"Ukraina bez Putina", protest przed konsulatem rosyjskim fot. L. Łada

Ukraina: Walki trwają. Są kolejne sankcje

Ostrzeliwane Sumy, z których udało się ewakuować około 5 tysięcy osób, bombardowana Ochtyrka, głośne eksplozje w Kijowie, kolejne sankcje i kłopot z polskimi myśliwcami. Tak wyglądała noc z 8 na 9 marca na wojnie w Ukrainie.

Nadal trwa bombardowanie Sum. Jak poinformował Dmytro Żywiecki, szef obwodowej administracji miasta, rosyjskie samoloty zrzucały w nocy bomby na dzielnice mieszkaniowe, a wśród zabitych i rannych są dzieci. Podczas rosyjskiego nalotu zginął wraz z rodziną Artem Pryimenko, 16-letni mistrz Ukrainy w sztuce walki sambo, jak podała Nexta. Wczoraj dwoma transportami udało się ewakuować 5 tysięcy mieszkańców tego miasta, głównie kobiet i dzieci. Bombardowana była też Ochtyrka w obwodzie sumskim. Na razie wiadomo o śmierci jednej osoby i 14 rannych.

W Kijowie i okolicach całą noc było słychać głośne wybuchy, w mieście wyły syreny ostrzegające przed nalotem, jak informował Christopher Miller, dziennikarz Buzz Feed News. Z kolei w mieście miasta Czuhujiw w obwodzie charkowskim pocisk trafił w dom, zabijając osobę dorosłą i dziecko.

Jak poinformował Herman Hałuszczenko, minister energetyki Ukrainy, pracownicy elektrowni atomowej w Zaporożu nadal są więzieni przez Rosjan, są także torturowani, a Rosjanie żądają od nich oświadczeń, które będą mogli wykorzystać w komunikatach propagandowych. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała, że systemy monitorujące materiały jądrowe w przejętych przez wojska rosyjskie składowiskach odpadów radioaktywnych w Czarnobylu przestały przesyłać dane, jak podał „The Kyiv Independent”.

Prezydent Wołodymyr Zełenski podziękował dziś amerykańskiemu rezydentowi Bidenowi za zakaz importu ropy naftowej z Rosji i inwestowania w rosyjski przemysł paliwowo-energetyczny swoim obywatelom. To widoczny sygnał dla całego świata, jak powiedział Zełenski.

Stany Zjednoczone zapowiedziały też wysłanie do Polski dwóch baterii systemów obrony przeciwrakietowej Patriot do Polski, jak podał Fox News.

Kolejne sankcje dają się we znaki Rosji i Rosjanom: Coca-Cola zawiesiła swoją działalność w tym kraju, tak samo McDonald’s – wczoraj przed lokalami ustawiały się gigantyczne kolejki w całej Rosji. Koncern Shell, który kupił dostawy ropy z Rosji, uznał tę decyzję za niewłaściwą i przeprosił.

Kristalina Georgiewa, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, poinformowała, że zarząd MFW zatwierdził 9 marca 1,4 mld dol. dla Ukrainy, by pomóc jej w walce z Rosją, a pracownicy MFW są w codziennym kontakcie z władzami Ukrainy, by pomagać jej w kryzysie gospodarczym.

Włosi przygotowują kolejne miejsca dla ukraińskich uchodźców – dotąd dotarło ich na półwysep Apeniński około 21 tysięcy. 11 ciężko chorych ukraińskich dzieci z rodzicami wyleciało specjalnym transportem na leczenie do Izraela. Z kolei w Polsce jest leczonych obecnie około 700 dzieci z Ukrainy, jak poinformował minister Adam Niedzielski. Tylko w punktach medycznych dwóch województw graniczących z Ukrainą udzielono pomocy ponad 5 tys. chorym.

Polacy kompletnie zaskoczyli NATO, a zwłaszcza Amerykanów, swoją wczorajszą decyzją oddania polskich MiG-ów do dyspozycji USA i przekazania ich start do bazy USA-NATO w Ramstein. Jak powiedział rzecznik Pentagonu John Kirby, budzi to poważne obawy dla całego Sojuszu Atlantyckiego nie widzi dla takiej propozycji rzeczowego uzasadnienia. USA wcześniej zapowiadały, że poprą decyzję Polski, jeśli zdecyduje się przekazać myśliwce Ukrainie, choć Rosja ostrzegała, że może to uznać za opowiedzenie się za jedną ze stron konfliktu. Najwyraźniej jednak nie spodziewali się, że RP rozwiąże to w taki sposób.

Z importu rosyjskiej ropy i gazu nie zamierzają rezygnować Węgry. Premier Orban wyjaśnił, że nie może pozwolić, by przez tę wojnę cierpiały węgierskie rodziny.

Według „The Kyiv Independent” sztab generalny Ukraińskich Sił Zbrojnych jest zdania, że Rosja może włączyć do wojny nawet 800 żołnierzy z Naddniestrza. Rosjanie ściągnęli już nad granicę grupę Wagnera, kadyrowców i rekrutują ochotników do walki wśród Syryjczyków.

Jak poinformowała Avril Haines, dyrektor Wywiadu Narodowego USA, groźby użycia broni atomowej przez prezydenta Putina to tylko groźby i próba zniechęcenia do pomocy Ukrainie. Wywiad USA obserwuje działania Rosji w tej sferze i nie zaobserwował żadnych zmian.

Jednak według danych wywiadowczych, choć Putin ewidentnie nie docenił siły oporu Ukraińców, a jego plan zdobycia tego kraju był fatalnie skonstruowany, nie mówiąc już o brakach w wyposażeniu i wyszkoleniu samej armii, to nadal jest przekonany, że może pokonać Ukrainę. A to oznacza, że niepowodzenia mogą tylko zwiększać jego agresję i skutkować wysyłaniem kolejnych wojsk i eskalacją ataków, bez zważania na ofiary cywilne. Ale według Avril Haines to się może zmienić, biorąc pod uwagę koszty, jakie ponosi Rosja. Na razie jednak czeka nas kilka bardzo trudnych tygodni.

Źródło: Onet