie straciła 9 tys. zł. Sprawą zajmuje się wałecka policja.

Jak twierdzą policjanci – nie ma dnia, by na komendę nie zgłosiła się kolejna osoba oszukana podczas zakupów bądź sprzedawania przez internet. W tym konkretnym przypadku 14 stycznia mieszkanka powiatu wałeckiego wystawiła na jednym z portali sprzedażowych spodnie za 210 złotych. Już po chwili otrzymała informację emailem, że znalazł się chętny, który kupił spodnie – i żeby otrzymać swoje pieniądze, musi wejść w podany link. Ponieważ wiadomość była łudząco podobna do otrzymywanych wcześniej, kobieta, niczego nie podejrzewając kliknęła – i w ten sposób została przekierowana na fałszywe konto, tracąc ponad 9 tysięcy złotych z własnego, do którego oszuści uzyskali dostęp.

„Oszuści działający w internecie stale wymyślają nowe metody wyłudzenia pieniędzy” – przypominają policjanci. – „Czasami oszuści nakłaniają do kliknięcia przesłanych przez siebie linków, które kierują do fałszywych stron wyłudzających dane dostępowe do konta. Innym razem każą instalować różne aplikacje, które również umożliwiają im dostęp do naszych kont i kradzież pieniędzy. A w jeszcze innych przypadkach udają klientów, którzy chcą od nas kupić towar wystawiony na portalu aukcyjnym i wyłudzają od nas dane, żeby następnie nas okraść”.

Korzystając z internetu należy być czujnym i zachować ostrożność, bo oszuści często podszywają się pod witryny banków lub popularnych portali aukcyjnych i społecznościowych, przypominają policjanci. Kradzież pieniędzy z konta to tylko jedna z możliwych szkód. Mając dane osobowe, oszuści mogę na przykład wziąć duży kredyt na nasze nazwisko.

Funkcjonariusze radzą, aby za rzeczy sprzedawane na portalu aukcyjnym przyjmować jedynie wpłaty na konto. Nigdy nie wpisywać swojego loginu i hasła, gdy się ma wątpliwości, ani nie otwierać maili od nieznanych nadawców, nie mówiąc już o linkach czy załącznikach, które zawierają. Nie należy także klikać w linki wysłane od nieznanych nadawców czy przez komunikatory. Jeśli taki link przychodzi od znajomego, warto zadzwonić i upewnić się, czy znajomemu, który nam wysyła coś takiego, nikt się nie włamał na konto.

„To, czy jesteśmy bezpieczni w sieci, zależy w dużej mierze od nas samych” – podkreślają policjanci.

Podziel się:

Ostatnio dodane: