Ukraina: Wojna w impasie. Czy Putin zdecyduje się na broń jądrową?

Rosyjskie natarcie nadal stoi w miejscu, a Rosjanom nie udało się dotąd osiągnąć zamierzonych celów. Coraz więcej wskazuje na to, że to się w ogóle nie uda i politycy Zachodu zastanawiają się, czy wobec tego Władimir Putin zdecyduje się na użycie broni jądrowej.

Rosja nie pokonała armii Ukrainy i jest od tego dalsza niż kiedykolwiek. Nie uzyskała dostępu do granic administracyjnych obwodów donieckiego i ługańskiego nie przejęła też kontroli nad lewobrzeżną Ukrainą, choć bombardowania kolejnych obiektów, coraz bliżej polskiej granicy, trwają. Ale starcia naziemne mają głównie charakter pozycyjny, jak poinformował sztab generalny ukraińskiej armii, a siłom rosyjskim, jeśli udaje się posuwać do przodu, to najwyżej o kilkanaście kilometrów dziennie.

Poważnym wyzwaniem dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej jest ostrzał i bombardowania prowadzone przez rosyjskie wojska. Ostrzał odbywa się obecnie także z Morza Kaspijskiego, jak podał Juryj Ihnat, rzecznik dowództwa sił powietrznych Ukrainy, w wywiadzie dla portalu RBK-Ukraina.

Wzmacniane są umocnienia Kijowa, a mimo stałego ostrzału – dziś jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne po tym, jak zestrzelony pocisk spadł na budynek mieszkalny – wszyscy mieszkańcy są gotowi do obrony miasta. Działają punkty wydawania żywności, a Rosjanom nadal nie udało się zamknąć oblężenia miasta. Jak sprawdził Marcin Wyrwał, dziennikarz Onetu, droga na południe jest przejezdna.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwiedził w czwartek w szpitalu rannych mieszkańców obwodu kijowskiego, wśród nich dzielną nastolatkę, która własnym ciałem osłoniła przed kulami swojego brata.

Bombardowany Izium jest w ruinie, jak poinformował Konstantyn Petrow z władz miasta w telewizji „Nastojaszczeje Wriemia”. Rosjanie ostrzeliwują część miasta i niemożliwa jest ewakuacja mieszkańców. Czteroosobowa rodzina, w tym 11-letni chłopiec, zginęła w wyniku rosyjskiego ostrzału wioski Zawody pod Iziumem. Na szczęście udaje się dostarczać pomoc humanitarną i ewakuować pojedyncze osoby.

Trwa wydobywanie 1300 osób z zasypanego schronu pod Teatrem Dramatycznym w Mariupolu, co nie jest łatwe przy trwającym ostrzale. Dotąd udało się wydostać 130 osób, ale 1300 jeszcze pozostaje w piwnicach. Akcja ratunkowa trwa, zapewnił w piątek prezydent Zełenski.

Znacznie słabiej jest atakowany Charków – Serhij Bachtiński, zastępca ordynatora Szpitala Wojskowego Obwodu Wschodniego w Dnieprze, powiedział w rozmowie z Neilem Hauerem, że jest stamtąd coraz mniej ofiar – po raz pierwszy od dwóch tygodni. Jednak coraz więcej zaczyna napływać z Donbasu, gdzie walki przybrały na intensywności. Rosjanie zwolnili Wiktora Tereszczenkę, wójta gminy Wełykyj Burłuk pod Charkowem, który został uprowadzony. Teraz jest w szpitalu.

Ukraińska armia zniszczyła kolejny punkt dowodzenia Rosjan – tym razem pod Czernihowem, razem ze stacją rozpoznania radioelektronicznego Torn. Ukraińcy pod Czernihowem zablokowali dwie próby przejścia rosyjskich wojsk, zniszczyli rosyjskie bojowe wozy piechoty i transporter opancerzony Tigr, a także ostrzelali Rosjan, zadając im znaczne straty.

Z kolei ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła trzy rosyjskie pociski manewrujące nad obwodem winnickim i jeden nad obwodem odeskim, jak podała agencja Ukrinform. Według Pentagonu Ukraińcy ustanowili rekord skuteczności w użyciu systemów przeciwpancernych Javelin – na 112 strzałów mieli 100 trafień w cel!

Ukraińcy są zdeterminowani i będą dalej walczyć, ponieważ doskonale wiedzą, o czym niejednokrotnie mówił prezydent Wołodymyr Zełenski, że jeśli Rosja nie zostanie teraz powstrzymana i przykładnie ukarana, to jej przykład ośmieli innych dyktatorów, by zaatakować swoich sąsiadów i będziemy mieli kolejne wojny. Zdaniem Zełenskiego do sankcji powinna dojść blokada wszystkich europejskich portów dla rosyjskich statków i opuszczenie Rosji przez wszystkie zachodnie firmy.

Braki kadrowe dają się Rosjanom coraz bardziej we znaki: Rosja rekrutuje najemników z Baszara al-Assada i Hezbollahu do wojny w Ukrainie, jak informuje „Ukraińska Prawda”. Jednocześnie rosyjscy politycy twardo podtrzymują wersję o specjalnej operacji, podczas której życie cywilnej ludności jest oszczędzane, a szpitale i szkoły wysadzają w powietrze Ukraińcy. Świat zachodni wysyłając broń na Ukrainę wspiera jej ludobójstwo. „Każdy ładunek, który zawiera broń dla Ukrainy, stanie się prawomocnym celem dla Rosji” – ostrzegł Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji.

Generał Scott Berrier, szef amerykańskiej Wojskowej Agencji Wywiadowczej, powiedział Bloombergowi, że jeśli Putin nadal będzie przegrywał, to może sięgnąć po broń atomową jako ostateczny argument. Jednak według Mychajło Podolaka, doradcy prezydenta Zełenskiego, to nie jest możliwe już teraz, a z każdym dniem, w obliczu narastających trudności gospodarczych Rosji spowodowanych sankcjami, będzie możliwe coraz mniej. Jak powiedział portalowi „Meduza”, użycie broni jądrowej miałoby na Rosję jeszcze bardziej niszczycielski wpływ i przynajmniej niektórzy z jej polityków doskonale sobie z tego zdają sprawę.

„Atakując Ukrainę, Rosja zniszczy wszystko to, co osiągnęła w ciągu 25 ostatnich lat, kraj ten powróci do biednych lat 90.” – oświadczył w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Natomiast według Ołeksija Arestowycza, doradcy prezydenta Ukrainy, aktywna faza wojny powinna się skończyć za 2-3 tygodnie, bo Rosjanie już nie mają rezerw, a najemnikami nie załatają dziur w swoich szeregach. Problemem jest zresztą nie tylko brak ludzi, ale też fatalna logistyka i dowodzenie ta operacją. Dlatego, jak uważa, już w połowie kwietnia albo pod koniec tego miesiąca mieszkańcy Kijowa będą mogli wrócić do domów.

Sankcji wobec Rosji przybywa. Kreml jest oburzony odebraniem licencji rosyjskiej telewizji Russia Today w Wielkiej Brytanii, bo jak powiedział rzecznik Putina, Dmitrij Pieskow, to pogwałcenie wolności słowa i antyrosyjskie szaleństwo. Najwidoczniej zapomniał, że Rosja zablokowała dostęp do internetowych serwisów rosyjskiego BBC, niemieckiego nadawcy Deutsche Welle i dziesiątków innych mediów, ponieważ nie informowały o wojnie zgodnie z linia nakazaną przez Kreml.

Premier Wielkiej Brytanii obiecał dalszą pomoc w postaci defensywnego uzbrojenia i wywieranie nacisku na inne kraje w tej kwestii. Dania zaoferowała wysłanie na Ukrainę żołnierzy w ramach misji pokojowej, jak powiedział minister obrony Morten Bodskov.

Parlament Europejski zakazał wstępu do swoich siedzib w Brukseli i Strasburgu rosyjskim dyplomatom oraz urzędnikom państwowym. Trwa masowe wydalanie rosyjskich dyplomatów z krajów Europy: Bułgaria podjęła decyzję o wydaleniu 10 rosyjskich dyplomatów za ich działalność niezgodną ze statusem dyplomaty, Łotwa i Estonia wydaliły po trzech pracowników ambasady rosyjskiej tego samego powodu, Litwa – czterech.

Do sankcji włączyła się Norwegia, wprowadzając zamrożenie aktywów i zakaz podróżowania między innymi Władimira Putina, Siergieja Szojgu i Siergieja Ławrowa. Kraj wstrzymał też niektóre ułatwienia wizowe, eksport, handel i transakcje, które mogłyby bezpośrednio wspierać rosyjskie maszyny wojenne. Pakiet sankcji przyjęła też Nowa Zelandia, obejmując restrykcjami Władimira Putina, Siergieja Szojgu i Siergieja Ławrowa.

Jak poinformowała polska straż graniczna, 18 marca granicę polsko-ukraińską przekroczyło ponad 2 mln osób, głównie kobiet i dzieci.

Podziel się:

Źródło: Onet