Solidarni z Ukrainą - Poznań Plac Wolności fot. Magda Zając

Ukraina: Trwa ostrzał Donbasu, Charkowa i Mariupola. Odnotowano atak nieznaną substancją

Według opinii Pentagonu najbliższe trzy tygodnie zdecydują o losach wojny. Jeśli Zachód dostarczy Ukrainie więcej broni – kraj może wyjść z tej wojny zwycięsko. Ale dziś Rosjanie zaatakowali w Mariupolu nieznaną substancją. 

Michael C. Ryan, były zastępca asystenta sekretarza obrony USA, jest zdania, jak powiedział Sky News, że Rosjanie co prawda zmienili swój cel na tej wojnie, ale jest jeszcze kwestia, czy zdołają go osiągnąć przy tych stratach, jakie ponieśli. Odtworzenie siły bojowej rosyjskich wojsk to ogromny problem, mimo że w kierunku Iziumu ciągnie konwój z zaopatrzeniem i oddziałami wojska o długości 12 km. W skład konwoju mają wchodzić: dowództwo i kontrola, batalion wsparcia, personel pomocniczy i skrzydło obrotowe.

Jednak rosyjscy żołnierze coraz częściej odmawiają walki z bardziej doświadczonym i technicznie lepszym przeciwnikiem, a szpitale polowe są przepełnione rannymi. Zdaniem Amerykanów sytuacji nie poprawi nowy dowódca Aleksander Dwornikow, bo według nich będzie stosował tradycyjną rosyjską taktykę ze zmasowanymi atakami lotniczymi i artyleryjskimi, która już okazała się nieskuteczna.

Według danych USA dodatkowe konwoje logistyczne i artyleryjskie koncentrują się w okolicach Iziumu, a walki w Donbasie są bardziej intensywne, ale nowa ofensywa jeszcze się nie zaczęła

Jak poinformował szef władz obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj ostrzał obwodu trwa i nie ocalał żaden obiekt jakiejkolwiek infrastruktury. Według niego Rosjanie mają informatorów, którzy wskazują im cele cywilne: sklepy pełne ludzi, domy mieszkalne i magazyny z żywnością. Zniszczone są domy w Lisiczańsku, Siewierodoniecku, Zołotem, Kreminnej i wielu innych miejscowościach obwodu. Rosjanie zaatakowali siły ukraińskie pod Zołotem, ale ten szturm został odparty. Z kolei wojska ukraińskie zniszczyły rosyjski skład amunicji w Nowoajdarze w obwodzie ługańskim.

Sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że nadal trwa częściowa blokada Charkowa, a miasto jest ostrzeliwane. Odnotowano 66 ostrzałów w ciągu ostatnich 24 godzin. Zginęło 11 osób cywilnych, 14 zostało rannych. Jak poinformował Ołeh Syniehubow, szef władz obwodowych, Rosjanie stosują w Charkowie miny o opóźnionym działaniu, dlatego mieszkańcy muszą być bardzo ostrożni i nie podchodzić do nietypowych obiektów.

Mariupol nadal się nie poddaje mimo wyjątkowo trudnej sytuacji miasta. Mieszkańcy nie mają ogrzewania, wody i jedzenia, nie ma już gdzie grzebać zmarłych, a Rosjanie zdobyli port rybacki w mieście, przecinając linię ukraińskiej obrony. Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) wszystko to wskazuje na to, że Rosjanie opanowali centrum miasta i zepchnęli Ukraińców do defensywy. Jak poinformowała telwizja Nexta, około godziny 21.00 Rosjanie użyli nieznanej substancji chemicznej przeciwko wojskowym i cywilom w Mariupolu. Osoby zaatakowane miały kłopoty z oddychaniem i dolegliwości neurologiczne.

Na Facebooku ukraińskiej 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej im. Kontradmirała Mychajła Biłyńskiego, która walczy w Mariupolu, ukazał się post, w którym żołnierze skarżą się, że brakuje im już amunicji. „Nikt już nie chce z nami rozmawiać, zostaliśmy spisani na straty” – napisali. Jednak Serhij Orłow, zastępca mera Mariupola, zaprzeczył tym doniesieniom w rozmowie z BBC i stwierdził, że doniesienia są fałszywe. Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny stwierdził, że armia robi wszystko, co możliwe i niemożliwe, by odnieść zwycięstwo, ocalić życie żołnierzy i ludności cywilnej Mariupola. Ale nie będzie publicznie omawiał szczegółów działań obronnych ze względu na bezpieczeństwo.

Trwa ukraińska kontrofensywa na południu kraju w obwodzie chersońskim, gdzie udało się wyzwolić miejscowości Osokoriwka i Ołeksandriwka oraz zaatakować rosyjskie lotnisko i punkt dowodzenia w Melitopolu. Według ISW może to świadczyć o tym, że Ukraińcy chcą odbić Chersoń i może się to udać w ciągu kilku najbliższych tygodni.

W Kijowie i okolicach trwa sprzątanie amunicji i niewybuchów zostawionych przez Rosjan. Unieszkodliwiono już ponad 11 tys. sztuk amunicji i sporo odzyskano, w tym amunicję do czołgów 125 mm, amunicję do broni strzeleckiej i pociski RPG. Są otwierane kolejne sklepy, przejezdne sa już trzy mosty. Nadal jednak w mieście nie jest bezpiecznie ze względu na miny i niewybuchy, Rosjanie w każdej chwili mogą znów zacząć ostrzał stolicy. Dlatego mer Kijowa Witalij Kliczko nadal prosi mieszkańców o zachowanie ostrożności.

Według agencji Ukrinform otwarto dziś tymczasowy most łączący Irpień, Buczę oraz Hostomel z Kijowem. Natomiast Ukraińska Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowała o znalezieniu kolejnych zwłok w Borodziance pod Kijowem. Tym razem to siedem ofiar. Pod gruzami budynków znaleziono już 19 ciał.

Według Ministerstwa Obrony Ukrainy Rosja straciła ponad 19,5 tys. żołnierzy na wojnie, a także między innymi 154 samoloty, 725 czołgów, 1923 pojazdów opancerzonych i 119 dronów. Jak podało BBC, ponad 20 proc. żołnierzy rosyjskich, którzy zginęli, to oficerowie, w tym 10 pułkowników i 20 podpułkowników. Według BBC Rosja traci na Ukrainie swoich najlepszych, wysoko wykwalifikowanych specjalistów, jak operatorów sił specjalnych czy pilotów myśliwców.

Niemieckie siły zbrojne przygotowują lot dla rannych Ukraińców, którzy będą leczeni w Niemczech, jak podała agencja dpa. W tym celu specjalny samolot Luftwaffe, Airbus A310 MedEvac, ma polecieć z Kolonii do Rzeszowa. Gorzej wygląda sytuacją z bronią, o którą prosi Ukraina. „Bild” poinformował, że niemiecki koncern sam zaoferował pomoc, ale niemiecki rząd się na nią nie zgodził. Marie-Agnes Strack-Zimmermann, przewodnicząca komisji obrony w Bundestagu, zaproponowała, żeby zamiast dostaw niemieckich czołgów Marder wysłać na Ukrainę poradziecki sprzęt z krajów wschodnioeuropejskich partnerów, za co otrzymaliby oni rekompensatę od Niemiec. Przewodnicząca motywowała to tym, że obsługi niemieckich czołgów Ukraińcy musieliby się dopiero uczyć, natomiast radziecki sprzęt jest im dobrze znany i mogliby go wykorzystać od razu.

W ramach sankcji wobec Rosji szwedzka firma Ericsson zawiesiła swoją działalność w Rosji, a Finlandia wstrzymała połączenie pocztowe z Rosją i Białorusią do odwołania. Włochy zamroziły wart 105 mln euro majątek Nikity Mazepina, byłego kierowcy Formuły 1, i jego ojca, oligarchy Dmitrija Mazepina. 21 rosyjskich linii lotniczych znalazło się na „czarnej liście” bezpieczeństwa lotniczego Komisji Europejskiej.Kanada objęła sankcjami 33 firmy rosyjskiego sektora zbrojeniowego.

W Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości w Hadze są już wnioski 42 krajów o rozpoczęcie śledztwa w sprawie zbrodni wojennych Rosji na szczeblu międzynarodowym. Do Lwowa przybył oddział francuskich żandarmów ds. naukowych i technicznych, który pomoże Ukraińcom zbadać rosyjskie zbrodnie wojenne w obwodzie kijowskim.

W rosyjskiej telewizji państwowej minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow stwierdził, że rozmowy pokojowe z Ukraina mogą być kontynuowane, jednak Rosja nie zamierza na ich czas wstrzymać operacji wojskowej. Według ustaleń portal śledczego Bellingcat Christo Grozewa niepowodzenia na Ukrainie jednak – przynajmniej częściowo – dotarły do Władimira Putina, bo generał pułkownik Siergiej Biesiada, szef piątego wydziału Federalnej Służby Bezpieczeństwa wylądował w więzieniu w Lefortowie za niepowodzenie akcji na Ukrainie, a około 150 oficerów straciło pracę.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że losy wojny mogą zależeć od tego, jak szybko nadejdzie pomoc ze Stanów Zjednoczonych z bronią, która wyrówna szanse Ukraińców w walce z agresorem.

„Nie można mieć nadziei na to, że Rosja sama się zatrzyma. Nie można liczyć na to, że rozsądek wygra i rosyjska władza zrezygnuje z prowadzenia wojny. Rosję można jedynie zmusić do szukania pokoju, zaprzestania zniszczeń i torturowania ludzi, do szanowania opinii sąsiadów – dodał Zełenski w przemówieniu do parlamentu południowokoreańskiego.