Ukraina: Tragedia w oblężonym Mariupolu. Walki trwają

Solidarni z Ukrainą - Poznań Plac Wolności fot. Magda Zając

Nad ranem minęły dwa tygodnie od rozpoczęcia ataku Rosji na Ukrainę. Od tego czasu Rosjanom niewiele udało się posunąć do przodu: mimo ostrzałów, bombardowań i ataków na obiekty cywilne, w tym szpitale, nadal największe miasta są w rękach ukraińskich.

Zbombardowane i ostrzelane tej nocy były Połtawa, Kropywnycki, Winnica i Czerkasach w centralnej Ukrainie. W Ochtyrce pod ostrzałem zginęli 13-letni chłopiec i dwie kobiety. Rosjanie usiłują posuwać się w kierunku Kijowa, oblężony są Mariupol i Mikołajów. Trwa ewakuacja obwodu donieckiego, jednak z dużymi utrudnieniami. Rosjanie, nawet jeśli się zgadzają na zawieszenie ognia i otwarcie korytarza humanitarnego, to nie dotrzymują słowa. Stale też prowadzone są naloty na cele cywilne, w tym osiedla mieszkaniowe i domy mieszkalne: we wsi Słobożanśke rosyjski pocisk zabił cztery osoby, dwie kobiety i dwoje dzieci. Przeżyła tylko 5-letnia dziewczynka.

Tragiczna sytuacja jest w oblężonym Mariupolu, którego bronią gwardziści pułku „Azow”. Wczoraj Rosjanie zbombardowali tamtejszy szpital położniczy. Do tego faktu odniósł się w swoim przemówieniu z nocy prezydent Wołodymyr Zełenski. Nazwał atak Rosjan ludobójstwem.
„Co tam było? Maleńcy banderowcy?” – pytał z goryczą. Podkreślił, że Rosjanie strzelali do kobiet w ciąży, strzelali do dzieci. „My nigdy nie zrobilibyśmy niczego podobnego, bo jesteśmy ludźmi” – mówił. – A wy?”.

Jego zdaniem to, co najeźdźcy robią Mariupolowi, przekracza jakiekolwiek normy i teraz Europejczycy nie będą mogli powiedzieć, że nie widzieli, co stało się Ukraińcom, co stało się mieszkańcom Mariupola. I ponownie zaapelował o zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Ukrainą lub przekazanie im myśliwców, żeby sami mogli to zrobić. Bo dalszy brak działania jest wyrokiem śmierci dla kolejnych cywilów. Według danych UNICEF w ciągu niespełna dwóch tygodni z Ukrainy uciekło ponad milion dzieci.

Mariupol nadal walczy. Obrońcy miasta tylko 9 marca zniszczyli cztery rosyjskie czołgi, jeden bojowy wóz piechoty i jedenaście pojazdów opancerzonych, w tym wóz dowodzenia, jak poinformowało ministerstwo obrony Ukrainy. Władze opublikowały też filmik z walki białoruskiego batalionu, który wspiera Ukraińców.

Wywiad amerykański ostrzegł stronę ukraińską przed możliwością rosyjskiego ataku bronią chemiczną lub biologiczną, jak poinformowała na Twitterze Jen Psaki, rzeczniczka Białego Domu. Z kolei brytyjskie ministerstwo obrony podało, że rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło użycie w Ukrainie systemu TOS-1A, w którym używane są rakiety termobaryczne.

Czy Ukraińcy dostaną polskie MiG-29? Według ambasadora Polski w USA Marka Magierowskiego Amerykanie odrzucili propozycję przekazania samolotów przez bazę w Niemczech, bo uznali, że mogła prowadzić do eskalacji wojny. Poza tym zdaniem Pentagonu dla Ukrainy obecnie najbardziej skuteczną pomocą będzie wysłanie dodatkowej broni przeciwpancernej i przeciwlotniczej. Brytyjczycy chcą przekazać Ukrainie przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Starstreak – dotąd przekazali 3 615 ręcznych wyrzutni przeciwpancernych NLAW.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy zatwierdził nadzwyczajną pomoc dla Ukrainy w wysokości 1,4 mld dolarów, a amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła ustawę, dzięki której Ukraina i jej europejscy sojusznicy otrzymają pomoc o łącznej wartości 13,6 mld dol. Izba przyjęła też ustawę o embargu na rosyjskie surowce energetyczne. Obie ustawy trafiły już do Senatu. Ambasador Polski w USA przyznał w CNN, że dodatkowe wsparcie jest Polsce bardzo potrzebne zwłaszcza jeśli chodzi o uchodźców, bo pod tym względem Polska dochodzi do punktu krytycznego. Do Polski przyleciała dziś wiceprezydent USA Kamala Harris.

Dziś w tureckiej Antalyi mają się spotkać ministrowie spraw zagranicznych Ukrainy i Rosji – Dmytro Kułeba i Siergiej Ławrow i jest to pierwsze spotkanie na tak wysokim szczeblu od rozpoczęcia wojny. Z kolei szefowie państw i rządów UE spotkają się – także dziś – w Wersalu i będą ustalać kolejne sankcje wobec Rosji.

Źródło: Onet