pożar we Lwowie fot. Najwyższa Rada Ukrainy

Ukraina: Rosjanie niszczą magazyny paliwa i żywności. Ukraińcy odbili Trościaniec

32. dzień wojny na Ukrainie niewiele zmienił w układzie sił na froncie. Rosjanie nadal ostrzeliwują miasta Ukrainy, skupiając się teraz na magazynach paliwa i żywności. Częstotliwość ataków jest nadal mniejsza. Ukraińcy coraz częściej kontratakują.

Według Wadyma Denysenki, doradcy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Rosjanie atakują z powietrza rzadziej, ale atakują zapasy paliwa i żywności, więc rząd będzie musiał je rozproszyć. Rosjanie rozpoczęli też rotację oddziałów – te, które ucierpiały w starciach z Ukraińcami, są przenoszone na terytorium Białorusi, gdzie uzupełniają zapasy, mogą zostawić rannych i chorych, odpocząć – i wrócić na front, jak poinformował sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Nadal trwa ostrzał Charkowa. W nocy naliczono 15 ataków na miasto. Jak powiedział prezydent Zełenski w swoim przemówieniu, wojska rosyjskie zniszczyły pomnik ofiar Holocaustu w Drobyckim Jarze. „Podczas II wojny światowej w tym miejscu naziści rozstrzelali blisko 20 tys. ludzi. Po 80 lata są oni zabijani powtórnie” – powiedział prezydent.

Ukraińcy wygrali starcie o miejscowość Husariwka w obwodzie charkowskim – dziś czyścili ją z resztek rosyjskich wojsk. Właśnie w obwodzie charkowskim wojska rosyjskie stosują nowy system zdalnego minowania, jak podała agencja Ukrinform, powołując się na portal Armyinform.

Mariupol nadal walczy, choć Rosjanie zdobywają kolejne dzielnice miasta. Żołnierze mogliby spróbować się wydostać z oblężenia, mają na to zgodę rządu, ale nie chcą zostawić miasta oraz swoich chorych i rannych. Z cywilnych mieszkańców miasto opuściła połowa, czyli około 270 tysięcy. Według mera Wadyma Bojczenki około 20-30 tys. mieszkańców zostało przemocą wywiezionych do Rosji, zabrano im dokumenty.

W Mariupolu brakuje wody. Czysta woda znajduje się tylko w poidłach w parkach, ale pójście po nią jest bardzo niebezpieczne, bo w mieście trwa stały ostrzał, a Rosjanie strzelają jak popadnie, do wszystkich.

Z kolei dzieci bez rodziców wywieziono z Mariupola do okupowanego Doniecka, jak twierdzą mieszkańcy. Dzieci przebywają w szpitalu zakaźnym, zajmują jeden oddział. Mają odzież, ale brakuje pampersów, mieszanek mlecznych i owoców, jak twierdzą mieszkańcy Doniecka.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy podało, że Rosjanie znów użyli zakazanej broni. Tym razem to amunicja kasetowa typu „Tornado-S” zastosowana w mieście Krasnohoriwka w obwodzie donieckim. Okres samolikwidacji tej amunicji może wynosić nawet 40 lat, jak uważa ministerstwo, więc jest ona ogromnym zagrożeniem dla mieszkańców.

Ukraińcy zdobyli miasto Trościaniec i odblokowali drogę z Sum do Połtawy. Zdaniem dziennikarza Jarosława Trofimowa to prawdopodobnie najważniejszy jak dotąd sukces ukraińskiej kontrofensywy. Rosjanie przed wycofaniem się z Trościańca zaminowali szpital, jak poinformował wiceszef władz obwodowych Taras Sawczenko, który dotarł do miasta z konwojem humanitarnym. Trwa rozminowywanie placówki.

We Lwowie ostrzał znów wywołał pożar na terenie jednego z magazynów paliw, ale ugaszono go po dwóch godzinach. Rosjanie zniszczyli w sobotę magazyn ropy naftowej w Dubnie w obwodzie rówieńskim, ale dziś już wiadomo na pewno, że podczas ataku nikt nie zginął.

Chersoń jest nadal oblężony i jak co dzień jego mieszkańcy wyszli na ulice, żeby zaprotestować przeciwko okupacji. Protestowali także mieszkańcy okupowanej Kachowki w obwodzie chersońskim. Armia ukraińska ponownie, już jedenasty raz, zaatakowała lotnisko w Czornobajiwce w obwodzie chersońskim, okupowane przez Rosjan.

Ukraińskie dowództwo operacyjne Północ poinformowało o zniszczeniu rosyjskiej kolumny wojskowej w obwodzie czernihowskim i zdobyciu dwóch opancerzonych ciężarówek Tornado-U. Ukraińcy zniszczyli także dwa wozy opancerzone Tigr, czołg i dwie ciężarówki z amunicją.

Jak poinformował Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Rosjanie najwidoczniej chcą otoczyć siły ukraińskie na południowym wschodzie, jednak przeszkadza im w tym fakt, że Ukraińcy przeszli do kontrataków. Niewielkich – ale jednak, jak podkreślił.

Z kolei Kyryło Budanow, naczelnik głównego zarządu wywiadu ministerstwa obrony Ukrainy, jest zdania, że Rosja chce podzielić Ukrainę na dwie części i z tej wschodniej stworzyć region kontrolowany przez Moskwę, skoro nie udało się jej przejąć całego kraju. Według niego to próba stworzenia Korei Północnej i Południowej w Ukrainie, ale tego nie uzna żaden kraj na świecie. Na stworzenie czegoś takiego nie ma szans także dlatego, że na terytorium okupowanym rozpocznie się wojna partyzancka.

Według szacunków sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, Rosjanie do 27 marca stracili prawie 17 tysięcy żołnierzy, 121 samolotów, 582 czołgi, 166 transporterów opancerzonych, 7 okrętów, 52 dział przeciwlotniczych i wiele innego sprzętu. Zginęło już siedmiu rosyjskich generałów, jak podaje BBC, co dowodzi słabego wyszkolenia rosyjskiej armii i skuteczności ukraińskich snajperów.

Finlandia zdecydowała się zamknąć kolejowe przejścia graniczne z Rosją. Wstrzymała też lądowy ruch towarowy między oboma krajami. Polska nadal tego nie zrobiła mimo protestów trwających na granicy z Białorusią.

29 i 30 marca ma się odbyć w Turcji kolejna tura rozmów ukraińsko-rosyjskich. Jak poinformował prezydent Zełenski, ukraińscy negocjatorzy otrzymali instrukcje, by nie dyskutować o żadnej „denazyfikacji” lub „demilitaryzacji”. Te warunki jako nie wiadomo, co znaczące, mają być od razu odrzucone. Liz Truss, brytyjska minister spraw zagranicznych, powiedziała dziś, że kluczowymi warunkami zniesienia sankcji wobec Rosji są zawieszenie broni i wycofanie wojsk z Ukrainy.

Prezydent Zełenski udzielił dziś wywiadu rosyjskim niezależnym mediom.
„Rosja musi znać prawdę” – powiedział. – Rosyjscy dziennikarze z kanału Zegar na YouTube, telewizji Deszcz, portalu Meduza i publikacji „Kommersant” oraz „Nowa Gazeta” otrzymali odpowiedzi na wszystkie swoje pytania. Wyraźnie i wprost”.