zniszczony BTR 82A fot. Siły Zbrojne Ukrainy

Ukraina: Rosjanie wycofują się z północy. Mariupol nadal walczy

Według wywiadu brytyjskiego to właśnie Mariupol będzie głównym celem sił rosyjskich w nadchodzących dniach wojny rosyjsko-ukraińskiej. Rosjanie wycofują się na wschód, a miasto stoi im na drodze do otwarcia korytarza lądowego z Krymem.

Siły rosyjskie wczoraj wycofały się ostatecznie z obwodu kijowskiego, kończy się ewakuacja z Sum, o czym szef administracji obwodowej Dmytro Żywycki poinformował w niedzielę. Na zdjęciach satelitarnych firmy Maxar widać ogromny konwój rosyjski, liczący 900 pojazdów, który opuszcza region.

Od kilku dni analitycy zapowiadają, że główny ciężar walk przeniesie się na wschód i to tam kierują się rosyjskie wojska. Według brytyjskiego wywiadu głównym celem rosyjskiej ofensywy będzie teraz oblężony Mariupol, bo jego zdobycie zapewni Rosjanom nie tylko odcięcie Ukrainy od Morza Azowskiego, ale też korytarz lądowy do okupowanego od 2014 roku Krymu.

Rosjanie praktycznie od początku wojny usiłują zdobyć to miasto, które wciąż się broni. Prowadzone na oślep ostrzały pozwoliły im zdobyć przedmieścia, ale centrum nadal jest w rękach ukraińskich. Broniący miasta pułk Azow dostał zgodę prezydenta Ukrainy na opuszczenie miasta, jeśli dałoby się to zrobić tak, by nie narażać życia, ale żołnierze odmówili. Musieliby zostawić rannych i chorych, a nie chcą tego zrobić. Według prezydenta Zełenskiego w mieście jest jeszcze około 150 tys. osób.

Rosjanie w nocy zaatakowali też Tarnopol – władze zaapelowały do mieszkańców, by udali się do schronów. Jeszcze nie wiadomo, jaki to był atak i jakie szkody wyrządził. Miał miejsce także kolejny ostrzał Odessy, podczas którego ucierpiał jeden budynek, jak podaje agencja Interfax-Ukraina. Rosjanie zatrzymali też cztery osoby podczas wczorajszej pokojowej demonstracji w Kachowce.

Jak poinformował rano sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, w obwodach donieckich i ługańskim ukraińscy żołnierze odparli siedem ataków wojsk rosyjskich, zniszczyli dwa pojazdy opancerzone, 43 samochody wojskowe i moździerz. A siły powietrzne zestrzeliły trzy samoloty, jeden śmigłowiec i dwie rakiety manewrujące.

Marianna Wyszemirska, która w zaawansowanej ciąży i ranna uciekała z bombardowanego szpitala w Mariupolu i której zdjęcia obiegły świat, nagle odnalazła się w Rosji. Nie wiadomo, jak tam trafiła, ale udzieliła wywiadu rosyjskiemu blogerowi, w którym powiedziała, że żadnego bombardowania szpitala nie było, ona sam poraniła sie tylko od odłamków szkła i że ani ona, ani jej mąż nie wydali zgody na robienie i publikację im zdjęć – czemu z kolei stanowczo zaprzeczają wszyscy fotografowie, którzy uwiecznili ten moment.

Według dziennikarzy kobieta mogła być jedna z osób zabranych z Mariupola pod przymusem do Rosji i została zmuszona do opowiedzenia tej nieprawdziwej historii przed kamerą. Witold Szabłowski w swoim wpisie na FB przypomniał, jak służby Łukaszenki uprowadziły samolot lecący z Grecji, by zatrzymać białoruskiego dziennikarza Romana Protasiewicza – i co opowiadał Protasiewicz w nagraniach w białoruskiej reżimowej telewizji, żeby ratować siebie i swoja dziewczynę.

W rozmowie z CBS prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał działania Rosji w Irpieniu i Buczy, gdzie nadal znajdowane są dziesiątki ciał zamordowanych cywilów, ludobójstwem.

Jak podaje firma Maxar, publikując zdjęcia satelitarne, znaleziono tam nowy masowy grób, obok jednej z cerkwi. Dotąd wiedziano o jednym, w którym znajdowało się 280 ofiar, nie licząc ciał rozrzuconych na ulicach i pozostawionych w domach.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken zapewnił, że jego kraj zdecydowanie potępia okrucieństwa Rosji w Buczy i w całej Ukrainie. „Dążymy do odpowiedzialności za pomocą każdego dostępnego narzędzia, dokumentując i udostępniając informacje, aby pociągnąć do odpowiedzialności osoby odpowiedzialne” – napisał.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała, że w Rosji nadal trwa tajna mobilizacja, a jednym z argumentów mających przekonać Rosjan do wstępowania do wojska jest możliwość wzbogacenia się dzięki kradzieżom dokonanym na wojnie. Jednak świadectwa tych, którzy już na tej wojnie są, sprawiają, że coraz trudniej znaleźć chętnych.

„Rosyjscy okupanci wyjechali do Ukrainy po tytuł »bohatera Federacji Rosyjskiej«, a wrócili bez kończyn i zaszczytów” – zacytowała SBU słowa rosyjskiego żołnierza z przechwyconego nagrania. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że Rosjanie walczący na Ukrainie są zdemoralizowani i odmawiają wykonywania rozkazów.